Supraśl ma pokazowy dom ekologiczny. To biobudownictwo

Aneta Boruch [email protected] tel. 85 748 96 63
Pokazowy dom ekologiczny
Pokazowy dom ekologiczny
Dom jest niewielki i niepozorny, ale mieszkanie w nim to samo zdrowie, bo zbudowany jest z ekologicznych materiałów. Technologia ta w Polsce i na świecie jest coraz bardziej popularna. Na Podlasiu na początek zostanie wykorzystana w agroturystyce. Taki pokazowy domek można już oglądać w Supraślu.

Budynek, postawiony w takiej technologii, jest ciepły zimą, chłodny latem, przez co jest naprawdę komfortowy do życia - opisuje Piotr Paszko, specjalista od budownictwa naturalnego. - I przede wszystkim jest tani w budowie. A jeśli dołoży się do tego własną pracę, to będzie naprawdę niedrogi.

Takie zalety ma domek, który powstał w Supraślu. Własnymi rękoma zbudowali go, niemający do tej pory pojęcia o budownictwie, uczestnicy projektu "Zielone zawody szansą dla osób odchodzących z rolnictwa". Zrealizowała go Fundacja Forum Inicjatyw Rozwojowych.

Drewno, słoma, glina

- Chcieliśmy nauczyć uczestników tradycyjnego budownictwa, ekologicznego, czyli odpowiadającego potrzebom obecnych czasów - opowiada Katarzyna Kitlas, koordynator projektu. - To szansa dla nich na znalezienie sobie niszy na rynku pracy i zapewnienie źródła dochodów.

Domek jest niewielki, bo zaledwie 25-metrowy, ale wykonany z zadziwiających współczesnego człowieka materiałów - drewna, słomy i gliny. Drewniana konstrukcja została wypełniona kompresowaną słomą, pokrytą od zewnątrz tynkiem wapiennym. Dach pokrył tradycyjny wiór osikowy.

Przy jego budowie pracowało 20 osób przez niecałe pół roku. Konkretne prace budowlane zajęły 30 dni. Praca jednak odbywała się nieregularnie, w trakcie zajęć, składających się na szkolenie zawodowe.

Uczestnikami szkolenia byli rolnicy z okolic Białegostoku, a nawet spod Suwałk. Trafili tu, bo chcieli nauczyć się nowego zawodu i znaleźć sobie możliwość dodatkowego zarobku.

Libert Wojtkiewicz ma dużo ziemi w Gajownikach. Wieś leży cztery kilometry od Choroszczy. Miejsce jest bardzo ładne, ze stawem. I pan Libert postanowił to wykorzystać. Zamierza tą technologią wybudować nad stawem łaźnię, czyli banię fińską oraz letnią kuchnię. - Córka i zięć również będą tam mieli dom - wybudujemy go właśnie z takich materiałów - zdradza plany. - Można też w tym miejscu, nad stawem, postawić kilka domków i przyjmować agroturystów.

Natomiast Magdalena Misiejuk posiada ziemię położoną w pobliżu Białowieskiego Parku Narodowego, w bardzo atrakcyjnej lokalizacji. Też myśli o wykorzystaniu jej walorów.

- Znalazłam się na tym szkoleniu, bo teraz stawia się na ekologię - tłumaczy pani Magdalena. - My może jeszcze nie do końca to doceniamy, ale dla zagranicznych gości to bardzo ważna sprawa.

Kobieta na linie

O dziwo bowiem wśród uczestników szkolenia nie zabrakło pań. Ciężkie prace budowlane nie odstraszyły czterech Podlasianek.

Na zajęcia przyjeżdżały razem z mężczyznami, wszyscy przebierali się w ubrania robocze i od rana stawali się cieślami, budowniczymi, dekarzami. Wszystkie prace wykonywali własnymi rękoma pod nadzorem fachowców. Nawet panie więc potrafią teraz wymurować komin.

- Było bardzo fajnie, ekipę mieliśmy naprawdę świetną - opowiada Magdalena Misiejuk. - My, jako kobiety, nieco mniej pracowałyśmy fizycznie, ale oczywiście uczyłyśmy się wszystkich niezbędnych prac. Typowo męskich, ciężkich robót mężczyźni trochę nam oszczędzali.

Pani Magdalena śmieje się, że teraz jest wykwalifikowanym budowniczym ekologicznych domów. Nawet nie spodziewała się, że tak się jej to wszystko spodoba.

- Byłam po prostu zachwycona gliną, jej możliwościami, tym, co da się z niej zrobić - opowiada. - Na szkoleniu nasi mentorzy pokazywali nam fajne slajdy, fachowe wydawnictwa. Zupełnie niesamowite materiały, tynki gipsowe to jest coś cudownego - chwali.

Sporym przeżyciem, zwłaszcza dla pań, było szkolenie alpinistyczne w ramach projektu - zjeżdżały np. na linach z mostu. Bo i takie umiejętności przydają się na budowie, zwłaszcza przy kładzeniu dachu.

- Strach był przeokrutny, bo wiadomo, że to ten pierwszy raz, ale pod czujnym okiem trenerów zrobiłam wszystko, co trzeba - śmieje się pani Magdalena. I jest z siebie dumna. - Niektórzy stchórzyli, ale ja zrobiłam wszystko, co było wymagane i co może przydać mi się w przyszłości.

Zdrowie zamiast trucizn

Biobudownictwo ma same zalety. Technologia jest tania, przyjazna zarówno dla człowieka, jak i środowiska.

- To dom w stu procentach zdrowy, naturalny, nie ma tam użytej żadnej chemii - wylicza Henryk Tokarski, trener budownictwa naturalnego. - Wszystkie materiały są lokalne. Drewno, słoma, piasek, żwir, wapno - wszystko jest dostępne dosłownie tuż obok. Można to zrobić własnym sumptem albo przy pomocy rodziny.

Względy zdrowotne miały duże znaczenie również dla uczestników szkoleń.

- Większość materiałów, jakich używa się do budowy współczesnych domów, jest szkodliwych. To wręcz trucizna - przekonany jest Libert Wojtkiewicz. - W Gajownikach mam gospodarstwo ekologiczne, więc chcę, żeby przynajmniej moja najbliższa rodzina i przyjaciele mieszkali w zdrowych domach i jedli zdrowe jedzenie.

Pan Libert ma zamiar zacząć walczyć w ten sposób z powszechnym obecnie używaniem szkodliwych materiałów i środków do budowy domów oraz produkcji wyrobów spożywczych. A żartem dodaje, że dzięki udziałowi w projekcie sam już zyskał na zdrowiu.

- Na budowie robiliśmy dużo rzeczy manualnych, byliśmy w ciągłym ruchu. I w rezultacie w ciągu pół roku trwania zajęć schudłem prawie 13 kilo - śmieje się zadowolony.

Henryk Tokarski przekonuje, że dom zbudowany tą metodą jest jak najbardziej na kieszeń rolnika z Podlasia.
Promocja myślenia, czyli mamy się czym pochwalić

W Supraślu powstał tylko budynek szkoleniowy, prezentujący możliwości ekotechnologii. W Polsce jednak w ten sposób buduje się zupełnie komercyjne, duże budynki jednorodzinne, które ani architekturą, ani wielkością zupełnie nie odbiegają od budownictwa konwencjonalnego. Obecnie powstaje ich kilkadziesiąt rocznie.

- Sama technologia święci triumfy poza granicami Polski - opowiada Piotr Paszko, specjalista od budownictwa naturalnego. - U nas dopiero rozwija się, ale na pewno jest godna uwagi. Jest pewną alternatywą dla rynku budowlanego, dla tych, którzy chcą budować lokalnie.

Takie domy zaczęto wznosić w USA pod koniec XX wieku, kiedy wynaleziono prasę do słomy kompresowanej. W Polsce pierwszy budynek eksperymentalny powstał w 2000 roku w Przełomce nad jeziorem Hańcza. Apierwszy budynek jednorodzinny - sześć lat później.

Paradoks polega na tym, że Polacy zaczęli się przekonywać do tej technologii dopiero wtedy, gdy przyszła do nas z Zachodu. A kolejny jest taki, że domy z polan drewnianych w połączeniu z gliną w okolicach Białowieży budowano od dawna.

- Bardzo wiele krajów przyznawało się do opracowania tej technologii, a potem odkryto, że rodowód tych domów jest na Podlasiu - mówi Henryk Tokarski.

Moda na mieszkanie w takich ekologicznych ścianach zaczęła się u nas dopiero wtedy, gdy ludzie zaczęli uciekać z miast na wieś i tam budować domy. Wtedy doceniliśmy różnicę pomiędzy mieszkaniem w domu zbudowanym tradycyjnie, a budowlą z wielkiej płyty.

Historycznie rzecz biorąc Podlasie ma więc duży wkład w propagowanie ekologicznych metod budowania, ale południe i zachód Polski szybciej przejął modę na budowanie takich domów. Tam powstają ich setki. Ale i u nas już jest dość duże zainteresowanie nimi. Zwłaszcza, że można dostać na to dofinansowanie unijne i z funduszy na ochronę środowiska.

- Na Podlasiu naprawdę mamy się czym pochwalić, choć nie wiem dlaczego nie potrafimy wykorzystać swoich atrybutów - mówi Henryk Tokarski. - Przydałaby się promocja nie tyle samego produktu, co innego myślenia. My cały czas uważaliśmy, że było to budowanie dla ludzi biednych. A teraz nawet sławni, uznani architekci na świecie budują sobie domy z materiałów naturalnych.

Uczestnicy szkolenia w Supraślu też załapali tego bakcyla. Chcą stawiać budynki z takich ekomateriałów na własnych posesjach

- Zamierzają wyjść z rolnictwa i spróbować swoich sił w czymś innym - mówi Sławomira Machowicz z Fundacji Forum Inicjatyw Rozwojowych. Chcą już od nas wynajmować narzędzia i brać się natychmiast do pracy.

- Wszystko, czego się nauczyłem, z pewnością wykorzystam do agrobiznesu i budowy swoich domów - zapewnia Libert Wojtkiewicz

Małgorzata Misiejuk też składa podobne deklaracje. - Na swoich dziesięciu hektarach chcę postawić kilka takich domków - planuje. - Muszę tylko złożyć wniosek o wydanie warunków zabudowy.

Zaszczepić eko-zawody

Wybudowanie eko-domku w Supraślu to tylko jeden z elementów programu nauczenia Podlasian zielonych zawodów. Wcześniej odbyły się szkolenia z budowy przydomowych oczyszczalni ścieków oraz z budowy i montażu kolektorów słonecznych i pomp ciepła, czyli wykorzystania odnawialnych źródeł energii. Ich uczestnicy nauczyli się montażu m.in. kolektora słonecznego na potrzeby prowadzonej przez Fundację kawiarnio-księgarni Spółdzielnia w Białymstoku.

- Chcemy zaszczepić te eko-zawody na Podlasiu, bo nasz region od dawna przecież uznawany jest za zielone płuca Polski i jego mieszkańcy muszą nauczyć się żyć w symbiozie z naturą - mówi Katarzyna Kitlas, koordynator projektu. - Jeśli to się uda, na pewno wszyscy na tym skorzystamy.

Projekt potrwa do kwietnia. Fundacja będzie teraz reklamować swoich wykształconych w zielonych zawodach robotników budowlanych.

- Zainteresowanie takimi fachowcami jest - dodaje Katarzyna Kitlas. - Już teraz zgłaszają się do nas osoby zainteresowane budowaniem w zielonych technologiach. Teraz postaramy się skojarzyć obie strony, bo będzie to opłacalne dla wszystkich.

Plany na muzeum konia

W planach jest także przygotowanie modelowego projektu domku w tej technologii i zamieszczenie go w internecie. Wtedy każdy zainteresowany zbudowaniem go będzie mógł za darmo pobrać projekt i zabrać się za budowanie.

A na prototypowy domek pokazowy w Supraślu też jest już ciekawy pomysł. Powstał on na terenie Powiatowego Ośrodka Sportu i Rekreacji Bukowisko, należącego do starostwa. Ponieważ propaguje on sporty jeździeckie, w planach jest stworzenie tu muzeum konia.

Czytaj e-wydanie »

Nieruchomości z Twojego regionu

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie