Sponsor tytularny Stadionu Miejskiego w Białymstoku bardzo trudny do znalezienia. W spółkach państwowych słabe lobby

Tomasz Mikulicz
Tomasz Mikulicz
Stadion czeka na swojego sponsora od lat. Wojciech Wojtkielewicz
Radny KO i trener asystent Jagiellonii Rafał Grzyb zapytał prezydenta jak idzie szukanie sponsora tytularnego stadionu miejskiego. Prezydent nie ukrywał, że jest z tym problem. Bo realnie patrząc sponsorem mógłby być wyłącznie spółka państwowa, a Białystok ma za słabe lobby. I to nie tylko w czasach rządów PiS-u.

Mamy słabe przebicie. I nie mówię o ostatnich pięciu latach (czyli rządów PiS w Polsce - przyp. red.), ale też poprzednich. Nie mamy dobrego lobbingu. Nikt nam nie pomógł. A zabiegaliśmy o sponsoring zaraz po wybudowaniu stadionu. Odbiliśmy się od ściany - stwierdził Tadeusz Truskolaski.

Na ostatnim posiedzeniu komisji rewizyjnej radny KO i trener asystent Jagiellonii Rafał Grzyb zapytał prezydenta jak idzie szukanie sponsora tytularnego stadionu miejskiego. Tadeusz Truskolaski uważa, że - realnie rzecz biorąc - sponsorem może być tylko spółka państwowa, bo na firmę komercyjna nie ma szans. A takie rozmowy były już prowadzone.

- Kręciły się wokół kwoty pół miliona złotych. Z tym, że ci którzy byli zainteresowani przedstawili takie warunki, że na stadionie musiałoby być tyle imprez i koncertów, że aby uzyskać te pół miliona musielibyśmy wyłożyć cztery razy tyle. Taki sponsoring to chyba antysponsoring - wyjaśniał prezydent.

Czytaj też: Kto powinien być patronem Stadionu Miejskiego w Białymstoku? [WIDEO]

Stąd też umowa nie doszła do skutku. - Gdyby ktoś dawał pół miliona w oparciu o imprezy, które na stadionie się obecnie odbywają (oczywiście w "normalnych" czasach, a nie w dobie pandemii - przyp. red.) to co innego. Jeżeli miałyby być to jednak przychód pomniejszony o 4-krotnie wyższe koszty to nie ma to żadnego sensu - mówił Tadeusz Truskolaski.

Dodał, że żaden stadion w Polsce nie ma zresztą sponsora komercyjnego. - Bo to się zwyczajnie nie opłaca. Również z tego względu, że piłka nożna jest specyficzna. W tym sensie, że kibice są bardzo związani z marką. Nawet gdyby duża prywatna firma dała swoją nazwę stadionowi w Białymstoku to w województwie podlaskim - choć niecałym - przyniosłoby to pewnie pozytywny efekt. Ale już w Warszawie taka firma byłaby kojarzona z Jagiellonią, a nie z Legią - podkreślał prezydent.

Czytaj też: Adampol Arena? Czemu nie!

Według niego każda firma boi się więc takiego zaszufladkowania.

- Szczególnie że nasz region jest mały i nieliczny. Mamy milion dwieście tysięcy mieszkańców w stosunku do regionów, które liczą ponad 5 milionów i które kibicują zupełnie komuś innemu. Zresztą co tu dużo mówić. Łomża nie kibicuje Jagiellonii. Tak jak i Ełk. Kibicuje południe województwa, ale nieco dalej na północ mają już swoje preferencje - stwierdził Tadeusz Truskolaski.

Czytaj też: Stadion Miejski. Przetarg na wyłonienie sponsora tytularnego

Mówił też, że po tym jak nasz MPEC został kupiony Enei, miasto proponowało, by ta państwowa firma była sponsorem stadionu. - Nie udało się. A później były rozmowy komercyjne - podkreślał prezydent.

500+. Będzie zmiana okresu rozliczeniowego

Wideo

Komentarze 9

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
8 czerwca, 10:11, Mój podpis:

"Radny KO i trener asystent Jagiellonii Rafał Grzyb zapytał prezydenta jak idzie szukanie sponsora tytularnego stadionu miejskiego."

Jak on śmiał zadać pytanie najlepszemu prezydentowi tysiąclecia?!?!?

8 czerwca, 11:48, Gość:

zadaj pytanie kurduplowi

Tadeusz i tak nie odpowie.

G
Gość

Jak dla trenera asystenta się nie podoba, to niech biegają na swoim stadionie. Jagiellonii nie powinno w ogóle to interesować, czy mają sponsora.

G
Gość
8 czerwca, 10:11, Mój podpis:

"Radny KO i trener asystent Jagiellonii Rafał Grzyb zapytał prezydenta jak idzie szukanie sponsora tytularnego stadionu miejskiego."

Jak on śmiał zadać pytanie najlepszemu prezydentowi tysiąclecia?!?!?

zadaj pytanie kurduplowi

M
Mój podpis

"Radny KO i trener asystent Jagiellonii Rafał Grzyb zapytał prezydenta jak idzie szukanie sponsora tytularnego stadionu miejskiego."

Jak on śmiał zadać pytanie najlepszemu prezydentowi tysiąclecia?!?!?

G
Gość
8 czerwca, 08:25, Gość:

prezydent kombinuje jak oszczedzic miejska kase przez znalezienie losia ktory zechce bulic miliony na bande nierobow ale kundle i tak ujadaja jak to prezydent jest niedobry

8 czerwca, 8:07, Edek:

To wywalić 90 procent zarządu tego pseudo-klubu

a moze zaczac od kopaczy, pozniej zarzad klubu i na koncu kierownictwo stadionu?

tylko ze wtedy kolejne kundle zaczna ujadac ze niszczy sie "swietosc"

E
Edek
8 czerwca, 08:25, Gość:

prezydent kombinuje jak oszczedzic miejska kase przez znalezienie losia ktory zechce bulic miliony na bande nierobow ale kundle i tak ujadaja jak to prezydent jest niedobry

To wywalić 90 procent zarządu tego pseudo-klubu

G
Gość

prezydent kombinuje jak oszczedzic miejska kase przez znalezienie losia ktory zechce bulic miliony na bande nierobow ale kundle i tak ujadaja jak to prezydent jest niedobry

A
AZ

Dajcie spokój prezydent ma ważniejsze sprawy niż jakiś stadion czy miasto które nie doceniło parady LGBT. Musi przecież pomóc warszawce wypromować swego nieroba a to jest masa pracy. Myślicie że promocja osoby która tylko obiecywała i nic nie robiła to łatwa rzecz? A [rezydent ma w tym własne doświadczenie więc dla warszawki i gdańska jest bezcenny.

G
Gość

Może by tak pan prezydent zamiast szukać sponsora w spółkach skarbu państwa, z których wszystkie mają już po kilka stadionów pod swoją opieką, poświęcił się i spróbował za granicą. Mógłby polecieć do Dubaju albo gdzieś do Acapolco.

Dodaj ogłoszenie