Sprawdź wodomierz, a odczyt wyślij do nas. Takie karteczki Wodociągi Białostockie zostawiają swoim klientom. W czasie pandemii

WAC
Taką karteczkę zobaczył klient Wodociągów Białostockich. Uznał, że to przesada. Firma teraz przyznaje, że przygotowuje nowe drugi dla klientów.
Taką karteczkę zobaczył klient Wodociągów Białostockich. Uznał, że to przesada. Firma teraz przyznaje, że przygotowuje nowe drugi dla klientów. Czytelnik
Udostępnij:
Odczyt z wodomierza wpisz na odwrocie, a kartkę wyślij na nasz adres - niektórzy białostoczanie znaleźli ostatnio takie kartki. Zostawiają je pracownicy Wodociągów Białostockich, gdy nie mogą odczytać stanu wodomierzy. - Przygotowujemy nową wersję karteczki - przyznaje Krzysztof Kita, rzecznik wodociągów.

Pan Krzysztof (chce pozostać anonimowy) nie zdziwił się, gdy w tym tygodniu zobaczył wiadomość od Wodociągów Białostockich. Zbliżał się termin odczytu wodomierzy. Przeczytał: "Wodociągi Białostockie sp. z o.o. zawiadamia, że w dniu (tu data) odczytywacz naszej Spółki nie mógł odczytać wskazań wodomierza/y z powodu: zamknięte." Ale za to co przeczytał dalej, już go zdziwiło.

W związku z tym prosimy o wpisanie stanu wodomierza głównego oraz podlicznika/ów (...) na odwrotnej stronie karty i przesłanie jej na nasz adres najpóźniej w terminie pięciu dni od daty niniejszego pisma

- To my mamy pandemię, wszyscy mówią zostań w domu, a oni mi każą iść na pocztę? - denerwuje się mężczyzna. Uznał, że to jednak przesada, nie będzie stał w kolejce. Poszedł prosto do siedziby Wodociągów Białostockich. Tym bardziej, że ma niedaleko do ul. Młynowej.

I tu spotkała go niespodzianka. Bo z powodu pandemii firma jest zamknięta na cztery spusty. Wejścia pilnuje ochroniarz. - I powiedział mi, że on jest z zewnętrznej firmy i niczego ode mnie nie weźmie - relacjonuje pan Krzysztof. Coraz bardziej zirytowany. Tym bardziej, że spotkał pod bramą firmy starszą panią, która również przyszła z wypełnioną karteczką.

Śledź najważniejsze informacje o koronawirusie w regionie

:
Koronawirus - Białystok i woj. podlaskie - RAPORT

- A ten ochroniarz jej mówi, że na stronie internetowej powinna sobie sprawdzić kontakty - opowiada nam pan Krzysztof. Nie ma wątpliwości, że tak firma nie powinna działać. Szczególnie podczas pandemii.

Takie karteczki w kwietniu mogło dostać około 500 klientów Wodociągów Białostockich. To osoby, z którymi spółka nie ma kontaktu - np. mailowego czy telefonicznego. Pracownicy robiący odczyty - tak zwani odczytywacze - zostawiają więc karteczki do samodzielnego wypełnienia przez odbiorców.

- Ale odręcznie powinien być tam dopisany numer telefonu odczytywacza, któremu trzeba zgłosić stan licznika - twierdzi Piotr Androsiuk z Wodociągów Białostockich. Zaraz jednak przyznaje, że jest już przygotowywana nowa wersja karteczek, na której będą wypisane różne formy kontaktu. Kiedy będą?

- Jakoś tydzień po Wielkanocy - mówi Piotr Androsiuk.

Do tego czasu radzi klientom, którzy dostali karteczki bez dodatkowej adnotacji o numerze telefonu odczytywacza, by kontaktowali się z Działem Sprzedaży pod nr telefonów 85 745 81 21 lub 85 745 81 22. Dotychczasowe kontakty z Wodociągami Białostoskimi, wskazane na fakturach i na stronie www.wobi.pl pozostają bez zmian.

Samorządowcy a koronawirus

Polityka informacyjna podlaskich samorządowców ws. koronawirusa. Jedni mówią otwarcie, inni chowają głowę w piasek (ZDJĘCIA)

- Przy dyżurce ustawiona jest skrzynka, gdzie klienci będą mogli wrzucać kartki z odczytami - dodaje Krzysztof Kita, rzecznik Wodociągów Białostockich. Ne ma wątpliwości, że ochroniarz powinien zadzwonić do biura, gdy przed bramą pojawili się klienci. - Pouczyliśmy ochronę - informuje.

Wodociągi Białostockie apelują też do klientów, by zakładali konta e-BOK oraz składali wnioski o e-Fakturę poprzez naszą stronę internetową www.wobi.pl. - Za pomocą konta e-BOK można składać wnioski, pisma, podawać stany wodomierzy otrzymywać fakturę, przeglądać historię odczytów, zużyć wody a także przeglądać stan rachunków. Powyższe działania ułatwią zarówno nam, jak i odbiorcom, wymianę informacji bez potrzeby osobistej wizyty w Biurze Obsługi Klienta - mówi Krzysztof Kita.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Prestiżowe nagrody dla polskich domów

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

A
ANDRZEJ

du.pa tzn pośladki nie odczytywacz . Taką kartkę, jeszcze przed wirusem z koroną , zastałem w skrzynce i był tam podany numer telefonu czyjś . Zadzwoniłem podałem i po wszystkim. A tu taka sensacja , wożenie karteczki na Młynową ! Jaja nie woda

G
Gość

Ale na takich karteczkach jak twierdzi "3 osoba-koperciarz" może być koronawirus.

Przejdź na stronę główną Kurier Poranny
Dodaj ogłoszenie