Teatr Dramatyczny. Czego nie widać, czyli teatr od kulis

Anna Kopeć [email protected]
W sztuce "Czego nie widać" rzeczywistość i fikcja,  słowne i sytuacyjne spięcia między zespołem artystycznym i technicznym tworzą splot zabawnych i absurdalnych nieporozumień.
W sztuce "Czego nie widać" rzeczywistość i fikcja, słowne i sytuacyjne spięcia między zespołem artystycznym i technicznym tworzą splot zabawnych i absurdalnych nieporozumień. Anatol Chomicz
Na początku roku Teatr Dramatyczny pokaże przezabawną historię z życia pewnych aktorów

Komedia brytyjskiego dramatopisarza Michaela Frayna "Czego nie widać" to rozrywkowa propozycja Teatru Dramatycznego na zbliżający się karnawał. W sztuce wykorzystano zabieg - znany od czasów Szekspira - "teatru w teatrze", gdzie można podpatrzeć aktorów w trakcie ich codziennej pracy.

- Dla zwykłego widza teatr wydaje się być czymś radosnym, prostym, dopracowanym. A jednak bawienie widzów to trudna praca, która wymaga dużego wysiłku. Aktorzy też zmagają się ze swoimi codziennymi problemami i często przenoszą je na scenę. W tej sztuce zobaczymy ich w niecodziennych sytuacjach, poznamy ich zakulisowe ich konflikty i romanse - mówi reżyser Tomasz Leszczyński.

Osią dramaturgiczną są relacje bohaterów, które piętrzą się w trakcie prób do spektaklu.

Aktorzy objazdowego teatru przygotowują spektakl, którego głównym celem jest reklama sardynek i zarobienie pieniędzy podczas tournée po prowincjonalnych miasteczkach. Dwa światy - sceniczny i zakulisowy, fikcyjny i rzeczywisty, dla każdego z bohaterów splatają się w jeden wielki kłębek, doprowadzając akcję do szczytów groteski i absurdu.

- To ciekawa praca. Musimy wykreować dwie, pełnowymiarowe postaci: bohatera wystawianej sztuki i aktora uwikłanego w zakulisowe perypetie - mówi aktor Bernard Bania - Ogromna odpowiedzialność spoczywa na reżyserze, który musi poukładać te puzzle w zabawną całość.

Za ruch sceniczny odpowiada Michail Zubkov. Scenografię i kostiumy przygotowała Elena Lola Loli. Premiera 3 stycznia o godz. 19.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze 21

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
koneser
W dniu 14.01.2015 o 13:40, Ona napisał:

Wygląda na to, że rządzący uważają nas za kompletnych kretynów i dlatego raczą nas taką rozrywką. Również byłam, widziałam....żenada, nie mogłam doczekać się końca...

Uważasz to co pokazują w teatrze, za rozrywkę?
O
Ona
W dniu 14.01.2015 o 08:13, koneser napisał:

Teatr ma inną funkcję niż wszystkim widzom się wydaje, stąd taka duża wasza irytacja . Teatr jest miejscem do emitowania propagandy i tylko sztuka propagandowa realizująca doktrynę rządzących, nie naszą, ma możliwość być prezentowana. Dzięki analizie repertuaru teatru, galerii sztuk i wszystkich finansowanych z publicznych pieniędzy produkcji ,,artystycznych" możemy się przekonać jaką doktrynę mają rządzący w Polsce.

Wygląda na to, że rządzący uważają nas za kompletnych kretynów i dlatego raczą nas taką rozrywką. 

Również byłam, widziałam....żenada, nie mogłam doczekać się końca...

k
koneser

Teatr ma inną funkcję niż wszystkim widzom się wydaje, stąd taka duża wasza irytacja . Teatr jest miejscem do emitowania propagandy i tylko sztuka propagandowa realizująca doktrynę rządzących, nie naszą, ma możliwość być prezentowana. Dzięki analizie repertuaru teatru, galerii sztuk i wszystkich finansowanych z publicznych pieniędzy produkcji ,,artystycznych" możemy się przekonać jaką doktrynę mają rządzący w Polsce.

T
Tom
W dniu 03.01.2015 o 17:17, Anna napisał:

I ja byłam na spektaklu sylwestrowym. To prawda, co piszą moi poprzednicy. W czasie przerwy wyszło bardzo dużo osób. I wcale mnie to nie dziwi, bo spektakl naprawdę słaby. A druga część mało co lepsza od pierwszej. W sumie dużo zamieszania, krzyków, latania po scenie, szukania " sardynek".Niby taka wielowymiarowość...  Miała być to komedia, ale ani ja, ani moi znajomi rozbawieni nie byli. Nudziłam się... Jedyna rzecz , która mi się podobała to scenografia i kostiumy. Bardzo czekałam na ten wieczór, słyszałam bardzo pozytywne opinie od znajomych , którzy w ubiegłych latach spędzali sylwestrowy wieczór w teatrze. Jestem ogromnie rozczarowana. Żal kasy ( 100 zł od osoby, żal wieczoru, i żal tych biednych aktorów, którzy uczestniczą w tej farsie..

 

co to jest "szukanie sardynek" Aniu?

a
anna

niestety potwierdzam..... żenada, szkoda kasy, czasu i aktorów, ledwo się powstrzymałam by nie wyjść

G
Gość

Poranny już się zdobył na ocenę tego czegoś nazywanego farsą. Artykuł na samej górze tej strony. Niestety zgadzam się z tą recenzją. 

g
gość

Nie wiem czy Poranny zdobedzie się na recenzję tego gniota ,a jesli nie to warto przeczytać tekst w Wyborczej.Nic dodać nic ująć

m
maria

żenada, płacz i zgrzytanie zębów...... skąd ta Korytkowska się wzięła? chyba, że chce spalić nasz ukochany i jedyny Teatr. :(

g
gość

Dzis miałem okazje podzielić sie wrazeniami z dwoma osobami które były na premierze w sobote. Płacz,zgrzytanie zębów.Jak mawiał pewien madry starszy pan-...to juz nie grzech,to wstyd.

w
widzka

Farsa - to jest to co robi z Teatrem Pani Dyrektor Korytkowska. A to co było na scenie - to jakaś żenada ...

G
Gość

Byłam, widziałam, niemal zapłakałam. Tylko aktorów żal, że się tak kompromitują. Od kiedy zmieniła się dyrekcja- to co spektakl - to porażka. Coś trzeba z tym zrobić. Im szybciej tym lepiej. Bo utraconą publiczność  trudno potem odpracować

A
Anna

I ja byłam na spektaklu sylwestrowym. To prawda, co piszą moi poprzednicy. W czasie przerwy wyszło bardzo dużo osób. I wcale mnie to nie dziwi, bo spektakl naprawdę słaby. A druga część mało co lepsza od pierwszej. W sumie dużo zamieszania, krzyków, latania po scenie, szukania " sardynek".Niby taka wielowymiarowość...  Miała być to komedia, ale ani ja, ani moi znajomi rozbawieni nie byli. Nudziłam się... Jedyna rzecz , która mi się podobała to scenografia i kostiumy.

 Bardzo czekałam na ten wieczór, słyszałam bardzo pozytywne opinie od znajomych , którzy w ubiegłych latach spędzali sylwestrowy wieczór w teatrze. Jestem ogromnie rozczarowana. Żal kasy ( 100 zł od osoby, żal wieczoru, i żal tych biednych aktorów, którzy uczestniczą w tej farsie..

M
M.

Byłam na spektaklu przedpremierowym i nie zauważyłam, żeby ktoś wychodził w przerwie. Ten kto wyszedł, niech żałuje. Druga część zdecydowanie lepsza, a i cały spektakl niezły. Ja polecam. 

a
adam
W dniu 03.01.2015 o 10:55, Wielbiciel napisał:

Najlepiej żeby wypowiadała sie dyrektor teatru.Żeby wytłumaczyla ludziom jak sa głupi nie rozumiejac kolejnych sztuk w tym teatrze.Najlepiej zeby zmienili sobie taetr skoro ten im sie nie podoba.Prawda?

skoro jestes takim wielbicielem to powinieneś tez podać swoje imięi nazwisko nr pesel i nip , gdyby sztuka była dobra nikt pewnie nei było takiej krytyki .....

W
Wielbiciel
W dniu 03.01.2015 o 10:21, Gość napisał:

Wolałbym jednak żeby na temat spektaklu wypowiedział się ktoś bardziej merytoryczny niż osoba która kryje się pod nickiem i nie bierze za słowa żadnej odpowiedzialności.

Najlepiej żeby wypowiadała sie dyrektor teatru.Żeby wytłumaczyla ludziom jak sa głupi nie rozumiejac kolejnych sztuk w tym teatrze.Najlepiej zeby zmienili sobie taetr skoro ten im sie nie podoba.Prawda?

Dodaj ogłoszenie