Studniówka: Czerwona bielizna, solarium, garnitur, sukienka - co jeszcze i za ile?

Magdalena Uścinowicz
Fot. Archiwum
Studniówka to wielkie wydarzenie w życiu maturzysty. Dziewczyny szturmują sklepy w poszukiwaniu idealnej sukienki i butów. Nie można zapomnieć o czerwonej bieliźnie i podwiązce, bo podobno przynoszą szczęście na maturze. Przesądy? Losu lepiej nie kusić!

Wielkie przygotowania

Prawie wszystkie maturzystki przed wielkim balem umawiają się do solarium.

- Przecież nie pójdę taka nieopalona - mówi Kasia Bielska, która właśnie szykuje się do studniówki - Będzie kamerzysta, trzeba dobrze wyglądać.

Nie można zapomnieć o kosmetyczce. Dziewczyny umawiają się na oczyszczanie twarzy, makijaż. Za taki profesjonalny trzeba zapłacić ok. 50 zł. A henna i regulacja brwi? Kosztuje około 17 zł.

A paznokcie?

Też muszą świetnie wyglądać! Wiele dziewczyn przed studniówką wybiera się na manicure. Potem oczywiście zdobienie. Można też zaszaleć i na tę okazję wybrać paznokcie żelowe lub akrylowe.

Do fryzjera dziewczyny zapisywały się już od grudnia. Za modelowanie zwykle się płaci od 20 do 70 zł. Można też wybrać farbowanie lub pasemka. No i pomyśleć o podcięciu włosów, bo jeśli jesteśmy przesądni, to ostatnia szansa przed maturą.

Co najważniejsze?

Sukienka, oczywiście!

- Kupiłam taką fioletową bombkę przed kolano - mówi Marta - Te długie sukienki z gorsetami są już niemodne. Tylko buty mam trochę niewygodne. Ale wyglądają świetnie, więc warto się pomęczyć. Dziewczyny zawsze mają ciężko. Chłopakom jest łatwiej.

- Wcale nie! - śmieje się Paweł, jej kolega z klasy - Musiałem znaleźć bordową koszulę, żeby pasowała do sukienki mojej dziewczyny. Z garniturem też nie było łatwo, ale przynajmniej założę go na maturę, więc kolejny problem z głowy. A najważniejsza i tak jest zabawa!

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

g
gosiaczek654

Jeżeli ktoś opala się z rozsądkiem a dodatkowo o siebie dba to naprawdę moim zdaniem lepiej wygląda muśnięty słońcem, niż blady, biały jak ściana. Trzeba też wybrać odpowiednie miejsce, żeby się o tym przekonać. Sama chodziłam po różnych solariach i niektóre albo nie dawały mi widocznych efektów, z drugiej strony zbyt wysokie ceny. Obecnie chodzę do Linea Studio na dziesięcinach- na początku chodziłam często, jak już uzyskałam wymarzony efekt chodzę raz w tygodniu- karnety tam ważne są przez pół roku więc napewno się nie zmarnuje i są niskie ceny, różne promocje, no ale każdy ma swoje zdanie i sposób na wygląd, lepszy lub gorszy.

K
KONESER PIEKNA!

KASIA B. KURCZAK UWĘDZONY NA RUSZCIE

W
WYDEPILOWANY MUŻYN
CYTAT(vicheer @ 16.01.2009, 09:17)
garnitur, sukienka - to rozumiem,ale solarium? skad ten pociag polek do ciemnej skory /zwlaszcza u partnera buhahaha/ w londynie i wielu innych europejskich miastach biala skora jest powodem do skrzetnie ukrywanej dumy, i wiele permanentnie opalonych osob wiele by dalo, zeby wygladac jak kasia bielska.

: ALE TAK NIE JEST W KACAPSTOKU, BUŁAHUŁAHUŁA!!?
g
gosiak

Super sukienki są na Rocha 19. Fajny wybór i dobre ceny, nie trzeba latać po mieście.

a
absolwent
CYTAT(vicheer @ 16.01.2009, 09:17)
garnitur, sukienka - to rozumiem,ale solarium? skad ten pociag polek do ciemnej skory /zwlaszcza u partnera buhahaha/ w londynie i wielu innych europejskich miastach biala skora jest powodem do skrzetnie ukrywanej dumy, i wiele permanentnie opalonych osob wiele by dalo, zeby wygladac jak kasia bielska.


Kilka wieków temu blada cera oznaczała kogoś kto nie musi pracować fizycznie na słońcu, co oznaczało że był bogaty i miał zastępy innych, którzy to pracowali za niego. Arystokraci (-tki) specjalnie nawet się pudrowali, żeby nie było widać "zaczerwienienia" skóry.

Opaleniznę nosił tylko plebs pracujący w polu.
v
vicheer

garnitur, sukienka - to rozumiem,ale solarium? skad ten pociag polek do ciemnej skory /zwlaszcza u partnera buhahaha/ w londynie i wielu innych europejskich miastach biala skora jest powodem do skrzetnie ukrywanej dumy, i wiele permanentnie opalonych osob wiele by dalo, zeby wygladac jak kasia bielska.

Dodaj ogłoszenie