Street Food Młynowa wprowadza od tego weekendu opłaty za wejście w piątki i soboty. Organizatorzy chcą przez to poprawić jakość imprez

Jakub Sadkowski
Jakub Sadkowski
Street Food Młynowa wprowadza opłaty za wejście na strefę. W godzinach 22-2 za wejście zapłacimy odpowiednio: 5 zł w piątek i 10 zł w sobotę.
Street Food Młynowa wprowadza opłaty za wejście na strefę. W godzinach 22-2 za wejście zapłacimy odpowiednio: 5 zł w piątek i 10 zł w sobotę. Alicja Olchanowska
Wejście na strefę będzie od tego weekendu kosztowało 5 zł w piątek i 10 zł w sobotę. Opłaty będą obowiązywały jedynie w godzinach 22 - 2. Oprócz wprowadzenia opłat, organizatorzy strefy zapowiadają też kulturalną selekcję gości. Decyzja jest spowodowana wydarzeniami z ostatniego weekendu.

- Uważam, że wprowadzenie takich opłat może pomóc w ograniczeniu liczby ludzi przebywających tam wieczorami. Kto ma przyjść, żeby coś zjeść i wypić, to zapłaci też za wejście. A teraz jest tutaj sporo osób, które przychodzą tylko posiedzieć i nikt ich stąd nie wyprosi. W McDonald's albo np w innych barach taka sytuacja nie miałaby miejsca - mówi pan Paweł, uczestnik ubiegło-weekendowej imprezy na terenie Street Food Młynowej.

Organizatorzy tłumaczą zmiany wydarzeniami z ostatniego weekendu. Twierdzą, że do podjęcia takich decyzji skłoniły ich uwagi uczestników imprez na "Młynowej".

- Ledwo dało się gdziekolwiek przejść. Godzinne kolejki po piwo. Ja tam już więcej nie pójdę. Nie da się nigdzie dopchać, usiąść itp. Kolega stał 45 minut po piwo po czym się wkurzył i wyszedł stamtąd - mówi Sonia, uczestniczka sobotniej imprezy.

Inicjatorzy wydarzeń na "Młynowej" chcą tym samym dostosować swoją strefę, aby odpowiadała potrzebom klientów oraz zapewnić odpowiednią przestrzeń i kulturalną atmosferę.

- Była bardzo duża kolejka, która sięgała daleko poza bramki. Nie było gdzie usiąść, a zamówienie czegokolwiek skończyłoby się staniem w kolejce jakieś 15 minut. Wyszliśmy właściwie po kilkunastu minutach, bo nie dało się w żaden sposób się tam zrelaksować. Myślę, że opłata i ograniczenie liczby gości by pomogło. Bo niektórzy pewnie traktują to jak klub za darmo i się zbierają nieciekawi ludzie. Słyszałem o jakichś szamotaninach, na szczęście nie widziałem. Ani nie uczestniczyłem. No a tam ochrona jest właściwie na bramkach głównie. W środku słabo, żeby ktoś to ogarniał - zauważa Piotr. Pojawił się on również w sobotni wieczór na Street Food Młynowej.

Organizatorzy twierdzą, że wprowadzenie opłaty za wejście nie jest podyktowane poszukiwaniem dodatkowych źródeł dochodu, tylko próbą stworzenia kulturalnej przestrzeni dla uczestników zabaw. Strefę można będzie odwiedzić bezpłatnie, bez zmian, w dni powszednie i w weekendy poza wspomnianymi wyżej godzinami.

- Wiadomo ze niezbyt fajnie bo większość to młodzi ludzie i studenci, ale też rozumiem tę decyzję. Może mniej ludzi wtedy będzie przychodzić, w okresie pandemii to może bezpieczna opcja, chociaż też wielu klientów mogą stracić - mówi Alicja, stały gość Street Food Młynowej.

Astronauci amatorzy polecieli w kosmos

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

B
Bożena

Może barany powinniście zadbać o to aby przestrzegać przepisów sanitarnych i pilnować obostrzeń a nie dalej nachapywać się kasy pod pozorem dbania o klienta co to ma niby być i wam płacić po 10 PLN z piwo 0.4 L w plastiku. Jak dla mnie to ta cała wasza baza wypadowa może przestać istnieć. Syf kila i mogiła. Kasę jeszcze płacić za wejście... Segregacja ponoć jest nielegalna i można was dupki zaskarżyć do sądu o łamanie konstytucji.

J
Ja

A skąd ta cenzura w słowie po-pier-dzieć?

J
Ja

Dziwne, że w ogóle ktoś tam przychodzi. Rozumiem, że przyjdzie dzieciarnia żeby posiedzieć i po[wulgaryzm] dlłubiąc w telefonach. Ale żeby coś tam zamawiać?

Poza tym jakieś opłaty za wejście?

Żałosne

G
Gość

To powinien być gwóżdż do trumny. Zamiast dopłacać za podłe jedzenie - oni chcą jeszcze dodatkowych pieniędzy.

L
Lolek

Czy to nie jest teren publiczny gdzie opłaty może ustalać Rada Miejska

G
Gość

Dobre ale nieśmieszne za to głupie.

Teraz wchodząc do sklepu albo garkuchni, zapłacisz za wstęp.

Z
Zakupy

Co za bełkot...

Dodaj ogłoszenie