Szeregówki w Klepaczach. Wojewoda stwierdził, że starosta naruszył prawo. Mieszkańcy idą do prokuratury

Tomasz Mikulicz
Tomasz Mikulicz
Tak w lipcu wyglądał teren inwestycji. Jarosław Jabłońki
Szereg nieprawidłowości i naruszeń prawa. Tak wojewoda ocenił pozwolenie na budowę wydane przez starostę białostockiego dla firmy KUL - BUD na postawienie sześciu budynków jednorodzinnych po dwa mieszkania w miejscowości Klepacze. Tyle że według wojewody może chodzić o trzy bloki po cztery mieszkania, bo w dokumentacji są sprzeczności. Sąsiedzi, którzy protestują przeciwko inwestycji zamierzają złożyć zawiadomienie do prokuratury.

Cieszymy się, że wojewoda przyznał nam rację i zauważył oczywiste naruszenia prawa, jakie miało tu miejsce. Od początku mówiliśmy, że to co ma tu powstać to nie szeregówki. Sprawdzili to zresztą nasi prawnicy i eksperci budowlani - mówi Adam Władyko.

Pod koniec lipca pisaliśmy, że razem z innymi mieszkańcami sześciu domów jednorodzinnych przy ul. Wodociągowej w Klepaczach (gm. Choroszcz) złożył odwołanie do wojewody od pozwolenia na budowę, które wydało starostwo powiatowe w Białymstoku. Chodzi o budowę w sąsiedztwie - jak twierdził na naszych łamach inwestor, czyli właściciel firmy KUL-BUD Tomasz Kulikowski - sześciu szeregówek. Po dwa mieszkania w każdej.

Czytaj też: Klepacze. Mieszkańcy domów jednorodzinnych nie chcą mieć za sąsiada szeregówek. A właściwie - jak mówią - bloku

Teraz okazuje się, że może nie chodzić o szeregówki. Bo jak stwierdziły służby wojewody, w dokumentacji inwestora są sprzeczności. O ile bowiem w projekcie zagospodarowania terenu mowa jest o sześciu szeregówkach, to w projekcie budowlanym - o trzech budynkach wielorodzinnych po cztery mieszkania. Oddzielonych od siebie 2-metrowymi szczelinami (to tzw. dylatacja).

- Czyli tak naprawdę miał powstać 2-kondygnacyjny blok z trzema klatkami - komentuje Adam Władyko.

Natomiast plan miejscowy tych okolic mówi o tym, że można tu budować wyłącznie domy jednorodzinne. W tej kategorii mieszczą się szeregówki po dwa mieszkania, ale bloki po cztery mieszkania. Co wytknął starostwu wojewoda. Ten ostatni stwierdził też, że starosta "nie dokonał jakiejkolwiek weryfikacji planowanego przedsięwzięcia pod kątem ochrony przeciwpożarowej". Służby wojewody stwierdziły, że projekt przedstawiony przez inwestora nie spełnia wymagań ochrony przeciwpożarowej, bo nie przewiduje budowy ścian przeciwpożarowych o określonych parametrach.

Według wojewody, starosta błędnie też uznał, iż kwestia przyłącza wodociągowego i kanalizacyjnego może być procedowana w odrębnym postępowaniu a nie jednym dla całej inwestycji. To o tyle istotne, że jak pisaliśmy w lipcu, sąsiedzi nie zgadzają się na przyłącza, które miałyby biec pod drogą, której są współwłaścicielami. Jak zauważył wojewoda, żeby położyć takie przyłącza nie wystarczy zgoda ze strony przedsiębiorcy przesyłowego.

Czytaj też: Podbiałostockie sypialnie. Tuż za rogatkami, na terenie gmin ościennych powstaje coraz więcej szeregówek. Nawet bloków

Wojewoda podsumowując swoje pismo stwierdził, że pozwolenie na budowę wydane przez starostę zawiera szereg nieprawidłowości i naruszeń prawa. Sprawa został więc wysłana do ponownego rozpatrzenia.

To jednak nie wszystko. Wojewoda wstrzymał też rygor natychmiastowej wykonalności, który starostwo nadało pozwoleniu na budowę. Dzięki temu inwestor mógł od razu po wydaniu pozwolenia (a nastąpiło to pod koniec czerwca) przystąpić do budowy, nie oglądając się na odwołania sąsiadów, które nie wstrzymują w tym przypadku robót. Tomasz Kulikowski poprosił o nadanie rygoru, bo - jak stwierdził - z uwagi na koronawirusa, jego firma jest w ciężkiej sytuacji.

Jednak jak wskazał wojewoda, rygor natychmiastowej wykonalności można nadawać jedynie w uzasadnionych przypadkach. A inwestor przedstawił listę płac wyłącznie za lipiec 2020 roku, przez co według wojewody nie ma dowodów, że sytuacja płacowa pracowników się pogorszyła. Bo nie ma z czym porównać lipcowych płac. Dodatkowo wojewoda zwraca uwagę na niekonsekwencję, bo inwestor z jednej strony twierdzi, że prowadzi jednoosobową działalność gospodarczą, a z drugiej podkreśla, że nadanie rygory natychmiastowej wykonalności ma na celu zabezpieczenie interesów zatrudnionych w jego firmie osób.

Czytaj też: Białystok. Ponad 200 osób protestuje przeciw blokom na Zawadach. Chcą, by pozostały osiedlem domów jednorodzinnych [ZDJĘCIA]

Adam Władyko komentuje, że nie było podstaw do nadania rygoru natychmiastowej wykonalności. - W tej sprawie jest tyle wątpliwych rozstrzygnięć starostwa, że zamierzamy złożyć zawiadomienie do prokuratury. Ktoś, kto wydawał te pozwolenia powinien ponieść konsekwencje - uważa.

Starostwo jeszcze się do sprawy nie odniosło. Natomiast Tomasz Kulikowski mówi, że choć być może w dokumentację wkradł się błąd, to nie chce tu budować trzech bloków, ale sześć szeregówek. - Nie rozumiem też zarzutu o ochronie przeciwpożarowej. Znam inwestycje, które zostały w ten sam sposób zaprojektowane i nikt nie miał do tego uwag. Natomiast jeśli chodzi o przyłącza, to zawsze robiłem tak, że najpierw występowałem o pozwolenie na budowę domów, a później na przyłącza. To normalna praktyka. Żaden urząd do tej pory nie stwierdził, że to jakaś nieprawidłowość. Natomiast jeśli chodzi o brak zgody sąsiadów na poprowadzenie sieci wodociągowej pod drogą, to w ostateczności mogę wybudować własną sieć - mówi.

Czytaj też: Mieszkańcy Porosłów protestują przeciwko pierwszym blokom w ich sąsiedztwie. Twierdzą, że to wstęp do budowy potężnego osiedla

Dziwi się dlaczego wojewoda wstrzymał rygor natychmiastowej wykonalności. - Przedstawiłem listę płac za lipiec, bo nikt mnie nie prosił o poprzednie. Jeśli byłoby trzeba, to przedstawiłbym i sprzed trzech lat. A że prowadzę jednoosobową działalność i zatrudniam ludzi to nic dziwnego. Trudno żebym budował szeregówki sam. Przez całą tę sytuację muszę zresztą zwolnić 10 osób. Prace są teraz wstrzymane, a zanim starostwo jeszcze raz wyda pozwolenie - już teraz pewnie bez rygoru natychmiastowej wykonalności - to sprawa może się przeciągnąć nawet i do pół roku - rozkłada ręce Tomasz Kulikowski.

A to że sąsiedzi pójdą do prokuratury? - Poczekam na rozwój sytuacji - mówi.

Orzeczenie TSUE. Koniec wynajmów krótkoterminowych?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3