Szybcy i wściekli 7 - tu nic już nie jest rzeczywiste

Adrian Kuźmiuk
Szybcy i wściekli 7
Szybcy i wściekli 7
Militarne drony rodem z Terminatora, latające auta jak u Jamesa Bonda i niezniszczalni bohaterowie jak w Uniwersalnym żołnierzu. Szybcy i wściekli 7 to już czysta fantastyka.

Szybcy i wściekli 7

Film "Szybcy i wściekli 7" stał się hitem jeszcze przed jego nakręceniem. Wszystko z powodu śmierci Paula Walkera, który przez dwanaście lat grał postać Briana O'Connera - policjanta, agenta FBI, miłośnika sportowych aut, zbiega, kochanka. Tragiczny wypadek drogowy w listopadzie 2013 roku wstrząsnął Hollywood:

Paul Walker nie żyje. Monitoring nagrał śmierć aktora (wideo)

Nie żyje aktor z filmu "Szybcy i wściekli" (wideo)

Paul Walker nie żyje. Śmierć aktora - najnowsze zdjęcia (wideo)

Z powodu nagłej śmierci aktora producenci zmuszeni byli wstrzymać zdjęcia do siódmej części "Szybkich i wściekłych". Choć wiele scen z Walkerem było już nakręconych, to nadal brakowało dużej części materiału. W końcu w jego rolę wcielili się bracia Caleb i Cody poddani cyfrowej obróbce, która zauważalna jest w ostatniej scenie filmu. Ale po kolei.

Siódma część serii nawiązuje do poprzedniego odcinka, gdzie ekipa Dominika Toretto (Vin Diesel) wysłała do szpitala groźnego przestępcę - Owena Shawa (Luke Evans). Jego starszy i o wiele groźniejszy brat mści się na rodzinie i przyjaciołach Toretto. Z uwagi na to, że jest szkolonym zabójcą i ma konfidencję z armią najemników dysponujących wozami bojowymi, uzbrojonymi śmigłowcami i wojskowymi dronami rodem z science fiction, okazuje się śmiertelnie groźnym przeciwnikiem.

Od 2001 roku "Szybcy i wściekli" ewaluowali i to bardzo. Niestety w złym kierunku. Pierwsza część przyciągała fanów swoim klimatem. Szybkie stuningowane auta, piękne kobiety, nielegalne uliczne wyścigi to świat jak najbardziej prawdziwy, choć niedostępny dla większości ludzi. W to motoryzacyjne podziemie widza wprowadził Brian, który porzucił policyjny mundur na rzecz przyjaźni. Prosty przekaz, prawdopodobne wydarzenia, możliwe do wykonania ewolucje. Widz identyfikował się z bohaterami, a po wyjściu z kina kręcił swojego golfa na możliwie najwyższe obroty.

Siódma część to czysta fikcja poczynając od wydarzeń na bohaterach kończąc. W pierwszej części Brian stracił przytomność po oberwaniu kolbą. Tu przebija głową mury i nadal pełen entuzjazmu kontynuuje walkę. Latające auta rodem z filmów o Jamesie Bondzie wyglądają wręcz komicznie. W końcu Deckard (Jason Statham) okładający pięściami dwa razy większego niezniszczalnego Hobbsa (Dwayne Johnson) to już jakaś kpina. Ponadto dwukrotna rozmyślna czołówka Dominika z Deckerem, przypominająca westernowy pojedynek dwóch rewolwerowców, trąci myszką. I choć co chwila na ekranie pojawia się nowe superauto, nie sposób się nim nacieszyć, gdyż w niedługim czasie kończy jako bezkształtna kupa zmiażdżonego metalu. Fabuła jest tak nafaszerowana zmieniającymi się co chwila wydarzeniami, że widz w połowie filmu nie pamięta już, co działo się pół godziny wcześniej, a akcja pędzi nadal i to coraz szybciej. Film ratuje humor sytuacyjny, który rozładowuje napięcie nagromadzone przez nadmiar wydarzeń.

Ostatnia część serii z pewnością spodoba się fanom "Szybkich i wściekłych", którzy obejrzeli pozostałe sześć, ponieważ absurd dawkowany był w nich stopniowo. Ten, kto widział jedynie pierwszą, może się zawieść na ostatniej. Dlatego idąc do kina warto przygotować się na niewymagającą analizowania pełnowymiarową akcję. Najlepiej ujął to Birdman - tegoroczny zdobywca czterech Oscarów: "Bomby, wybuchy. Wielkie, szybkie głośne. Spójrz tym ludziom w oczy. Aż im się błyszczą. Kochają to gó...! Kochają krew i akcję".

Czytaj e-wydanie »

Zaplanuj wolny czas - koncerty, kluby, kino, wystawy, sport

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie