Szymon przepadł jak kamień w wodę. Trzeci dzień poszukiwań 23-latka

(uz)
Fot. Anatol Chomicz
Szymon zaginął w niedzielę wieczorem. Podczas "osiemnastkowej" imprezy w Tykocinie wyszedł za koleżanką nad Narew. Prawdopodobnie utonął.

Dziewczynę zobaczył i uratował jeden z mieszkańców Tykocina. Chłopaka do tej pory nie znaleziono. Wczoraj w akcji poszukiwawczej brała udział straż pożarna i przeszukiwano wody Narwi.

Dzisiaj akcję kontynuuje policja z Tykocina. Policjanci i strazacy przeczesują brzeg Narwi na odcinku od Kiermus do Tykocina. Póki co bez rezultatów.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

j
ja

Jakoś nie widać żeby wykorzystywali psy tropiące. Dobrze wyszkolony pies potrafi wyczuć woń człowieka będącego pod wodą. Cząsteczki jego zapachu unoszą się z wody ponad powierzchnię przez cały czas, nawet (a zwłaszca) gdy człowiek już nie żyje. Mam nadzieję jednak że znajdą żywego chłopaka w jakimś szpitalu...

Dodaj ogłoszenie