Szymon wybiegł z "osiemnastki". Ślad zaginął w nurcie Narwi. Drugi dzień poszukiwań (wideo i foto)

mak
fot. Anatol Chomicz
Chłopak zaginął w niedziele późnym wieczorem. Podobno wpadł do Narwi. Szuka go ponad 30 strażaków.

[galeria_glowna]

Jego rodzice czekają na wiadomość o synu nad brzegiem rzeki. Wpatrują się w nurt i idą nerwowo wzdłuż brzegu. Chłopak nie wrócił do domu od niedzieli. Strażacy od wczoraj przeszukują Narew.

- Dzisiaj zaczęliśmy od 7 rano i będziemy pewnie pracować do nocy - mówi Artur Radziszewski z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Białymstoku.

W poszukiwaniach bierze udział ponad 30 osób. Część sprawdza brzegi rzeki z łodzi. Nurkowie dokładnie sprawdzają dno rzeki.

- Widoczność jest bardzo słaba. Nawet przy użyciu latarki nie widać więcej niż odległość ręki - dodaje Radziszewski.

Sytuacja jest trudna. Nurt rzeki mógł zanieść ciało nawet do Kiermus i oddalonej o kilkanaście kilometrów Strękowej Góry.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie