MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Stwardnienie rozsiane – czy winne są bakterie? Naukowcy odkryli, że rozwój i nawroty SM są związane z toksyną wytwarzaną przez bakterie

Anna Rokicka-Żuk
Anna Rokicka-Żuk
Leczenie zatrzymujące postęp stwardnienia rozsianego pomaga powstrzymać postęp choroby. Pierwsze wysoce skuteczne i bezpieczne leki pojawiły się dopiero kilka lat temu. W Polsce zarejestrowane jest ponad 20 preparatów. fot. freepik
Leczenie zatrzymujące postęp stwardnienia rozsianego pomaga powstrzymać postęp choroby. Pierwsze wysoce skuteczne i bezpieczne leki pojawiły się dopiero kilka lat temu. W Polsce zarejestrowane jest ponad 20 preparatów. fot. freepik
Stwardnienie rozsiane jest chorobą neurologiczną, która prowadzi do niepełnosprawności, jeśli nie jest odpowiednio leczona. Przyczyny jej rozwoju wciąż stanowią przedmiot badań, w ramach których dokonano właśnie przełomowego odkrycia. U podłoża SM leżeć może pewien gatunek bakterii, a wzięcie ich na cel jest potencjalnym rozwiązaniem nowoczesnych terapii. Zobacz, co już wiemy na ich temat.

Spis treści

Czym jest stwardnienie rozsiane i jakie są jego objawy?

Stwardnienie rozsiane, z łaciny – sclerosis multiplex (SM), to przewlekła, postępująca i nieuleczalna choroba zapalna, która dotyka układ nerwowy. Zwykle rozwija się u młodych osób – średni wiek pacjentów to 20-40 lat. Najczęściej są nimi kobiety. W Polsce na SM cierpi co najmniej 50 tysięcy osób.

Zobacz też: Pierwsze objawy stwardnienia rozsianego są trudne do rozpoznania. Jak zdiagnozować i leczyć SM?

Choroba ma charakter autoimmunologiczny, czyli wynika z tzw. autoagresji. W procesie jej rozwoju przeciwciała atakują własne komponenty organizmu – w tym wypadku otoczki mielinowe, które osłaniają komórki i umożliwiają przesyłanie impulsów. Powoduje to uszkodzenia pozostawiające blizny, czyli właśnie stwardnienia.

Zmiany najczęściej dotyczą ośrodkowego, czyli centralnego układu nerwowego, a efektem są objawy, do których należą:

Czytaj także: Niebezpieczne sprzątanie? Płyn do mycia podłogi czy blatów uszkadzają mózg

U pacjentów najczęściej występuje rzutowo-remisyjna postać stwardnienia rozsianego (RRMS), która stanowi ok. 85 proc. przypadków choroby. Charakteryzuje się pojawianiem nowych lub nasilaniem występujących już objawów na przemian z okresami ich złagodzenia lub nawet zaniku.

Dowiedz się więcej na temat:

Stwardnienia rozsiane ma wciąż niepoznane przyczyny

Przyczyny rozwoju stwardnienia rozsianego są wciąż badane. Naukowcy upatrują się ich w czynnikach genetycznych, jak i środowiskowych, które mogą mieć wpływ na wystąpienie choroby. Prace nad tym tematem podjęli badacze z Brain and Mind Research Institute w szkole medycznej Weill Cornell Medicine.

Czytaj: Objawy chorób autoimmunologicznych nasilają się latem. Na co zwrócić uwagę?

– W przypadku stwardnienia rozsianego istnieje wiele zagadek. Dlaczego niektórzy ludzie chorują na SM, a inni nie, pomimo podobnych lub identycznych predyspozycji genetycznych? Co przyczynia się do epizodycznej natury jej nawrotów i remisji? W jaki sposób atakuje ośrodkowy układ nerwowy i jaką konkretnie mielinę – mówi wiodący współautor badania, profesor neuronauki dr Timothy Vartanian.

Wraz z zespołem odkrył on nowy czynnik, który może przyczyniać się do rozwoju i rzutów objawów stwardnienia rozsianego, co opisano na łamach „The Journal of Clinical Investigation”.

Rozwój SM może wywoływać bakteria

Naukowcy odkryli, że do rozwoju stwardnienia rozsianego i występowania jego objawów może przyczyniać się toksyna epsilon, która jest produkowana przez bakterie obecne w jelicie grubym. Jego mikrobiota, czyli ogół mikroorganizmów, zawiera ich biliony – oprócz bakterii to także wirusy, grzyby i pierwotniaki.

Mikroby te są zwykle pożyteczne, a wręcz kluczowe dla przeżycia – pod warunkiem, gdy równowaga jest przesunięta na korzyść tych pozytywnych dla zdrowia. Problemy zaczynają się w sytuacji jej zaburzenia, które nazywane jest dysbiozą. Jak się okazuje, leżą one u podłoża rozwoju wielu chorób – również tych autoimmunologicznych.

Zobacz: Chorujemy coraz częściej. Ekspert mówi o nowych terapiach dla pacjentów z chorobami autoimmunizacyjnymi

Jak już wiadomo, że zaburzenia mikroflory u osób ze stwardnieniem rozsianym to powszechna sytuacja. W obecnym badaniu wykazano, że częściej występuje u nich bakteria o nazwie Clostridium perfringens nazywana też laseczką zgorzeli gazowej. Wywołuje bowiem zakażenia skóry prowadzące do martwicy, a następnie zakażenia krwi i śmierci. Produkuje liczne toksyny, z których cztery należą do zabójczych – wśród nich właśnie epsilon. Powoduje ona przechodzenie komórek zapalnych przez barierę krew-mózg.

Geny przyczyniające się do produkcji toksyny epsilon (ETX) wykryto metodą PCR w próbkach kału pobranych od pacjentów chorych na stwardnienie rozsiane w 61 proc. przypadków, natomiast w przypadku osób zdrowych występowały tylko w 13 proc. próbek.

Toksyna bakteryjna atakuje zwłaszcza móżdżek

W ramach tej pracy zbadano także efekty działania genu ETX u myszy, które są z natury podatne na rozwój stwardnienia rozsianego, i porównano z działaniem genu PTX. Jest on odpowiedzialny za produkcję toksyny krztuścowej, która wywołuje objawy podobne do tych w MS.

Efekty? Pod wpływem ETX u zwierząt rozwinęła się demielinizacja w wielu obszarach ośrodkowego układu nerwowego w podobny sposób, jak u ludzi chorych na stwardnienie rozsiane. Było ich nawet dwa razy więcej w obrębie móżdżku – części mózgu odpowiedzialnej za utrzymanie równowagi i koordynację ruchową – niż w przypadku podania PTX. U myszy po ETX wykazano także zmiany w paśmie istocie białej mózgu, która nosi nazwę ciała modzelowatego i stanowi najsilniej rozwinięte spoiwo półkul mózgu, których nie wykazano u innych gryzoni.

Bakteria C. perfringens wytwarza toksyny epsilon tylko w czasie intensywnego namnażania się, która jest nazywana fazą wzrostu logarytmicznego. Jeśli to właśnie toksyna epsilon jest odpowiedzialna za powstawanie stwardnień, wyjaśniałoby to epizodyczny charakter choroby, w tym ustępowanie objawów w okresach, gdy substancja nie jest wytwarzana.

Autorzy badania konkludują, że terapie wpływające na bakterię Clostridium perfringens czy jej toksynę mogą być rozwiązaniem, które pomoże zmienić bieg choroby. Potrzebne są jednak badania kliniczne. Jak dotąd ustalono, że na przebieg stwardnienia rozsianego duży wpływ może mieć odpowiednia dieta. Powinna sprzyjać rozwojowi korzystnych bakterii jelitowych, co pozwala ograniczyć rozrost tych chorobotwórczych. Jej podstawą są naturalne, nieprzetworzone produkty roślinne, a ograniczenia wymagają te, które są źródłem nasyconych tłuszczów, przede wszystkim zwierzęcych.

Zadbaj o optymalne trawienie

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Fala upałów w Polsce. Będzie bardzo gorąco

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na poranny.pl Kurier Poranny