Stopy podbiją raty

Maryla Pawlak-Żalikowska [email protected]
Po decyzji RPP zdrożały kredyty. Może już czas wrócić do pożyczek o stałym oprocentowaniu? - zastanawiają się analitycy.

Jeżeli spełnią się pesymistyczne scenariusze ekonomistów, pod koniec przyszłego roku obsługa przeciętnego kredytu hipotecznego będzie kosztować o 20 proc. więcej niż obecnie.
Różnica wynosiłaby miesięcznie około 115 zł dla każdych spłacanych 100 tys. zł.
- Czyli jeśli ktoś dziś spłaca 30-letni kredyt o wartości 300 tys. złotych, to jego miesięczna rata wzrośnie z 1750 do 2097 złotych - wyjaśnia Emil Szweda z Open Finance.

Inflacja przyspieszyła decyzję

Kiedy Rada Polityki Pieniężnej podniosła w ubiegłym tygodniu stopy procentowe o 0,25 pkt procentowych (drugi raz w tym roku), analitycy finansowi nie byli zaskoczeni tym faktem. Natomiast zdziwieni terminem - spodziewali się początków chłodzenia rynku dopiero w lipcu.
RPP uznała jednak konieczność szybszego zareagowania na wzrost inflacji - w maju podskoczyła ona do 2,3 proc. (prognozowano 2,1 proc.).
- Przede wszystkim stało się tak z powodu wzrostu cen surowców, zwłaszcza ropy naftowej, która w maju wzrosła o 10 proc. - mówi Łukasz Mickiewicz, analityk Open Finance. I zwraca uwagę, że RPPzareagowała także na szybszy wzrost wynagrodzeń niż wydajności pracy, co grozi kolejnym skokiem inflacji.
- Inwestorzy zdawali sobie sprawę z tych zagrożeń, ale spodziewali się, że członkowie Rady będą chcieli poczekać jeszcze miesiąc na efekty pierwszej kwietniowej podwyżki stóp - dodaje Łukasz Mickiewicz.

Kredyty odchudzą nasze portfele

Bankowcy, jak to bankowcy, przewidując taki ruch RPP, już go uprzedzili, ale nie w pełnej skali.
Doradcy kredytowi informowali już wcześniej, że 3-miesięczny WIBOR, który ma wpływ na wyliczanie oprocentowania kredytów złotowych, wzrósł jeszcze przed ogłoszeniem podwyżki przez RPP.
- Ale uwzględniono tylko 9 z 25 pkt bazowych, o które wzrosły stopy - zauważa Łukasz Mickiewicz. - Czyli przyspieszenie decyzji Rady będzie oznaczało dla Kowalskiego podwyżkę płaconych odsetek o brakujące 16 pkt. W takim razie dla każdych 100 tys. zł pożyczonych na 30 lat, wysokość płaconej miesięcznie raty wzrośnie o 10 zł.
- Gdyby podwyżki były kontynuowane - rozważa dalej analityk - każdy wzrost kosztu kredytu o 25 pkt bazowych (przy podanych wyżej warunkach) będzie oznaczał ratę większą o 16 zł.

Lepsze stałe oprocentowanie?

Zdaniem ekonomistów, posiadacze kredytów mogą się nastawić na jeszcze dwie podwyżki do końca roku - każdą po 25 pkt bazowych.
- Nie brak głosów, że pod koniec przyszłego roku główna stopa procentowa będzie wynosić już 6-6,5 proc. - mówi Emil Szweda. - A to oznacza wzrost oprocentowania kredytów hipotecznych do 7-7,5 proc.
Zauważa, że nie musi to pogorszyć stanu domowego budżetu, bo stopy idą w górę (wraz z rosnącymi wynagrodzeniami). Proponuje jednak sięgnięcie do kredytów o oprocentowaniu stałym.
- Takie kredyty w momencie oferowania są wyżej oprocentowane od kredytów o zmiennej stopie. Obecnie o 1 pkt. Czy kredytobiorcy byliby gotowi na taką podwyżkę za cenę bezpieczeństwa? - zastanawia się analityk OF. Dziś takie kredyty oferują dwa banki, ale są to pożyczki walutowe, a więc obciążone ryzykiem kursowym.

Przygotuj swój turystyczny biznes na sezon

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie