Stowarzyszenie Pomocy "Rubież" już od 15 lat dociera z darami do rodaków na Wschodzie

Adam Czesław Dobroński adobron@tlen.pl
Kalety. W głębi widać budowaną kaplicę. Stoją od prawej: ks. prałat Józef Łozowicki z Sopoćkiń, Bronisława Tomaszewska, sekretarz Rubieży, Józef Kulikowski, prezes, Waldemar Grenda, architekt.
Kalety. W głębi widać budowaną kaplicę. Stoją od prawej: ks. prałat Józef Łozowicki z Sopoćkiń, Bronisława Tomaszewska, sekretarz Rubieży, Józef Kulikowski, prezes, Waldemar Grenda, architekt.
Stowarzyszenie Pomocy "Rubież" już od 15 lat dociera z darami do rodaków na Wschodzie. To wielki trud i satysfakcja, a wszystko zaczęło się w Kaletach.

Zapraszam do obejrzenia fotografii przyniesionej przez pułkownika Józefa Kulikowskiego, prezesa Stowarzyszenia Pomocy Rubież. To Kalety. Wyjątkowa wioska, ubogacona naturą, a naznaczona przez historię stygmatem granicy. Lasy i zieleń łąk, przez środek wsi płynie Szlamica, a na obrzeżach zabudowy Marycha.

Ledwie pięć kilometrów dzieli Kalety od Kanału Augustowskiego, zaś pobliskie jeziora trudno zliczyć: Szlamy, Czarne, Jędrynie, Kawinie, Sawiejek i inne. Nic dziwnego, że pan Józef z sentymentem wspomina swoje tutejsze dzieciństwo. Była to przed wojną wieś duża, około 150 rodzin, w tym sześć żydowskich. Przeważali Wydrowie (Wydry), Oliszewscy, kilku Kulikowskich. Zżyci od dziada pradziada, z zasady życzliwi. Dobrodziejami Kalet okazali się żołnierze 3. kompani sejneńskiego batalionu Korpusu Ochrony Pogranicza. Obsadzali oni strażnice: Stanowisko, Jelinki, Ihorka, Studzianka. We wsi stacjonowało dowództwo, były tu sale żołnierskie, magazyny, pralnia, stajnie, kuźnia. Co miesiąc przyjeżdżała orkiestra i wtedy wieś odżywała. Usługi świadczono sobie wzajemnie, jak w rodzinie. Wspólnym wysiłkiem, ale pod przewodem kopistów, stanęła kaplica Matki Bożej Siewnej. Była to wielka radość i wygoda, wszak do kościoła w Sopoćkiniach wypada bitych 11 kilometrów. Wprawdzie dwa razy dziennie przejeżdżał przez Kalety autobus z Grodna do Augustowa, ale za darmo nie chciał wozić. Na poświęcenie świątyni przyjechał w 1935 r. biskup łomżyński, bo aż pod Grodno sięgała ta diecezja. Miejscowe panie popłakały się ze szczęścia, chłopom nie wypadało.

Prawdą jest, że trudno było wyżyć w Kaletach z obrabiania pól. Ratunek, zwłaszcza dla biedniejszych, stanowił las. Ojciec pana Józefa za dzień ciężkiej harówki przy ścince drzew zarabiał do 2 złotych, tyle też płacił Żyd za kilogram suszonych grzybów. Co poniektórzy dorabiali jeszcze drobnym przemytem. Po obu stronach granicy w rejonie Kalet mieszkali Polacy, nie miały tu więc miejsca przypadki strzelania, pościgów, wielkich akcji. Jak się Kalinowscy z Kalet chcieli spotkać z Kalinowskimi z Litwy, to szli oficjalnie na most nad Marychą, a mogli sobie pokrzyczeć na odległość lub skorzystać z nieuwagi kopistów.

Źle, że granica była, ale szło z nią wytrzymać. Kalety, podobnie jak i Sopoćkinie, za czasów carskich należały do Królestwa Polskiego, to i mówiło się, że tu zawsze była Polska. Dzieciaków mniej te zawiłości geopolityczne obchodziły. Ważne, że istniała we wsi i szkoła z kierownikiem Pietrzykowskim i nauczycielką Kownacką. Ten sielski, choć mozolny i biednawy tok życia dramatycznie przerwała wojna.
22 września 1939 r. sowieccy tankiści zastrzelili pod Sopoćkiniami gen. Józefa Olszynę-Wilczyńskiego. Czerwoni kozacy wpadli i do Kalet, zaskoczyli odpoczywających żołnierzy polskich, którzy spod Grodna cofali się ku litewskiej granicy. Strzelali do poddających się jak do kaczek, ganiali na koniach bezbronnych po polach i łąkach. W sumie zginęło około czterdziestu żołnierzy, miejscowi znieśli ich ciała, pogrzebali we wspólnej mogile. Zanosiło się na jeszcze okrutniejszy finał, "wyzwoliciele" zgonili i ludność cywilną. Udało się jednak wyprosić i wymodlić ocalenie.

Co ciekawe, Kalety nie zostały włączone do tzw. Zachodniej Białorusi, znalazły się od razu pod okupacją niemiecką, znów w pobliżu granicy. Grozą powiało tu zwłaszcza latem 1944 r., kiedy zatrzymał się na tydzień front. Wtedy to spaliło się wiele domów, a z kościoła pozostała wielka sterta wiórów, nie popiołu, a właśnie wiórów. Jak przyszli czerwonoarmiści, to zostali na bardzo długo. Dziwnym zrządzeniem losu tym razem granica została przeniesiona niecałe dwa kilometry na zachód od Kalet. Józef Kulikowski w kwietniu 1946 r. wyjechał z rodziną do Polski.

Pamiętam i ja, jak na przełomie lat 80. i 90 ubiegłego wieku zaczęła się mobilizacja do odbudowy kaplicy w Kaletach. Józef Kulikowski połączył wysiłek ludzi dobrego serca z Polski i z rejonu grodzieńskiego ówczesnego ZSRR, załatwiono wszelkie formalności. I tak doszło do ekshumacji pomordowanych żołnierzy, stanął pomnik na ich grobie, a w 1994 r. biskup polowy Leszek Sławoj Głódź i grodzieński Aleksander Kaszkiewicz wyświecili odbudowaną kaplicę. Dopełnił się cud, o którym długo można opowiadać. I takie były narodziny Stowarzyszenia Pomocy Rubież.
Obecnie w Kaletach dożywa garstka Polaków, młodsi przenieśli się do miast, a obcy mogą tu przyjechać po uzyskaniu przepustki.

Najnowsze informacje o epidemii koronawirusa

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3