Tadeusz Truskolaski, Krzysztof Jurgiel, Ryszard Tur, Lech Rutkowski - Byliśmy prezydentami Białegostoku

Tomasz Maleta [email protected]
Od lewej: Krzysztof Jurgiel, Ryszard Tur i Lech Rutkowski, czyli prezydenci z lat 1990-2006
Od lewej: Krzysztof Jurgiel, Ryszard Tur i Lech Rutkowski, czyli prezydenci z lat 1990-2006 Andrzej Zgiet
Udostępnij:
27 maja mija 25. rocznica wyborów do odrodzonego samorządu. O ostatnim ćwierćwieczu w dziejach miasta opowiadają ci, którzy decydowali o jego losach.

Ś.p. Andrzej Lussa

Ś.p. Andrzej Lussa

Z wykształcenia doktor nauk medycznych, specjalizował się w zakresie patofizjologii. Był pracownikiem naukowym Akademii Medycznej w Białymstoku. W 1980 zakładał uczelniane struktury "Solidarności". Po 1989 organizował regionalne izby lekarskie. Po wyborach samorządowych w 1994 rada miasta wybrała go na prezydenta Białegostoku jako przedstawiciela koalicji "Jedność" zbliżonej
ideowo do "Solidarności". Zmarł 13 kwietnia 1995 roku w trakcie sprawowania obowiązków służbowych. Jego imię nosi plac u zbiegu alei Piłsudskiego i ulicy Branickiego.

Listopadowe wybory rozpoczęły siódmą kadencją samorządu w III RP. W ciągu tych dwudziestu pięciu lat Białystok miał pięciu prezydentów. Trzech z nich było wybieranych przez radnych, dwóch mandat uzyskało w wyborach bezpośrednich. 13 kwietnia 1995 roku podczas wykonywania obowiązków służbowych zmarł Andrzej Lussa.

Wszyscy pozostali prezydenci spotkali się w ubiegły piątek w Ratuszu podczas promocji książki Andrzeja Lechowskiego i Marka Kietlińskiego.Historycy przedstawili w niej dzieje Białegostoku w ostatnich prawie stu latach przez pryzmat osób zasiadających na najważniejszym fotelu w mieście. Jednak ostatnie ćwierćwiecze, które wraz z pierwszymi wolnymi wyborami samorządowymi z 27 maja 1990 roku zmieniło oblicze Polski lokalnej, w tym i naszego miasta, ujęli jedynie w formie kronikarskiej. Od oceny nie stronili jednak - poproszeni o nią - prezydenci.

Lech Rutkowski (prezydent w latach 1990-1994)
To było wielkie zadanie. Zmieniała się rzeczywistość, rodziła się demokracja samorządowa, trzeba było przejąć miasto z rąk ludzi poprzedniego systemu. Nie mniejszym wyzwaniem od kadrowych były sprawy związane ze stanem finansów. Gdy przyszedłem do magistratu nie było pieniędzy nawet na wypłaty dla urzędników.

Poszedłem prosić o nie do banku, ale jego dyrektor odmówił. Usłyszałem: niech pan sam się kołysze z tym wszystkim. To był trudny czas, ale uważam, że byłem prezydentem w szczęśliwym okresie. Przede wszystkim Białystok przywitał Ojca Świętego. To było wydarzenie epokowe i chyba nigdy już się nie powtórzy, choć bardzo bym chciał.

Razem z radą miejską udało nam się też nadać honorowe obywatelstwo prezydentowi Lechowi Wałęsie i prezydentowi Ryszardowi Kaczorowskiemu. Dokończyliśmy modernizację oczyszczalni czy przedsiębiorstwa ciepłowniczego. Udało nam się też generalnie wytyczyć sieć dróg, którą później miał możliwość realizacji prezydent Truskolaski.

Przekształciliśmy też 19 przedsiębiorstw w spółki komunalne. Przekształciliśmy, a nie likwidowaliśmy. Żałuję tylko, że nie mieliśmy takich możliwości finansowych, jakie później były dane prezydentowi Truskolaskiemu. Wspomnę tylko, że budżet miasta w pierwszej połowie lat 90. to tylko 70 mln zł.

Krzysztof Jurgiel (prezydent w latach 1995-1998)
Przyszedłem do urzędu z moim przyjacielem Andrzejem Lussą, którego po jego tragicznej śmierci zastąpiłem w obowiązkach prezydenta. Był to człowiek, który miał wizję rozwoju Białegostoku. Zawarliśmy ją w planie zagospodarowania przestrzennego, w którym określono przeznaczenie poszczególnym fragmentów miasta.

Dla mnie ważnym osiągnięciem było ułożenie sobie poprawnych stosunków z radą miejską, która składała się z pięciu klubów. Razem rozpoczęliśmy przygotowanie strategii rozwoju miasta. Jeśli chodzi o sprawy gospodarcze, to byliśmy na drugim miejscu w Polsce pod względem oddanych mieszkań.

Osiągnięciem był też program budowy dróg w osiedlach domów jednorodzinnych. Nie zaciągaliśmy kredytów, udało się nam kadencję zakończyć z małym plusem. Włączyliśmy się też w obronę miejsc pracy, bo wtedy zaczął się upadek przedsiębiorstw, które były budowane w latach 70. Niestety, ten proces trwa nadal. By go zatrzymać, rządzący w Polsce muszą mieć wolę realizacji w naszym województwie zrównoważonego rozwoju.

Ryszard Tur (prezydent w latach 1998-2006)
Do plusów zaliczam rozwój budownictwa mieszkaniowego zapoczątkowany przez prezydenta Jurgiela, a kontynuowany do dzisiaj. Towarzystwo Budownictwa Społecznego w skali miasta to wielkie i wyjątkowe przedsięwzięcie, bo jest wyrazem troski o te rodziny, które nie stać na mieszkanie u dewelopera.

Poprawiony został też układ komunikacyjny przede wszystkim poprzez budowę tunelu przy ul. Hetmańskiej. Podczas jego otwarcia mówiłem, że jest to tunel czterech prezydentów, którzy kolejno przygotowali projekt, zabezpieczyli go od strony finansowej przy wsparciu funduszy przedakcesyjnych i zrealizowali.

Kolejny plus to poprawa jakości wody. Pamiętam sesję rady miejskiej, na którą radny Stanisław Marczuk przyniósł słoik z wodą i powiedział: Popatrzcie, jak ona jest wstrętna. Trochę było w tym kamuflażu, ale rzeczywiście jakoś wody nie była najlepsza. Udało się ją poprawić dzięki inwestycjom finansowanym z funduszy przedakcesyjnych.

Dużą wartością jest też opera podlaska. A minusy? To, co udało się prezydentowi Truskolaskiemu, czyli zamknięcie Rynku Kościuszki. Cieszę się, że zostało to wykonane w oparciu o dokumentację, którą przygotowałem. Natomiast nie udało mi się jej zrealizować, bo nie było woli rady miejskiej.

Tadeusz Truskolaski (prezydent w latach 2006-2015)
Faktycznie, zastałem po prezydencie Turze projekt przebudowy Rynku autorstwa pana Zabagły, ale muszę przyznać, że nie spodziewałem się takie społecznego oporu przed tymi zmianami. Z jednej strony były oczekiwane, z drugiej nagle w styczniu 2007 roku przychodzą do mnie trzy osoby i przynoszą ponad trzy tysiące podpisów przeciwko tej inwestycji.

Zdziwiło mnie to trochę i dlatego jeszcze tego samego dnia zwołałem spotkanie, a było to trzy tygodnie po moim zaprzysiężeniu, i powiedziałem: musimy to zrobić szybko, bo jak jeszcze trochę przeczekamy, to opór będzie narastał. Jednak na początku mojej pierwszej kadencji największym sukcesem było zamontowanie w środku zimy podgrzewanej murawy na przejętym kilka tygodni wcześniej od policji stadionie. Pamiętam, że 18 grudnia podjęliśmy z radnymi uchwałę o wprowadzeniu do budżetu 3 milionów zł, a 10 marca Jagiellonia już grała na nowej nawierzchni. Pomyślałem sobie, że skoro to się udało, to uda się wiele innych rzeczy. Ale każdy sukces może być różnie oceniany.

Dla mnie jest nim to, że na placu Inwalidów nie ma bazaru z obskurnymi budami, a powstaje tam galeria. Inni powiedzą wprost przeciwnie: tam były przecież miejsca pracy. Tych wyzwań było wiele na każdym kroku: stadion, park naukowo-technologiczny, strefa, spalarnia. Nie udało się wybudować hali sportowo-widowiskowej i prawdę mówiąc na razie się na nią nie zanosi.

Zarówno Lech Rutkowski, jak i Ryszard Tur (członek zarządu miasta 1990-1994) z nostalgią wspominali pierwszą kadencję samorządu wolną od partii politycznych w takiej formie i tak działających jak obecnie.

Zwłaszcza Ryszard Tur podkreślał, że nie było wtedy dyscypliny partyjnej, która zmienia funkcjonowanie zarówno prezydenta, jak i rady miasta. Takie stwierdzenie z ust byłego prezydenta nie dziwi, bo radni cztery razy podczas jego dwóch kadencji nie udzielili mu absolutorium. W tym kontekście stwierdzenie prezydenta Truskolaskiego, o historycznym wymiarze decyzji radnych wszystkich opcji, którzy jednomyślnie poparli budżet na 2015, nie jest na wyrost.

Choć można się licytować na ile, po poprawkach przeforsowanych przez większość PiS w radzie, budżet zachował autorski charakter jego projektodawcy. Prezydent Truskolaski przyznał, że wyzwaniem dla niego będzie takie ułożenie sobie w przyszłości współpracy z radą miasta, aby nikt nie czuł się pominięty. Zapowiedział, że chce współpracować jednak nie z poszczególnymi partiami czy klubami, a 28 radnymi.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie