Światowy Dzień Nerek: Wciąż za mało osób decyduje się, by być dawcą po śmierci

(mw)
Warto zadbać o swoje nerki.
Warto zadbać o swoje nerki. sxc.hu
Udostępnij:
W obchodzonym w czwartek Światowym Dniu Nerek warto o nie zadbać, poznać choroby i możliwości leczenia.

400 - tylu chorych z województwa podlaskiego jest obecnie dializowanych.
30 - tyle nerek w ciągu roku przeszczepia się w Białymstoku.

Z roku na rok liczba kandydatów do transplantacji nerek gwałtownie rośnie, przy bardzo niewielkim wzroście liczby dawców - przyznaje prof. Michał Myśliwiec, szef kliniki nefrologii i transplantologii Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku. - Apelujemy, by nie zabierać narządów do nieba, które wie, że one są potrzebne tu na ziemi.

W czwartek na całym świecie obchodzony jest Światowy Dzień Nerek, co jest okazją do poruszenia tematyki związanej z chorobami tego narządu i możliwościami ich leczenia, a co za tym idzie kwestią właśnie transplantacji.

Obecnie w województwie podlaskim dializowanych jest prawie 400 chorych, z czego ponad 50 czeka na przeszczepienie nerki. Do tego grona wkrótce dołączy Eugeniusz Ancipiuk, który jest w trakcie kwalifikowania na listę biorców. Lekarze zdiagnozowali u niego torbielowatość nerek. Od 3 stycznia dializuje się w nowo powstałej stacji dializ przy ulicy Fabrycznej w Białymstoku.

- Bez tego byłbym już na tamtym świecie. Mój organizm był zatruty - nie ukrywa 55-latek z Michałowa. - Teraz czuję się dobrze, jestem silniejszy, mam lepszy apetyt.
Pan Eugeniusz przyznaje, że mimo krótkiego czasu od diagnozy - niespełna roku, już chciałby mieć przeszczep, dostać nową nerkę. - Mógłbym normalnie żyć. Nie trzeba byłoby przyjeżdżać co drugi dzień na cztery godziny do Białegostoku na dializy.

Ze statystyk jednak wynika, że średni czas oczekiwania na nerkę to trzy lata. Lekarze zaznaczają też, że mogą wystąpić powikłania ze strony innych narządów, np. serca, które mogą opóźnić datę przeszczepu lub nawet go uniemożliwić.

W Polsce przeszczepia się nerki głównie od zmarłych. W świecie pobiera się je od żyjących osób spokrewnionych z biorcą, np. męża, żony, córki, brata. - W krajach skandynawskich od dawców żywych pobiera się około 40 procent przeszczepionych nerek, w Polsce zaledwie około 3 procent - oblicza prof. Michał Myśliwiec.

Nerki najczęściej ulegają uszkodzeniu u chorych na cukrzycę i nadciśnienie. Początkowo nie dają objawów, dlatego większość chorych dowiaduje się o chorobie zbyt późno. Wczesne wykrywanie choroby nerek polega prostym badaniu moczu na obecność białka i oznaczeniu stężenia kreatyniny we krwi. Badania powinno się powtarzać co roku, szczególnie w grupach największego ryzyka - cukrzyca, nadciśnienie, choroba nerek w rodzinie.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Czy to prawda, że prof. Michał Myśliwiec oddał jedną nerkę dla pacjenta?
Dodaj ogłoszenie