Sybir. Za obronę narzeczonej

Marta Chmielińska
Pierwszy z prawej Eugeniusz Kowalczyk (zdjęcie zrobione przed wojną).
Pierwszy z prawej Eugeniusz Kowalczyk (zdjęcie zrobione przed wojną).
Podczas okupacji sowieckiej nikt nie mógł być pewien swego losu, śmierć lub sąd i wywózka mogły dopaść człowieka w najmniej oczekiwanym momencie. Tak było w przypadku młodego mieszkańca Hajnówki- Eugeniusza Kowalczyka.

10 lutego 1940 roku rozpoczął się koszmar setek rodzin - także tych mieszkających w Puszczy Białowieskiej. Była to akcja mająca na celu "oczyszczenie" terenów wschodnich Rzeczypospolitej z tych, którzy mogli zagrażać bolszewickiemu porządkowi. W ten sposób deportowano między innymi inteligencję, leśników, nauczycieli. W czasie pierwszej wywózki domy swoje opuściło ponad 200 tysięcy osób, z których po latach katorgi powróciło zaledwie około 8 tysięcy.

Również w naszej najbliższej okolicy miały miejsce aresztowania. Na stacji kolejowej w Hajnówce, Białowieży czy Narewce przez kilka dni stały wyładowane ludźmi bydlęce wagony i dramat tamtych dni wciąż jest żywy we wspomnieniach wielu mieszkańców. Podczas okupacji sowieckiej nikt nie mógł być pewien swego losu, śmierć lub sąd i wywózka mogły dopaść człowieka w najmniej oczekiwanym momencie. Tak było w przypadku młodego mieszkańca Hajnówki- Eugeniusza Kowalczyka.

Bójka z oficerem

W 1940 roku miał 24 lat. Tego fatalnego dnia w kinie Leśnik odbywała się zabawa- prawdopodobnie był to karnawał. Eugeniusz był na tańcach ze swoją sympatią i w czasie tej zabawy doszło do bijatyki z sowieckim oficerem.

Prawdopodobnie Rosjanin był zbyt nachalny i Eugeniusz bronił swej narzeczonej. Doszło do bójki, jednak na nieszczęście Polak został wepchnięty do kasy biletowej i zamknięty a następnie aresztowany.

Przez dwa tygodnie siedział w areszcie mieszczącym się w nieistniejącym już dziś budynku dawnej poczty koło kościoła - dziś jest tam park. Siedzącego w piwnicy Eugeniusza odwiedzała siostry i matka. Wkrótce po aresztowaniu odbył się sąd, pochodząca z Górnego przewodnicząca składu orzekającego powiedziała "pięć lat" i podpisała się pod wyrokiem krzyżykami. Eugeniusz wywieziony został jednym z transportów- prawdopodobnie tym 10 lutego. Przyszedł od niego jeden list a później kontakt urwał się.

Śmierć w Uzbekistanie

Po zakończeniu działań wojennych rodzina nie ustawała w poszukiwaniach, wreszcie w roku 1958 siostra Eugeniusza otrzymała odpowiedź z Genewy z Międzynarodowego Czerwonego Krzyża. Wiadomość była krótka - Eugeniusz Kowalczyk zmarł 26 lipca 1942 roku w Guzar w ZSRR i tam został pochowany.
Dziś wiadomo, że w Guzar leżą setki Polaków - kobiet, mężczyzn i dzieci, którzy po dotarciu do punktu rekrutacyjnego do armii generała Andersa zmarli z wycieńczenia i chorób. W 2007 roku otwarty tam został Polski Cmentarz Wojskowy.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie