Starosielce odkryte na nowo

Aneta Boruch [email protected] tel. 085 748 96 63
To jest historia zakładów praktycznie od początku ich powstania - pokazuje swój zbiór Krzysztof Obłocki
To jest historia zakładów praktycznie od początku ich powstania - pokazuje swój zbiór Krzysztof Obłocki Fot. Wojciech Oksztol
Udostępnij:
Historia Drogowych Warsztatów Mostowych, uwieczniona na zdjęciach, trafiła do białostockiego Muzeum Historycznego.

Rzadko zdarzają się nam tak kompletne zbiory - mówi Elżbieta Iwaszko z Muzeum Historycznego. - Wartość poszczególnych zdjęć jest różna, ale zbiór jako całość jest bardzo cenny.

Na Dworzec Centralny, tamę i reaktor

Chodzi o kolekcję dwustu zdjęć, którą kupiło białostockie Muzeum Historyczne. Zapisana jest na nich cała historia powstania i działalności dawnych Drogowych Warsztatów Mostowych w Starosielcach. Później były to Kolejowe Zakłady Konstrukcji Stalowych. Najstarsze zdjęcia pochodzą z początku dwudziestego wieku, a ostatnie z końca lat siedemdziesiątych

Ze zdjęć spoglądają dawni pracownicy zakładów, uchwyceni w różnych sytuacjach. I przy pracy, i podczas różnych imprez, obozów, wyjazdów.

- Są świetnym dokumentem epoki, ludzi, miasta i wydarzeń - mówi bardzo zadowolona z nabytku Elżbieta Iwaszko.

Okazuje się, że w starosielskich warsztatach powstawały np. elementy tamy w Assuanie albo reaktor jądrowy dla Iranu. KZKS-y budowały też np. Dworzec Centralny w Warszawie. Wszystkie żelazne mosty, które są na dawnych Kresach Wschodnich też zrobiono w Starosielcach.

Bo szafa już pękała

Muzeum kupiło cenny zbiór od Krzysztofa Obłockiego, historyka-amatora.

- To efekt mojego zbieractwa - mówi Krzysztof Obłocki. - Gromadziłem je do moich książek.

Od lat 90. szukał tych zdjęć u byłych pracowników i ich rodzin, kupował na rynkach i giełdach staroci. Bo historia Starosielc to jego pasja. Obłocki jest autorem dwóch książek o dziejach tej dzielnicy Białegostoku.

- Efekt jest taki, że nazbierało się tego tyle, że już nie wiadomo było, co z tym robić - opowiada Obłocki. - Mam już tych zdjęć pełną szafę.

Dlatego zdecydował się, że pewną część zbiorów przekaże muzeum. A to przyjęło je z otwartymi ramionami.

Proszą o więcej

I chciałoby mieć takich zbiorów jak najwięcej. Tymczasem zdarza się, że gdy jakieś instytucje czy organizacje kończą działalność, po prostu wyrzucają swoje archiwa. Podobnie jak osoby prywatne,

- Wspaniale byłoby, gdyby właściciele takich kolekcji przynosili je do nas - apeluje Elżbieta Iwaszko. - Przyjmujemy je w formie darowizn albo odpłatnie. Ogromnie przysłużyłyby się one dokumentowaniu historii miasta.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

S
Suchy
Bardzo pożyteczna sprawa i fajnie że są ludzie z pasją. Mexyk to była kiedyś fajna dzielnica(wcześniej miasteczko)- teraz niestety to nie to - beton(ludzie już nie ci sami)i mało przestrzeni. Dobrze że jest ktoś, kto zbiera materiały, fotografie. Pozdrawiam serdecznie.
G
Gość
Jest szansa że skany tych zdjęć zobaczymy w internecie?
Dodaj ogłoszenie