Światowy Dzień Przerzutowego Raka Jelita Grubego. Przerzuty można leczyć, ale lepiej do nich nie dopuścić - mówią lekarze

Izolda Hukałowicz
Izolda Hukałowicz
Onkolodzy z Białostockiego Centrum Onkologii apelują o to, by nie zaniedbywać kolonoskopii.
Onkolodzy z Białostockiego Centrum Onkologii apelują o to, by nie zaniedbywać kolonoskopii. Fot. BCO
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Dziś (29.09) po raz pierwszy w Polsce obchodzimy Światowy Dzień Przerzutowego Raka Jelita Grubego. To zaawansowana forma choroby, z którą jednak można walczyć. Onkolodzy podkreślają jednak, że lepiej jest do niej nie dopuścić.

Zwlekał, bo bał się stomii

Co 17 sekund u kogoś na świecie diagnozuje się raka jelita grubego. To drugi nowotwór złośliwy, jeśli chodzi o przyczynę zgonów w Polsce. Liczba nowych zachorowań na nowotwory złośliwe jelita grubego w naszym kraju wynosi około 19 tysięcy, co oznacza, że należymy do krajów o najwyższej liczbie zachorowań w całej Europie.

A specjaliści są zgodni - rak jelita grubego, odpowiednio wcześnie zdiagnozowany, może zostać całkowicie wyleczony.

- Na pewno im wcześniej rozpoznamy chorobę nowotworową, w tym jelita grubego, tym większe szanse na wyleczenie chorego, albo jak najdłuższe przedłużenie jego życia – podkreśla dr n. med. Dominika Hempel, specjalista radioterapii onkologicznej z oddziału radioterapii I Białostockiego Centrum Onkologii (BCO). - Każdy taki chory powinien być oceniany przez zespół wielodyscyplinarny, w tym radioterapeutę, gdyż nawet u chorych z przerzutami ta metoda ma swoje zastosowanie. Powinniśmy myśleć o radioterapii, kiedy są przerzuty do kości, do płuc, do ośrodkowego układu mózgowego. W przypadku zaawansowanego raka odbytnicy, nawet z przerzutami, na przykład do wątroby, często stosujemy radioterapię, potem operację ogniska pierwotnego i operację zmian przerzutowych w wątrobie.

Przeczytaj też:

W początkowej fazie objawy raka jelita grubego są niedostrzegalne, co utrudnia diagnozę. Tak było w przypadku pana Andrzeja, pacjenta BCO, który o chorobie dowiedział się w sylwestra ubiegłego roku:

- Po prostu zauważyłem, że jak oddawałem stolec, to pojawiła się krew. To nie zdarzało się cały czas, ale raz na dwa tygodnie i musiałem często korzystać z toalety. Gdy wychodziłem na miasto, musiałem szybko wracać, żeby być blisko łazienki. Myślałem, że to samo minie, że to jest coś innego, hemoroidy na przykład.

Pan Andrzej przyznaje, że choroba szybko postępowała. On sam zaś bał się stomii i dlatego zwlekał. Lekarze apelują jednak, aby nie bagatelizować objawów, a najlepiej - wyprzedzić nowotwór na ile się da, stosując profilaktykę:

- Celem wykonywania badań profilaktycznych, w tym również kolonoskopii, jest po pierwsze wykrywanie zmian przednowotworowych, czyli takich zmian, w których w późniejszym okresie może rozwinąć się nowotwór złośliwy i po drugie usunięcie takiej zmiany jak polipy, zmiany polipowate, gruczolaki jelita grubego, co może zapobiec rozwojowi nowotworu złośliwego - tłumaczy dr n. med. Piotr Tokajuk, specjalista onkologii klinicznej z oddziału onkologii klinicznej im. dr E. Pileckiej z pododdziałem chemioterapii dziennej BCO. - Jednokrotne wykonanie kolonoskopii, kiedy wynik jest całkowicie prawidłowy, zabezpiecza pacjenta na około dziesięć lat.

Przeczytaj też:

Przerzuty można leczyć!

29 września, po raz pierwszy w Polsce, obchodzimy Światowy Dzień Przerzutowego Raka Jelita Grubego.

- Przerzutowy rak jelita grubego jest dość poważnym tematem, ponieważ jeśli mówimy o przerzutach raka jelita grubego, to jest to już zaawansowana choroba nowotworowa. W Polsce rak jelita grubego jest na drugim wśród mężczyzn i na trzecim wśród kobiet miejscu w rankingu zachorowalności na choroby nowotworowe. Przy zdiagnozowaniu raka jelita grubego najbardziej kluczowa, żeby uzyskać lepsze wyniki, jest kompleksowa opieka, czyli połączenie tych wszystkich metod, czyli chemioterapii, radioterapii, chirurgii w odpowiednim czasie. To daje najlepsze wyniki leczenia – zaznacza dr n. med. Aleksander Tarasik, specjalista chirurgii onkologicznej z pododdziału leczenia nowotworów przewodu pokarmowego BCO.

Dr Tarasik wymienia i opisuje dwa typy zmian przerzutowych: synchroniczne i metachroniczne:

- Synchroniczne zmiany przerzutowe wykrywamy u pacjentów już w momencie zlokalizowania ogniska pierwotnego, czyli guza jelita grubego. Guz jelita i zmiany przerzutowe jakby "idą razem". Natomiast zmiany metachroniczne pojawiają się jakiś czas po usunięciu i wyleczeniu ogniska pierwotnego. To świadczy też o tym, że nawet jak pacjent miał w wywiadzie raka jelita grubego i był on wyleczony, to nie można zaniedbać obserwacji onkologicznej, ponieważ ta obserwacja pozwala w miarę wcześnie wykryć tą zmianę przerzutową, a ponieważ wykrywamy pojedynczą zmianę przerzutową, czy kilka niewielkich zmian przerzutowych, daje nam to możliwość leczenia operacyjnego.

Przeczytaj też:

Jak wynika ze statystyk, powikłania występują u 30-40% pacjentów. Najczęstszym obszarem przerzutów jest wątroba:

- Wynika to z ukrwienia wątroby, ponieważ krew od większości narządów jamy brzusznej jest odprowadzana do wątroby. Wątroba to jest taka "kuchnia organizmu", która metabolizuje te wszystkie czynniki odżywcze, które idą we krwi do niej - tłumaczy dr Tarasik. - Te przerzuty mogą się utrzymywać w wątrobie przez dłuższy czas i nie rozprzestrzeniać się na cały organizm. Teoretycznie i praktycznie, jak złapiemy to ‘okienko’ i w tym momencie zoperujemy chorego radyklanie, usuniemy te przerzuty z wątroby, to pacjent ma bardzo dobre szanse na wyleczenie.

Jest zielone światło na szczepionki dla dzieci!

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

w
www.i.Bialystok.pl
„Przetworzone mięso na jednej liście z azbestem. WHO klasyfikuje mięso jako czynnik rakotwórczy WB, Reuters 26.10.2015 14:17 Lista numer jeden - potwierdzone czynniki rakotwórcze - to m.in. papierosy, azbest i spaliny. WHO wpisała na tę listę również przetworzone mięso, takie jak kiełbasy, bekon i pasztet. Dodatkowo mięso powoduje wszystkie choroby cywilizacyjne jak miażdżyca, zawały, udary , otyłość , cukrzycę. Eksperci szacują, że jedzenie 50 g przetworzonego mięsa dziennie zwiększa szanse na rozwinięcie się raka jelita grubego o 18 proc. Mięso przetworzone to produkty, których przydatność do spożycia została zwiększona przez wędzenie, solenie lub dodanie konserwantów. W praktyce? Kiełbasy, boczek, szynka, salami czy pasztety. Z kolei czerwone mięso, a więc wołowina, wieprzowina, cielęcina i dziczyzna, zostało wpisane na listę 2A, która zawiera m.in. glifosat (składnik herbicydów), smażenie i procesy rafineryjne. Lista 2A to substancje prawdopodobnie rakotwórcze dla ludzi. Taka klasyfikacja czerwonego mięsa jest spowodowana "ograniczonymi dowodami" na zwiększanie ryzyka zachorowania. Agencja Badań WHO odkryła, że jedzenie czerwonego mięsa zwiększa zachorowalność przede wszystkim na raka jelita grubego, ale także raka trzustki i prostaty. Z szacunków wynika, że 34 tysiące zgonów z powodu raka może być spowodowane dietą z wysoką zawartością mięsa przetworzonego. Palenie powoduje około miliona zgonów rocznie, alkohol - około 600 tys., a zanieczyszczenie powietrza - 200 tys.
w
www.i.Bialystok.pl
„Przetworzone mięso na jednej liście z azbestem. WHO klasyfikuje mięso jako czynnik rakotwórczy WB, Reuters 26.10.2015 14:17 Lista numer jeden - potwierdzone czynniki rakotwórcze - to m.in. papierosy, azbest i spaliny. WHO wpisała na tę listę również przetworzone mięso, takie jak kiełbasy, bekon i pasztet. Dodatkowo mięso powoduje wszystkie choroby cywilizacyjne jak miażdżyca, zawały, udary , otyłość , cukrzycę. Eksperci szacują, że jedzenie 50 g przetworzonego mięsa dziennie zwiększa szanse na rozwinięcie się raka jelita grubego o 18 proc. Mięso przetworzone to produkty, których przydatność do spożycia została zwiększona przez wędzenie, solenie lub dodanie konserwantów. W praktyce? Kiełbasy, boczek, szynka, salami czy pasztety. Z kolei czerwone mięso, a więc wołowina, wieprzowina, cielęcina i dziczyzna, zostało wpisane na listę 2A, która zawiera m.in. glifosat (składnik herbicydów), smażenie i procesy rafineryjne. Lista 2A to substancje prawdopodobnie rakotwórcze dla ludzi. Taka klasyfikacja czerwonego mięsa jest spowodowana "ograniczonymi dowodami" na zwiększanie ryzyka zachorowania. Agencja Badań WHO odkryła, że jedzenie czerwonego mięsa zwiększa zachorowalność przede wszystkim na raka jelita grubego, ale także raka trzustki i prostaty. Z szacunków wynika, że 34 tysiące zgonów z powodu raka może być spowodowane dietą z wysoką zawartością mięsa przetworzonego. Palenie powoduje około miliona zgonów rocznie, alkohol - około 600 tys., a zanieczyszczenie powietrza - 200 tys.

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,19090833,przetworzone-mieso-na-jednej-liscie-z-azbestem-who.html
Dodaj ogłoszenie