Strajk w PGE. Pracownicy spółki obrotu obawiają się o swoją sytuację zawodową i żądają przywrócenia porozumień

Alicja Olchanowska
Alicja Olchanowska
26 października pracownicy PGE Obrót S.A. w Rzeszowie protestowali przeciwko niegodnym warunkom pracy. Strajk będzie miał też miejsce jutro w białostockim oddziale.
26 października pracownicy PGE Obrót S.A. w Rzeszowie protestowali przeciwko niegodnym warunkom pracy. Strajk będzie miał też miejsce jutro w białostockim oddziale. Paweł Dubiel
Udostępnij:
- To jest strajk ostrzegawczy. Zarząd nie chce i nie potrafi ulec naszym żądaniom - mówi Joanna Choroszucha reprezentująca OM NSZZ "Solidarność" PGE Białystok. 17 października zarząd spółki w Rzeszowie wypowiedział związkowcom zakładowy układ zbiorowy pracy i ponadzakładowy układ zbiorowy pracy. Pracownicy obrotu obawiają się o stabilną sytuację zawodową. Na znak protestu nie będą jutro obsługiwać klientów.

Napięcie pomiędzy pracownikami a pracodawcą trwa już od roku. Czara goryczy przelała się, kiedy wypowiedziano pracownikom obrotu układ zbiorowy pracy i zakładowy układ zbiorowy pracy. Na znak protestu 26 października przed główną siedzibą spółki Zjechało się blisko 500 związkowców reprezentujących Krajową Sekcję Energetyki NSZZ „Solidarność” m.in. z Warszawy, Gdańska i Białegostoku.

- Naszym głównym postulatem jest wycofanie się z tych wypowiedzeń. Nie chodzi nam o pieniądze, ale o przestrzeganie podstawowych źródeł Prawa Pracy - tłumaczy przewodnicząca OM NSZZ “Solidarność” PGE Białystok Małgorzata Choroszucha.

26 października wystosowano petycję, w której organizacje związkowe działające w PGE Obrót domagają się stabilnej sytuacji zawodowej i godnych warunków pracy. Zarząd ma czas do północy. W przeciwnym razie odbędą się strajki. W białostockim oddziale zaplanowano protest na jutro (28 października).

- Jeśli zarząd nie podejmie dialogu, to jutro pracownicy obrotu w Białymstoku nie będą obsługiwać klientów - informuje Małgorzata Choroszucha.

Pracowników Obrotu niepokoją działania spółki, dążące do ustalenia jednego pracodawcy.

- Zarząd PGE Obrót S.A., realizując strategię PGE na rok 2022, doprowadzi do zmniejszenia stanu zatrudnienia o 15 proc. u każdego z pracodawców - ostrzegają związkowcy.

Takie zmiany dotkną najbardziej Dział Obsługi Klienta. Jak podaje Małgorzata Choroszucha, w planach spółki leży to, aby klienci z innych regionów Polski, załatwiali sprawy telefonicznie lub online, przez firmę centralną.

- U nas w regionie nie każdemu odpowiada taka forma kontaktu, dla wielu też sprawia trudność. Wolą przyjść do nas i wszystko załatwić. W Obsłudze Klienta pracują przeważnie młode osoby, zarabiają najniższą krajową. Do naszego biura w Białymstoku notorycznie stoją kolejki - zauważa Małgorzata Choroszucha.

- Nasz Oddział w Białymstoku jest szczególnie dyskryminowany, obsługuje całe Podlasie i częściowo klientów z województwa warmińsko-mazurskiego. Niedawno zlikwidowano Biuro Obsługi Klienta w Bielsku Podlaskim, które obsługiwało mieszkańców Siemiatycz, Drohiczyna, Hajnówki. To są duże miejscowości, a zostały one odcięte od możliwości bliższego kontaktu z pracownikiem obsługi - podkreśla Choroszucha.

Na razie w zarządzie PGE trwają konsultacje.

- Otrzymaliśmy propozycję podpisania porozumienia do 27 października do godz. 24. Chcielibyśmy, żeby ten czas został przez nas dotrzymany. Wrócimy na zarząd i będziemy dyskutować. Nie oznacza to, że mamy już wypracowane stanowisko. Zależy nam, żeby ta trudna sytuacja, z której cały czas wychodzimy, zakończyła się pozytywnie. Żebyście państwo mogli spokojnie pracować na lepszych warunkach. Taki jest nasz cel - powiedział Robert Choma do strajkujących związkowców w Rzeszowie.

Skontaktowaliśmy się z Zarządem PGE Obrót w Rzeszowie oraz z PGE Obrót S.A. Oddział w Białymstoku. Wrócimy do sprawy.

Media obecne terenie przygranicznym. Znamy zasady.

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
27 października, 20:39, Gość:

Taka sytuacja jest niedopuszczalna!!!, kolejki w których ludzie stoją godzinami, tak się niszczy wizerunek PGE ... niech ten Zarząd sam usiądzie za okienkiem obsługi a nie mądrzy się nad zmianami. Takie kolejki to wina Zarządu i tylko Zarządu bo jedyne oszczędności to na ludziach potrafią zrobić ... ale cóż poradzić jak to Zarząd z nadania rządu a nie wykształceni w tej branży specjaliści.

To niech pracownicy wezmą się do pracy a nie kawę piją i plotkują ze sobą.

G
Gość
Pracowników zwalniać - prezesów powoływać. To jest chyba motto tej firmy. I maja w d...pie klientów, bo każdy musi być podłączony do prądu czy gazu.
G
Gość
Taka sytuacja jest niedopuszczalna!!!, kolejki w których ludzie stoją godzinami, tak się niszczy wizerunek PGE ... niech ten Zarząd sam usiądzie za okienkiem obsługi a nie mądrzy się nad zmianami. Takie kolejki to wina Zarządu i tylko Zarządu bo jedyne oszczędności to na ludziach potrafią zrobić ... ale cóż poradzić jak to Zarząd z nadania rządu a nie wykształceni w tej branży specjaliści.
G
Gość
Żenujące decyzje PGE wystarczy spojrzeć na codzienne kolejki na ulicy Świętojańskiej, przecież tam stając o 7 rano jest z 20-30 osób i tak do 15. Zmniejszenie liczby pracowników znacznie pogorszy sytuację, nie wspominam o czasie dodzwonienia się na infolinię, sam dzwoniłem przez ok 1 godzinę czekając na zgłoszenie
Dodaj ogłoszenie