Szpital MSWiA: Zdjęcie rentgenowskie na płycie

(mw)
Wystarczy jedno kliknięcie i lekarz będzie miał obraz w komputerze. Nie będzie już musiał czekać, aż wywołamy zdjęcie – mówi Beata Kotowska, technik RTG.
Wystarczy jedno kliknięcie i lekarz będzie miał obraz w komputerze. Nie będzie już musiał czekać, aż wywołamy zdjęcie – mówi Beata Kotowska, technik RTG. Bogumiła Maleszewska
Zdjęcia rentgenowskie do lamusa. Pacjent dostanie płytę CD. Szpital MSWiA w Białymstoku się unowocześnia. Zmiany będą kosztować około dwóch milionów złotych.

Każdy z nas choć raz w życiu miał robione prześwietlenie. A potem dostawał do ręki tradycyjną czarną kliszę z widocznym jaśniejszym obrazem dłoni, śródstopia, czy czaszki. Na takie zdjęcie trzeba było jednak uważać, by się, na przykład, nie zagięło.

Ale wygląda na to, że tradycyjne zdjęcia rentgenowskie na dobre odejdą już do lamusa. Na pewno w szpitalu MSWiA w Białymstoku.

- Właśnie zaczynamy montaż i instalację nowych aparatów rentgenowskich. Cała diagnostyka obrazowa w szpitalu będzie cyfrowa - zapowiada Marek Chojnowski, dyrektor placówki.

Szpital całkowicie rezygnuje z klisz rentgenowskich, a co za tym idzie z chemikaliów - odczynników, kwasów, kontrastów. To pomoże chronić środowisko.

- Szybsza, kompleksowa i precyzyjna diagnostyka. To korzyści dla pacjentów. A i nośnik będzie bardziej przyjazny, bo to dyskietka lub płyta CD - chwali Marek Chojnowski. - Polepszy się też jakość obrazu, będzie możliwa jego cyfrowa obróbka, cyfrowe mierzenie kątów i odległości, precyzyjne dopasowywanie wielkość protezy do konkretnego przypadku.

To ułatwi pracę lekarzom na bloku operacyjnym.

- Lekarz nie będzie też musiał czekać z opisem zdjęcia, aż wywołamy kliszę. Wystarczy kliknięcie i obraz z pracowni rentgenowskiej pojawi się na monitorze w gabinecie lekarskim - mówi Beata Kotowska, technik RTG ze szpitala MSWiA.

Płytę CD z prześwietleniem pacjenci dostaną już za dwa miesiące. Tyle potrwa proces ucyfrowienia całego szpitala. Zmiany będą kosztować dwa miliony złotych.

Czytaj e-wydanie »

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 20

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

H
Homo Erectus
To dałeś się zrobić w bambko. Na płytce ze zdjęciami jest program do odczytu.Sam przeglądałęm w domu swoje zdjęcia.

zdjęcia to ja oglądam w albumie rodzinnym.
Płytkę miał odczytać lekarz przed podjęciem decyzji o operacji.
g
gość
No to jedna na ucho powiedziała ,że u nich teraz jest lekarz który pracował na Ciepłej i ma dostęp do programu-podobno zwędził wiedząc jakie będą problemy. I tak trafiłem do lekarza który za oczywiście drobna gratyfikacje finansową( nie taką jak doktor G.) z płytki zrobił zdjęcia.
To dałeś się zrobić w bambko. Na płytce ze zdjęciami jest program do odczytu.Sam przeglądałęm w domu swoje zdjęcia.
K
Karol
Ot i nowość, w Łapach dawno już tak robią
H
Homo Erectus
Większość lekarzy rodzinnych ma w gabinecie laptop. Ty i poranny, i jak się okazuje szpital z artykułu jesteście zacofani. 16 miesięcy temu w przychodni przy ul.Sienkiewicza po prześwietleniu dostałem CD z opisem i lekarz rodzinny nie miał problemu z odczytem.

a ja miałem problem z odczytem płytki z MSWiA w Gigancie a następnie w Onkologii na Ogrodowej.
Gigant odsyłał na Ciepłą po zdjęcie. Tam robili Kozie oczy.Powrót na Waszyngtona gdzie miłe panie w recepcji zadały retoryczne pytanie-po co robił badania na Ciepłej a nie u nas?To ja, że nie moje tylko osoby którą się opiekuję . No to była odpowiedź to niech du.... głowy nie zawraca. No to ja ,że to osoby która właśnie nie może łbem kręcić.No to jedna na ucho powiedziała ,że u nich teraz jest lekarz który pracował na Ciepłej i ma dostęp do programu-podobno zwędził wiedząc jakie będą problemy. I tak trafiłem do lekarza który za oczywiście drobna gratyfikacje finansową( nie taką jak doktor G.) z płytki zrobił zdjęcia. Co najśmieszniejsze zdjęcia czytał doktor który pracuje w Gigancie a zlecał pracując w prywatnej przychodni na Lipowej żeby badania zrobić na Ciepłej. O co tu chodzi?
G
Gość
jest tylko jeden mały problem...trwałość nośnika , zdjęcia mogą być przechowywane kilkanaście , jak nie kilkadziesiąt lat , natomiast dane na płycie znikną po kilku latach - trzeba kopie robić
g
gość
już nie przesadzajcie, przecież na każdej płycie z badaniem nagrywany jest program do odtwarzania tego badania !!!!!

może i jest,ale lekarz żąda zdjęcia z opisem i nie masz nic do gadania.ja tak miałam,i w PSK i w Wojewódzkim lekarze żądali zdjęcia,KONIEC KROPKA.
p
pakos
już nie przesadzajcie, przecież na każdej płycie z badaniem nagrywany jest program do odtwarzania tego badania !!!!!
t
tomeks
to jest komedia, że wszyscy zaczęli wprowadzać zdjęcia na płytkach, a niektórzy lekarze, nie potrafią tego odczytać, bo albo nie mają komputera, albo zwyczajnie nie potrafią go obsługiwać.
O
Ona
Lekarz komputer może mieć, ale nie koniecznie program do odczytu tych zapisanych zdjęć. Wiem to z doświadczenia. Jakiś czas temu zrobiłam rtg klatki piersiowej choremu dziecku, wynik dostałam na płytce, dziecko trafiło do szpitala na Żurawiej i był problem z odczytaniem zdjęcia.
To tyle w temacie...
G
Gość
Zachodzisz z płytką do lekarza i co słyszysz? Ano, że nie ma komputera. Ot i wydumali.
r
rr
wooow ale rewelacja ja juz dawno temu dostawałem zdjęcia rentgenowskie w takiej formie - wiec to naprawde rewelacja bo dziennikarze własnie ze snu zimowego sie obudzili hahahahhahaha
S
StudentUMB
extra,a w praktyce jest tak,że pacjent dostaje płytkę,a następny lekarz np.w PSK żąda zdjęcia z opisem i za to już trzeba zapłacić 25 zł.

ale na zdjeciu na CD dostajesz opis tylko że niektóry lekarze chcą na kliszy dodatkowo choć nie wiem po co. Z drugiej strony aparat cyfrowy pozwala zatuszować błedy techników coś wyciąć kontrast poprawić a to jest dobre bo zdjęć nie trzeba poprawiać. A no i o klimatyzacji nie zapomną bo bedzie jak w PSK upał kilka zdjęć i aparat się przegrzewa
g
gość
extra,a w praktyce jest tak,że pacjent dostaje płytkę,a następny lekarz np.w PSK żąda zdjęcia z opisem i za to już trzeba zapłacić 25 zł.
g
gość
Ludzie EUROPA jest w Wysokim Mazowiecku od kilku lat pierwsza cyfrowka, TV pokazywała tam dopiero jest aparatura i sprzęt i komputeryzacja, nie wiem czemu otym nie pisze Kurier, tam ludzie jadą się leczyć najlepszy szpital a radiologia cudo uratowali mi życie i zdrowie
a
amra
Fajnie. Tylko w ilu gabinetach lekarskich stoi komputer? Tak - wiem, że w XXI wieku komputer to norma, ale w samej Poliklinice ilu lekarzy I kontaktu ma to cudo na biurku? Co ma zrobić pacjent, który zgłosi się do lekarza, gdzie poza Polikliniką?

Większość lekarzy rodzinnych ma w gabinecie laptop. Ty i poranny, i jak się okazuje szpital z artykułu jesteście zacofani. 16 miesięcy temu w przychodni przy ul.Sienkiewicza po prześwietleniu dostałem CD z opisem i lekarz rodzinny nie miał problemu z odczytem.
Wróć na poranny.pl Kurier Poranny
Dodaj ogłoszenie