Spokojnie, to tylko sesja

Agata Sawczenko
Jak w ciągu kilku dni opanować materiał? Pomoże nam w tym tzw. mapa myśli - specyficzna notatka nieliniowa. Krzysztof Matys, trener metod szybkiego uczenia się, pokazuje, jak ją wykonać.
Jak w ciągu kilku dni opanować materiał? Pomoże nam w tym tzw. mapa myśli - specyficzna notatka nieliniowa. Krzysztof Matys, trener metod szybkiego uczenia się, pokazuje, jak ją wykonać. Fot. Anatol Chomicz
Nie ucz się bez przerwy dłużej niż godzinę. W czasie nauki pij dużo wody. Zrezygnuj z kawy, herbaty i soków, bo odwadniają organizm.

Sesja tuż-tuż. Przed egzaminem nie warto jednak zarywać nocy. Lepiej zastosuj specjalne techniki, które sprawią, że nie tylko przyswoisz materiał, ale też wszystko, czego zdołasz się nauczyć, będziesz pamiętać o wiele dłużej.

Krzysztof Matys od lat uczy, jak szybko zapamiętywać potrzebny tekst, jak zrelaksować się przed nauką, a w jaki sposób szybko skupić. Radzi, żeby na kilka dni przed egzaminem zastosować techniki, które proponuje.

- Dzień przed sesją nie ma czasu na zwykłe wkuwanie - przekonuje.

Niestety, za późno już jest, żeby opanować sztukę szybkiego czytania ze zrozumieniem. A ta na pewno się przyda na egzaminie.

Mózg jedzie na tlenie

- Można zarwać jedną noc, ale nie więcej. Teraz bardziej się opłaci zadbać o kondycję mózgu - przekonuje Matys.

Bo brakiem snu możemy zrobić sobie po prostu krzywdę.

- Sen jest potrzebny do regeneracji, ale też do procesu zapamiętywania - tłumaczy Krzysztof Matys.

W trakcie snu bowiem mózg przetwarza materiał, którego nauczyliśmy się wcześniej. A wiadomo, że powtarzanie to najlepsza droga, aby coś zapamiętać.

- Jeśli nie pozwolimy mózgowi na powtórzenie przerobionego materiału, to po kilku dniach wszystko zapomnimy - przestrzega Matys.

Trzeba też zapewnić swojej głowie lepsze warunki do pracy. Można to zrobić w prosty i łatwy sposób. Wystarczy do tego tylko... trochę wody i ruch na świeżym powietrzu. Bo mózg potrzebuje dużo tlenu i wody. Chociaż mózg to tylko 2 proc. naszego ciała, to zużywa aż 20 proc. tlenu, jakiego potrzebuje nasz organizm. Dlatego choćby minimalny niedobór świeżego powietrza odbija się negatywnie na naszych możliwościach intelektualnych.

- Mózg jedzie na tlenie! - podkreśla Krzysztof Matys

Aby więc uczyć się skutecznie, wietrzmy pomieszczenie, gdzie się uczymy, nie zapominajmy o spacerach i... przez cały czas, kiedy się uczymy - pijmy małymi łykami wodę. Najmniejszy bowiem niedobór wody działa na naszą niekorzyść. Woda stymuluje mózg do lepszej pracy, pozytywnie wpływa na przekaz impulsów między komórkami nerwowymi. Dlatego osoba intensywnie ucząca się powinna mieć stale pod ręką szklankę z niegazowaną wodą mineralną.

- Nie zastąpi tego ani sok, ani herbata czy kawa. Te ostatnie działają wręcz odwrotnie, bo odwadniają, do ich strawienia organizm musi zużyć sporo wody. Dlatego jeśli ucząc się wzmacniasz się kawą, uzupełniaj ubytki wody - przestrzega Krzysztof Matys.

Nie zapominajmy również o takich rzeczach jak właściwa pozycja ciała i odpowiednie oświetlenie.

- Jeśli czytamy w pozycji leżącej lub półleżącej, to na pewno bardzo szybko się zmęczymy - mówi Matys. - Najłatwiej utrzymać koncentrację na nauce, kiedy siedzimy i mamy proste plecy.

Podobnie jest z oświetleniem. Jeśli jest złe - oczy szybko się zmęczą i znużymy się nauką.

Przy notorycznym czytaniu w niewłaściwej pozycji i przy złym oświetleniu mogą pojawić się nie tylko zmęczenie i bóle oczu, ale też bóle głowy. Ale zazwyczaj pierwszym objawem jest senność.
Skojarzenia, mapa myśli

Można uczyć się pół godziny, najwyżej godzinę - radzi Krzysztof Matys. - Nie przeciągajmy nauki do kilku godzin, bo to po prostu nie ma sensu. Pozwólmy sobie choć pięć minut przerwy, wyjdźmy na balkon, zróbmy kilka podskoków. To naprawdę pomaga.

A jak się uczyć tuż przed egzaminem? Czy czytanie w kółko tego samego to dobry pomysł?

- Powtarzanie to najlepszy sposób na zapamiętanie. Jednak róbmy to z głową - mówi Krzysztof Matys.

Radzi, żeby opracować mapę myśli.

- To specyficzna notatka nieliniowa, która doskonale organizuje materiał i z której dużo łatwiej się uczyć - tłumaczy.

Jak ją robimy? Bierzemy czystą kartę, układamy ją w poziomie. Na środku piszemy drukowanymi literami temat notatki - najlepiej jednym słowem. Następnie dookoła notujemy słowami-kluczami to, co najważniejsze.

Na zasadzie skojarzeń można się też uczyć języków obcych, wzorów matematycznych, nawet tablicy Mendelejewa.

- Wystarczy, że ułożymy sobie krótką, najlepiej zabawną historyjkę - przekonuje Krzysztof Matys.

Uspokoić umysł

Na nic jednak zdadzą się najlepsze metody zapamiętywania, jeśli w głowie mamy plątaninę różnych myśli.

- Gdy mamy mętlik w głowie, postarajmy się wyciszyć, uspokoić umysł - radzi Matys.

Czasami wystarczy tylko policzyć do dziesięciu, czasami do stu. Warto przez chwile skupić wzrok na jednym elemencie: długopisie, zdjęciu dziewczyny.

- Zamykamy oczy i wizualizujemy sobie tę rzecz. Możemy też przez chwilę skupić się na jakimś miłym wspomnieniu - radzi trener.

Gdy to nie pomoże się wyciszyć, sięgnijmy po kilka piłeczek i... spróbujmy pożonglować. Wtedy nasz umysł na pewno zapomni o stresie.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie