Studziwody: Festiwal folkloru wiosennego Tam, po majowuj rosi (zdjęcia)

Janusz bakunowicz
Zespół z Tyszkowicz na Białorusi na czas występów zamienił się w weselnych Cyganów. Teraz ten obrzęd można oglądać jedynie podczas różnego rodzaju inscenizacji
Zespół z Tyszkowicz na Białorusi na czas występów zamienił się w weselnych Cyganów. Teraz ten obrzęd można oglądać jedynie podczas różnego rodzaju inscenizacji Janusz Bakunowicz
Studziwody: Folklorystyczne zespoły z białoruskiej części Polesia oraz rodzime podlaskie wystąpiły podczas 8. edycji festiwalu folkloru wiosennego "Tam, po majowuj rosi". Gościnnie wystąpił zespół Huda i Rajhrud z Mińska na Białorusi.

[galeria_glowna]
Przynajmniej dwa razy do roku po Studziwodach niesie się autentyczny śpiew w wykonaniu kolektywów z różnych rejonów Podlasia i z białoruskiej części Polesia. Tym razem do Muzeum małej Ojczyzny w Studziwodach z zagranicy przyjechały zespoły z miejscowości Motol oraz wsi Opol, Tyszkowicz i Zaladynia położonych w okolicach poleskiego Janowa.

Festiwal rozpoczął barwny i śpiewny korowód, który w miniony piątek przemaszerował Starym Berezowem, Mochatem, Starym Korninem i Krywiatyczami. Główny koncert rozpoczął się w sobotnie popołudnie. Wcześniej zespoły nagrały próbki swego repertuaru z myślą o wydaniu pofestiwalowej płyty.

Główny koncert festiwalu poświęcony był dawnym obrzędom weselnym. Rozpoczął zespół z Opola, który przedstawił obrzęd mierzenia płótna na obrusy do przyszłego domu pary młodej. Potem było przygotowanie panny młodej do ślubu, obdarowywanie posagiem i na zakończenie dzielenie korowaja, nieodłącznego atrybutu poleskiego wesela.

Wzrok publiczności przykuwały oryginalne stroje gości z zagranicy. Wykonane z ręcznie tkanego lnianego płótna i ręcznie wyszywane soroczki z powodzeniem mogłyby uzupełnić zbiory niejednego etnograficznego muzeum. Ich krój i wzory wyszywanki mogą być typowe jedynie dla poszczególnych miejscowości czy regionów i dzięki temu niegdyś można było rozpoznać, z jakiej miejscowości pochodzi dana osoba.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze 27

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

w
w

wsie tut howarat za sebe

P
Poleszuk

Rozmawia ze mną jedna osoba pod dwoma nickami, czy jesteście hydrą? Gdyby kwestia Poleszuków była zmanipulowana tym bardziej można było ich zapisać jako Polaków. "-Kim jesteście? - My tutejsze. - Tutaj jest Polska". Zgodzę się co do mniejszości narodowych, ale nie 0,7 mln Poleszuków.

S
Szelst Nożycoręki

Poczułeś lekkie ukłucie, Poleszuk? To duma. A to może świadczyć o… kozackim usposobieniu. Gryzie się to jednak z porównywaniem do „szczekającego Świadka Jehowy” oraz sugestią widocznych „wypieków na twarzy Romana w konwersacji z poleską babcią” jest niczym innym jak typowym zachowaniem urażonego akwizytora , któremu zarzucono wadliwość oferowanego towaru. Człowiek ów nie dopuszcza myśli, że może być inaczej niż zostało mu wpojone, choć wyłącznie po to by poprawić wynik sprzedaży.
P.S. Powoływanie się na sondaż przeprowadzony przez sanacyjny rząd Rzeczypospolitej wśród niepiśmiennych chłopów Polesia jest niczym innym jak wymachiwaniem kserowanym atestem na chińskie garnki. Wśród piśmiennych czyn to trudnygdyż zorientowani wiedzą, że zdecydowanie lepsze są rodzime, z Olkusza.

w
wowa

nikt poważny nie traktuje poważnie endeckich spisów. Sam wiesz że spis z 1931 roku to wielka lipa

P
Poleszuk
Mieszkańcy Polesia, którzy mieszkają po drugiej stronie granicy rozmawiaja tym samym językiem, ale uważają się za Ukraińców. A czy Poleszuk słyszał o czyms takim jak Poleska Sicz i o Tarasie Bulbie-Borowciu? W tym kontekście też można podyskutować na temat świadomości narodowej Poleszuków.

Mówimy o przynależności państwowej. Połowa mieszkańców obwodów brzeskiego i homelskiego to Poleszucy, co nie przeszkadza im w nazywaniu siebie Białorusinami. Podobnie jest na Ukrainie. Przed wojną swoją działalność na Zachodnim Polesiu prowadziła ukraińska "Proświta" jednak (z wyjątkami np. w Kobryniu) bezskutecznie. Świetnie odzwierciedił to spis powszechny 1931 roku, w którym z 1,1 mln Poleszuków 700 tys. określiła się jako "tutejsi", 5% przyznała się do ukraińskości, 7% do białoruskości (traktuję to jako margines działania narodowców).

Poleska Sicz z tego co wiem ograniczała się do Wołynia, który według samych Poleszuków do Polesia, podobnie jak Siewierszczyzna, nie należy.
g
gość

Mieszkańcy Polesia, którzy mieszkają po drugiej stronie granicy rozmawiaja tym samym językiem, ale uważają się za Ukraińców. A czy Poleszuk słyszał o czyms takim jak Poleska Sicz i o Tarasie Bulbie-Borowciu? W tym kontekście też można podyskutować na temat świadomości narodowej Poleszuków.

P
Podleszuk
Zaiste, Po(d)leszuku, niebiosa rozstąpiły się nad Podlasiem dopiero pół wieku wstecz i wówczas, za pisemną zgodą KPZR, Bóg przemówił po białorusku…

To niesamowite, że każdą rozmowę na temat Podlasia Ukraińcy sprowadzą do tego jak komuniści wprowadzali białoruskość. Co mnie obchodzi komunizm i białoruskość na Podlasiu? Co ma piernik do wiatraka?? Pisałem o języku poleskim i tożsamości poleskiej - zostałem zignorowany, ponieważ szczekacie jak Świadkowie Jehowy, którzy są przygotowani do wytykania błędów katolikom, ponieważ innych wyznań chrześcijańskich nie znają.
S
Szelest Nożycoręki

Zaiste, Po(d)leszuku, niebiosa rozstąpiły się nad Podlasiem dopiero pół wieku wstecz i wówczas, za pisemną zgodą KPZR, Bóg przemówił po białorusku…
Podlascy chłopi dowiedzieli się wówczas, że ich kulturowym ojcem jest Jasiu Kupała i Kubuś Kołas, mimo iż pani nauczycielka od białoruskiego miała nielichy, lingwistyczny problem podczas konwersacji z rdzennymi mieszkańcami nawet na agro tematy. Jednakże chłopi, świeżo obdarowani glebą i nasyceni plakatami wprost z rozkładówki MOSFILMU uznali, że „naczalstwo łuczsze znajet” łyknęli przemowę jak młody pelikan. Jednocześnie unikając kolejnej podróży do Ziemi Obiecanej. W najlepszym przypadku na Prusy Wschodnie lub w okolice Gorzowa Wielkopolskiego.
Śledząc Twoje wypowiedzi odnoszę wrażenie, iż nie lubisz Romana prywatnie, że próbujesz przypisać mu czyny które miejsca nie miały i zapewne mieć nie będą. Idąc zaś Twoim (kąśliwym choć wyimaginowanym) tokiem rozumowania Ty podejdziesz do chórzystki z Równego i karzesz jej się wynosić Czeremchy.
P.S. Rzeczona babcia z Polesia obchodzi go zapewne tyle co wahadło złożone z kilograma kitu i agrafki. Podobnie i mnie. Roman nie tłucze szkła. Próbuje tylko przetrzeć szybę w Podlaskim oknie. Przynajmniej na południe od Narwi.

P
Podleszuk
--------------------------

uznany bialorutenista profesor Michal Sajewicz stwierdza

I stało się! I rozstąpiły się niebiosa i spłynęły kolory żółty z błękitnym i sam Bóg przemówił po ukraińsku Romku, jeżeli nie wiesz na czym polega praktykowanie nauki, to nie bierz się za komentowanie poszczególnych wypowiedzi. Każdy naukowiec stara się udowodnić pewną tezę, a rolą innego naukowca jest ją potwierdzić bądź obalić. Każdy znajdzie ku temu odpowiednie argumenty. Zwłaszcza w takiej materii jak językoznawstwo, które na pograniczach ulega polityzacji. Przerzucimy się nazwiskami naukowców, którzy udowadniają coś kompletnie innego. I co? Robienie za wszelką cenę z Polesia kulturowej Ukrainy jest rodzajem imperializmu.

Zamiast mówić o pięknie śpiewu i obyczajów Poleszuków, którzy przyjechali na festiwal, zająłeś się brzydką, polityczną propagandą. Czemu to służy? Czy w taki sposób Ukraińcy próbują przekonać prawosławnych mieszkańców Białostocczyzny do tego, że są Ukraińcami? Doprawdy żenujące. Świetna wizytówka dla festiwalowych gości. Do starszej kobiety z Polesia może podejść Roman Pidlaszuk i z wypiekami na ustach tłumaczyć jej, że jest Ukrainką i powinna się poczuwać do roli ukraińskiej mniejszości narodowej na Białorusi.
R
Roman Pidlaszuk
M I K R O J Ę Z Y K - czuw takoje?

-----------------

Welme cikawe...

1. Jak "mikrojezyk" to moze i "mikronarod"? Cikawo czomu nema jezyka poleskoho i narodu poleskoho w spysku mow i narodiw ONZ- ne znajutsia tam na "mikromowach" i "mikronarodach"?

2. Czy np. mowa Kurpiow to tozhe "mikrojezyk", czy dialekt polskoji mowy? Czy Kurpie to tozhe "mikronarod", czy prosto czstyna polskoho narodu?

3. Szczo szcze wydumaje wydzial dezinformacji FSB abyno widtiahuwaty ukrainskomowne naselennie Bielszczyny i Hajnuwszczyny wid ukrainskoho narodu i aby ratuwaty twarz miscewych zawodowych pseudobialorusinow?
P
Poleszuk
odozwawsia szcze odion mowoznaweć sadysta?

M I K R O J Ę Z Y K - czuw takoje?
w
wowa

odozwawsia szcze odion mowoznaweć sadysta?

j
ja
Drogi rozmówco, który ze mną polemizujesz. Oczywiście,że tak się nie mówi na podlaskiej wsi, ponieważ napisałem ostatnie zdanie w litaraturnaj mowie. To mowa literacka, zupełnie różna od tej stosowanej na wsi.
Skoro jednak rozumiesz moje słowa mówione litaraturnaj białaruskaj mowaj, to znaczy, że masz korzenie białoruskie.
Język ukraiński nie egzystuje Polsce w postaci nawet ludowej, nie mówiąc o mowie literackiej.
Na Podlasiu nie ma "czystych" Ukraińców, bo to nie ten rejon ich obecności. Zapraszam do Przemyśla i okolice

Rozumiem język białoruski w odróżnieniu od Ciebie, który nie rozumie języka ukraińskiego. Ale nie mam korzeni białoruskich. Sam twierdzisz, że mowa literacka jest zupełnie różna od tej, stosowanej na wsi. Coś w tym jest. Co do stwierdzenia, że język ukraiński nie egzystuje w Polsce nawet w postaci ludowej to się mylisz. A gwary podlaskie? Polecam Atlas Gwar Wschodniosłowiańskich Białostocczyzny. Poza tym zaden szanujący się językoznawca nie zaryzykuje stwierdzenia, iż w okolicach Bielska, Czeremchy czy Milejczyc, czy Kleszczel miejscowa ludność posługuje się gwarą białoruską.
Poza tym rozpoczyna się ciekawa dyskusja.
P
Paweł

Drogi rozmówco, który ze mną polemizujesz. Oczywiście,że tak się nie mówi na podlaskiej wsi, ponieważ napisałem ostatnie zdanie w litaraturnaj mowie. To mowa literacka, zupełnie różna od tej stosowanej na wsi.
Skoro jednak rozumiesz moje słowa mówione litaraturnaj białaruskaj mowaj, to znaczy, że masz korzenie białoruskie.
Język ukraiński nie egzystuje Polsce w postaci nawet ludowej, nie mówiąc o mowie literackiej.
Na Podlasiu nie ma "czystych" Ukraińców, bo to nie ten rejon ich obecności. Zapraszam do Przemyśla i okolice

j
ja
Absolutnie, gwara nie wyznacza przynależności etnicznej.
Mogę mówić po Polsku i czuć się Białorusinem, mieszkając w NIemczech przy granicy z Polską , mogę rozmawiać po Niemiecku. ale czuć się Polakiem. Język nie ma nic wspólnego.

BYłem w zeszłym roku w Vinnycji i CHmielnickim na Ukrainie, nic nie rozumiełem z tego co tam mówią. U nas na wsi nie mówi się tak jak na ukrainie, nawet nie jest to język zbliżony.

Poza tym ukraińskość, to bunt, kozactwo. Tutaj ludzie spokojni, nie buntowniczy, uprawiają ziemię i myślą jak związać koniec z końcem, szanują obrzędy i tradycję dziadów inni o niej zapominają ale wątpliwości nie podlega jedno,że tutaj ukraińców nie ma, być może kilku przyjechało np: z Równego na Ukrainie np: p. Igor co uczy śpiewu.
Ale umówmy się ludzi (spadochroniarzy) to my tu nie chcemy w szczególności gdy mają krzewić tu na miejscu obca kulturę i wypaczać lokalną kulture i język.
Tym wszystkim Panom i Paniom Dziakujem i wjartajcieś na swaju radzinu.

Pazdraulaju.

Bardzo niepsrawiedliwy jesteś Pawle. Zieje od Ciebie ogniem. Osoby, które deklarują, że są Ukraińcami nie przyjechali tu z Ukrainy, ale mieszkaja tu z dziada pradziada.I nie wypaczają loalnej kultury i języka, tak jak sądzisz, ale także go kultywują. Z pewna różnicą. Dialekt ten określaja jako ukraiński a nie żaden białoruski. Oczywiście ich przodkowie przybyli tu z terenów obecnego Wołynia. Tutaj kłaniają się braki historyczne.
Zauważ, czy na Podlasiu używa się słowa dziakujem? Oczywiście że nie, bo tutaj nie ma tzw. dziekania. Czy uzywa się słowa wiartajcieś? Też nie. Używa się formy wertajteś, a to jest forma ukraińska a nie białoruska. Prześledź fonetykę tego dialektu to zauważysz ogromne różnice.