Stracimy czy zyskamy?

(masz, peż)
Ważą się losy naszych przyszłorocznych portfeli. Sejmowa komisja finansów rozpoczęła prace nad rządowym projektem zmian w ustawie o podatku od osób fizycznych.

OPINIE

OPINIE

Ruchy pozorne

Zbigniew Sulewski, Centrum im. Adama Smitha: Rządowy projekt w niczym nie zmienia starego systemu, a tylko wprowadza pewne modyfikacje. Dalej będziemy żyli w podatkowym bałaganie z niejasnymi przepisami, pozostawiającymi olbrzymie pole do interpretacji i sporów między podatnikiem a fiskusem.
Najbardziej martwi, że rząd wycofał się z zapowiedzi nawet bardzo niewielkiej obniżki kosztów pracy, bo byłby to krok, co prawda daleko niewystarczający, ale jednak w dobrym kierunku.
Odmrożenie progów podatkowych oraz kwoty wolnej spowoduje, że osoby mało zarabiające zyskają po kilka złotych miesięcznie, a zamożniejsi podatnicy - po kilkadziesiąt lub nawet kilkaset.
Rodziny wielodzietne zyskają na wprowadzeniu ulgi rodzinnej. Jednak system podatkowy nie powinien pełnić funkcji socjalnych, gdyż jest on przez to bardziej skomplikowany i tym samym droższy zarówno dla podatnika, jak i państwa. Także dla samych beneficjantów pomocy socjalnej lepsze są zasiłki niż ulgi podatkowe, chociażby w sytuacji, kiedy ktoś ma dochody na tyle niskie, że nie płaci podatku. Jak wówczas skorzysta z ulgi?
Z punktu widzenia wpływu na gospodarkę propozycje rządowe nie mają żadnego znaczenia, są tylko nieudolną próbą pozorowania działań, mających wspomagać wzrost gospodarczy. Polska potrzebuje zupełnie nowego systemu podatkowego, który byłby prosty, tani w obsłudze, z możliwie niskimi stawkami. W szczególności zdecydowanej obniżce ulec muszą koszty pracy, a dochody budżetu pochodzić powinny z innego rodzaju danin publicznych

Nadzieja w Gilowskiej

Piotr Kuczyński, główny analityk firmy Xelion. Doradcy Finansowi: Dzisiejsze ustalenia sejmowej komisji finansów na temat podatków nie mają, wbrew pozorom, zbyt wielkiego znaczenia. Nie wiemy bowiem po pierwsze, z jakimi pomysłami przyjdzie do rządu wicepremier Zyta Gilowska, a po drugie, co postanowi Sejm, który przed wyborami samorządowymi jest szczególnie skłonny do dawania podarków. Wydaje się jednak, że mało prawdopodobne jest żeby system podatkowy w przyszłym roku był korzystny dla podatnika. Jeśli rzeczywiście upadną pomysły zmniejszenia składki rentownej i zdrowotnej, to mimo podwyższenia wartości progów podatkowych może się okazać, że zapłacimy nawet wyższe podatki. W tej sytuacji należy tylko mieć nadzieję, że profesor Zyta Gilowska otrzyma od rządu możliwość zrealizowania chociaż części swoich propozycji, co zwiększyłoby Polakom zawartość portfela, a pani premier jej osobistą popularność.

Wiadomo już, że rząd wycofał się z najbardziej korzystnej dla podatników obietnicy obniżenia składki rentowej i chorobowej. Sytuacja być może zmieni się, gdy w 2009 roku zostaną wprowadzone dwie stawki PIT - 18 i 32 proc., choć i to nie jest pewne. W tej sytuacji najbardziej korzystne wydaje się odmrożenie skali podatkowej (podwyższenie progów podatkowych i kwoty wolnej od podatku).
Z kolei najwięcej protestów - zwłaszcza drobnych przedsiębiorców - budzi pomysł likwidacji najprostszych form opodatkowania: ryczałtu ewidencjowanego i karty podatkowej.

Polacy masowo ruszyli do lombardów

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie