Szkoła Podstawowa w Kruszewie ma zostać filią Szkoły Podstawowej w Choroszczy. Rodzice tego nie chcą

Julita Januszkiewicz [email protected]
Magdalena Skokin (pierwsza od lewej) i Elżbieta Konopka wraz z innymi mieszkańcami Kruszewa bronią szkoły. Nie zgadzają się, by została przekształcona w filię podstawówki w Choroszczy.
Magdalena Skokin (pierwsza od lewej) i Elżbieta Konopka wraz z innymi mieszkańcami Kruszewa bronią szkoły. Nie zgadzają się, by została przekształcona w filię podstawówki w Choroszczy. Wojciech Wojtkielewicz
Nie chcą przekształcenia placówki w filię Szkoły Podstawowej w Choroszczy. Takie plany mają władze gminy. Większość radnych je poparło.

[galeria_glowna]
Nie chcemy filii - tak w czwartek krzyczeli rodzice. Z transparentami tłumnie przyszli na sesję, bo choroszczańscy radni mieli zdecydować o dalszych losach Szkoły Podstawowej w Kruszewie. A gdy rozpoczęła się dyskusja, ludzie zaczęli głośno gwizdać.

- Protestujemy przeciwko przekształceniu naszej szkoły w filię podstawówki w Choroszczy - denerwuje się Elżbieta Konopka.

Takie plany wobec placówek w Kruszewie i Złotorii mają władze Choroszczy. Liczą na oszczędności. Bo filiami nie będą kierowali dyrektorzy, a kierownicy.

- Połączenie szkół usprawni funkcjonowanie oświaty w gminie Choroszcz - przekonuje Robert Wardziński, burmistrz Choroszczy.

Zapewnia, że wszyscy na tym zyskają. Według burmistrza, dzieci będą miały lepszą opiekę pedagogiczno-psychologiczną. - Na zmianach skorzystają też nauczyciele, którzy będą mogli uzupełniać swojej etaty w kilku placówkach - dodaje Wardziński.

Jednak takie argumenty nie przemawiają do rodziców. - Przekształcenie w filię to krok do likwidacji szkoły - martwi się Elżbieta Konopka, mama niepełnosprawnej Klaudii.

Teraz jej córka ma blisko do szkoły. - Jak moje dziecko, które porusza się na wózku, dojedzie do szkoły w Choroszczy - obawia się pani Elżbieta.

Mieszkańcy przypominają, że podstawówka w Kruszewie ma długoletnią tradycję. Własnymi siłami ludzie wybudowali ją w 1927 roku.

- Wspólnie z rodzicami wyremontowaliśmy budynek. Dbamy o niego, bo jest nasz. Posadziliśmy drzewka. Mamy boisko, plac zabaw, miejsce na ognisko - wymienia Elżbieta Marek, dyrektorka podstawówki w Kruszewie.

- Przez nieprzemyślaną decyzję władz nasz cały dorobek będzie zaprzepaszczony. Najważniejsze jest dobro dzieci - mówi Magdalena Skokin, kolejna z matek.

- Pomysł przekształcenia w filię jest absurdalny i sprzeczny z prawem. Gmina chce oszczędzić na dzieciach - uważa Adam Radłowski, sołtys Kruszewa.

Burmistrz deklaruje, że szkoły w Złotorii i w Kruszewie pozostaną w swoich budynkach. - Nikt ich nie likwiduje, ani nie przenosi. Dzieci nie będą musiały dojeżdżać do Choroszczy. Nie mam zamiaru zwalniać nauczycieli - obiecuje Robert Wardziński.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Krzysiek

Burmistrz Choroszczy stara się jak może żeby zapewnić uczniom Zespołu Szkół w Choroszczy

lepszą opiekę pedagogiczno-psychologiczną.
W ostatnich dniach w Zespole Szkół w Choroszczy zostało zlikwidowane stanowisko psychologa szkolnego.
Dodaj ogłoszenie