Strefa płatnego parkowania: 25 tysięcy wezwań do zapłaty

(ab)
Brak karty kosztuje 35 zł
Brak karty kosztuje 35 zł
Udostępnij:
Lepiej zostawiać auto zgodnie z przepisami.

Wciąż wielu kierowców zapomina o tym, że postój w centrum jest płatny lub liczy na łut szczęścia i nie wypisuje kart parkingowych. Kontrolerzy strefy płatnego parkowania w ciągu ostatniego roku wystawili ponad 25 tysięcy wezwań do zapłaty. Brak karty kosztuje 35 zł.

Natomiast straż miejska ściga kierowców za parkowanie niezgodne z przepisami. - Najwięcej sygnałów od mieszkańców dotyczy nieprzestrzegania zakazu zatrzymywania się, niszczenia zieleni i zajmowania miejsc dla niepełnosprawnych - mówi Krzysztof Kolenda, komendant straży.

Czytaj e-wydanie »

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 11

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

w
wez
Rachunek jest prosty 25.000 wezwań x 35 zł kary, to daje 875.000 zł rocznie, przy założeniu (iluzorycznym), że wszyscy zapłacą. Wygląda mi na to, że my mieszkańcy (podatnicy) Białegostoku grubo dokładamy do działalności tej instytucji ! Pożytek społeczny żaden, bo miejsc parkingowych jak nie było, tak nie ma. A mandaty nie pokrywają kosztów funkcjonowania tej instytucji. Gdzie tu logika?

ważna rzecz -karty parkingowe -nie policzyłeś a to kupa kasy, mandaty to tylko dodatek na premie
G
Gość
Wydaje Ci się, że wszyscy mają czas przed wyjazdem na zrobienie rekonesansu "sektora" w którym zamierzają zaparkować?

Artykuł dotyczy centrum Białegostoku.
Mandaty otrzymują głównie białostoczanie.
Zakładam, że białostoczanin wie, w jakim sektorze centrum można zaparkować bez problemu, a gdzie zaparkowanie graniczy z cudem.
G
Gość
Nie jest żadnym wytłumaczeniem, że "miejsc parkingowych jak na lekarstwo".
Wiesz, że w danym sektorze nie ma miejsc do parkowania, to nie jedziesz tam samochodem.
Proste?
Brawo Straż Miejska
Trzymać tak dalej.
Aż kierowcy nauczą się, że chodnik jest przeznaczony dla pieszych, a nie samochodów.

Wydaje Ci się, że wszyscy mają czas przed wyjazdem na zrobienie rekonesansu "sektora" w którym zamierzają zaparkować?
G
Gość
Straz miejska to totalna porażka. Tylko ostatni glupi mół coś takiego wymyślić. Leniepatentowane nic nie robia tylko mandaty wypisują. Przeszkadzaja policji w pracy, są jak hieny cmentarne.Wszedzie ich pelno, ale bez pozytku.Lepiej by sie za porzadna robote wzieli, scigając włascicieli psow co sraja w parkach, chodnikach i po swoich pupilach nie sprzataja. A sprawdzic takiego czy ma woreczek na odchody po swoim piesku w kieszeni.W mandatach za parkowanie ta sa mistrzami, jesli chodzi o pomoc spoleczenstwu to na samym koncu. Sa ordynarni, malo komunikatywni, malo rozgarnieci a procz tego co wiecej- niektorzy to totalni analfabeci.Proponuje troche sie doksztalcic i zasiegnac lekcji dobrego wychowania.Mundur zaslania im czlowieczenstwo.

Dora, zdecyduj się - albo analfabeci, albo wypisują mandaty.
h
hgw
Rachunek jest prosty 25.000 wezwań x 35 zł kary, to daje 875.000 zł rocznie, przy założeniu (iluzorycznym), że wszyscy zapłacą. Wygląda mi na to, że my mieszkańcy (podatnicy) Białegostoku grubo dokładamy do działalności tej instytucji ! Pożytek społeczny żaden, bo miejsc parkingowych jak nie było, tak nie ma. A mandaty nie pokrywają kosztów funkcjonowania tej instytucji. Gdzie tu logika?
m
miskoziolek
po zwiekszeniu uprawnień dla straży się im w głowach poprzewracało...ważniaki ciut jak policja teraz
g
gdhgf
ORMO przekształciło sie w straz miejska. cos trzeba było zrobic z bezrobotnymi konfidentami.
D
Dora
Straz miejska to totalna porażka. Tylko ostatni glupi mół coś takiego wymyślić. Leniepatentowane nic nie robia tylko mandaty wypisują. Przeszkadzaja policji w pracy, są jak hieny cmentarne.Wszedzie ich pelno, ale bez pozytku.Lepiej by sie za porzadna robote wzieli, scigając włascicieli psow co sraja w parkach, chodnikach i po swoich pupilach nie sprzataja. A sprawdzic takiego czy ma woreczek na odchody po swoim piesku w kieszeni.W mandatach za parkowanie ta sa mistrzami, jesli chodzi o pomoc spoleczenstwu to na samym koncu. Sa ordynarni, malo komunikatywni, malo rozgarnieci a procz tego co wiecej- niektorzy to totalni analfabeci.Proponuje troche sie doksztalcic i zasiegnac lekcji dobrego wychowania.Mundur zaslania im czlowieczenstwo.
F
Fraff
Zamiast zajmować się karaniem kierowców którzy tak jak ja "zaparkowali samochód w miejscu nie wyznaczonym" gdzie miejsc parkingowych jak na lekarstwo to Straż miejska moglaby sie wreszcie wziąć do roboty a nie... Ch...!!

Tak naprawdę to ch...j wie o co ci chodzi.
G
Gość
Zamiast zajmować się karaniem kierowców którzy tak jak ja "zaparkowali samochód w miejscu nie wyznaczonym" gdzie miejsc parkingowych jak na lekarstwo to Straż miejska moglaby sie wreszcie wziąć do roboty a nie... Ch...!!

Nie jest żadnym wytłumaczeniem, że "miejsc parkingowych jak na lekarstwo".
Wiesz, że w danym sektorze nie ma miejsc do parkowania, to nie jedziesz tam samochodem.
Proste?
Brawo Straż Miejska
Trzymać tak dalej.
Aż kierowcy nauczą się, że chodnik jest przeznaczony dla pieszych, a nie samochodów.
g
ggg
Zamiast zajmować się karaniem kierowców którzy tak jak ja "zaparkowali samochód w miejscu nie wyznaczonym" gdzie miejsc parkingowych jak na lekarstwo to Straż miejska moglaby sie wreszcie wziąć do roboty a nie... Ch...!!
Przejdź na stronę główną Kurier Poranny
Dodaj ogłoszenie