Stale rośnie eksport polskiej żywności

Barbara Kociakowska barbara.kociakowska@mediaregionalne.pl tel. 85 748 74 53
Stale rośnie eksport polskiej żywności
Stale rośnie eksport polskiej żywności sxc
Jest ceniona za jakość i dlatego chętnie kupowana – przede wszystkim przez państwa Unii Europejskiej.

Eksport produktów rolno-spożywczych był w minionym roku rekordowo wysoki. Tak wynika z szacunków ministerstwa rolnictwa (oficjalne dane mamy dopiero za dziesięć miesięcy 2012 roku – dop. red.).

Okazuje się, że sprzedaliśmy produkty rolno-spożywcze za sumę 14,2 mld euro. Wartość sprzedaży, w porównaniu z analogicznym okresem  2011 roku,  wzrosła aż o 14 proc.
– Natomiast dodatnie saldo obrotów za dziesięć miesięcy ubiegłego roku wyniosło prawie 3,3 mld euro, podczas gdy za cały 2011 rok wyniosło 2,6 mld euro – zauważa Stanisław Kalemba, minister rolnictwa.

Według szacunków resortu rolnictwa, wartość eksportu polskich towarów rolno-spożywczych za miniony rok może osiągnąć rekordowy poziom i nawet przekroczyć 17 mld euro.
Nie zmienia się natomiast to, że ciągle naszym głównym rynkiem eksportowym jest rynek unijny. Do krajów UE, w ciągu dziesięciu miesięcy minionego roku, sprzedaliśmy artykuły spożywcze o wartości około 11 mld euro. Stanowi to 76,4 proc. naszej eksportowej sprzedaży (wartość sprzedaży do Unii Europejskiej wzrosła o 11,2 proc., a do krajów dawnej „piętnastki” o 12,9 proc). Do krajów unijnych trafiały głównie nasze produkty mleczarskie, mięso drobiowe, mięso wołowe, czekolada i wyroby czekoladowe oraz papierosy.

Wśród wszystkich państw unijnych najwięcej polskiej żywności kupują Niemcy (najwięcej też jej nam sprzedają). W minionym roku sprzedaliśmy im artykuły spożywcze o wartości przekraczającej 3 mld euro. Największym uznaniem u naszych zachodnich sąsiadów cieszą się: mięso drobiowe, soki owocowe, ryby, wyroby cukiernicze oraz mleczarskie.
Coraz ważniejszym odbiorcą polskiej żywności stają się też nasi wschodni sąsiedzi (wartość eksportu wzrosła o jedną trzecią) – przede wszystkim sprzedawaliśmy tam jabłka, wieprzowinę i produkty mleczarskie. Na przykład dla SM w Hajnówce to właśnie Rosja, a nie UE,  jest głównym rynkiem eksportowym. hajnowska mleczarnia sprzedaje tam głównie sery twarde.
– To bardzo dobry partner handlowy – chwali Rosjan Wiera Pawluczuk, prezes hajnowskiej mleczarni. – Jeśli są zadowoleni ze współpracy, nie szukają już innych dostawców.
W minionym roku więcej poza granice kraju sprzedawały także podlaskie mleczarnie.
– Wzrósł eksport naszych produktów – przyznaje Bożena Dobrzyń, prezes SM Sudowia w Suwałkach. – Co ważne, pojawiły się także nowe kierunki eksportu.
Jak mówi, dotychczas  Sudowia eksportowała (głównie sery) do krajów unijnych. Teraz znalazła nowe, obiecujące rynki, ale prezes spółdzielni na razie nie chce zdradzać, jakie.
– Na pewno rozwojowi eksportu pomaga to, że nasza żywność jest coraz lepiej postrzegana na rynkach zagranicznych – zauważa Bożena Dobrzyń. – Z drugiej strony, na rynku krajowym robi się coraz ciaśniej i każdy musi poszukiwać dla siebie miejsca.

Według danych Polskiej Izby Mleka w minionym roku, w okresie styczeń – październik, eksport artykułów mleczarskich wzrósł w ujęciu ilościowym o 12,2 proc. i o 8,4 proc.  w ujęciu wartościowym. W tym okresie wyeksportowano z Polski 759,7 tys. ton produktów mleczarskich o wartości ok. 4,7 mld zł.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie