Sparta Augustów - Tur Bielsk Podlaski 5:1 (3:0)

Krzysztof Jankowski
W meczu ze Spartą Tur (żółto-niebieskie stroje) najczęściej się bronił. Mało skutecznie.
W meczu ze Spartą Tur (żółto-niebieskie stroje) najczęściej się bronił. Mało skutecznie. Krzysztof Jankowski
Udostępnij:
Z bardzo słabej strony zaprezentowali się bielscy piłkarze w sobotnim meczu w Augustowie. Tur przegrał aż 1:5 ze Spartą, dla której było to pierwsze wiosenne zwycięstwo w IV lidze.

- Winę za tę porażkę biorę na siebie - oznajmił po meczu bramkarz Kamil Osmulski. Ale źle zagrał cały Tur. Najgorsze, że bardzo szybko dał się zaskoczyć Sparcie, choć zespół musiał wiedzieć, jaki styl gry preferuje trener Grzegorz Szerszenowicz, który jeszcze dwa lata temu prowadził Tura.

Popularny "Żubr" znowu postawił na trzech obrońców, zagęścił środek i kazał szeroko grać skrzydłowym. Taktyka ta Sparcie posłużyła. Gospodarze atakowali od pierwszych minut. Popłoch wśród bielszczan siał zwłaszcza dynamiczny Karol Wilczewski. Raz po raz uciekał Adamowi Naumczukowi.

Stałe fragmenty gry dobrze wykonywał Piotr Chabasiński. Już w 4. min. po jego rzucie wolnym gola głową strzelił Dawid Stefanowski, po rogu celnie uderzył Tomasz Dębkowski, a Łukasz Sobolewski przelobował Osmulskiego.

Jeszcze w pierwszej połowie zmiany w Turze przeprowadził trener Mirosław Car. Za obrońcę Kamila Jakubowskiego wszedł napastnik Robert Rogowski. Chwilę później to on mógł zdobyć bramkę, ale strzelił niecelnie. Po przerwie gospodarze nadal demolowali Tura i szybko doszli do 5:0: po rzucie karnym Rafała Harasima (za faul Krystiana Kulikowskiego na Sobolewskim) i solowej akcji skrzydłowego Adriana Chełmińskiego. Honorowego gola dla Tura strzelił z karnego Adam Naumczuk (po jedenastce za faul Jarosława Dziądziaka na Grzegorzu Arciuszkiewiczu.

Po meczu

Sparta Augustów - Tur Bielsk Podlaski 5:1 (3:0)

Bramki: 1:0 - 4' Stefanowski, 2:0 - 30' Sobolewski, 3:0 - 45'+2 Dębkowski, 4:0 - 50' Harasim (z karnego), 5:0 - 52' Chełmiński, 5:1 - 54' Naumczuk (z karnego). Żółte kartki: Grzesiukiewicz, Dziądziak (Sparta); M. Jakubowski (Tur). Sędzia: Mariusz Moćkun (Suwałki). Widzów: 150.

Sparta: P. Brałkowski - Stefanowski, Pietkiewicz (46' Dziądziak), Knoch - Grzesiukiewicz (75' Kawałko), Chabasiński - Wilczewski (87' Czyżewski), Dębkowski (58' Bieniasz), Chełmiński - Harasim, Ł. Sobolewski.

Tur: Osmulski - Kamil Jakubowski (39' Rogowski), Car, Chilkiewicz, Naumczuk - Kozłowski, Kulikowski, Łochnicki, Bierżyn - M. Jakubowski, Arciuszkiewicz (69' Grzybowski).

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

m
młody
Co do Moniek i Szczuczyna chodziło mi o to że w innej lidze grają bo miejsce w tabeli też mają "nie ciekawe" ale jeśli spadną to napewno w 4 lidze będą w czubie.
m
młody
W Łomży, Kolnie, Siemiatyczach, Mońkach, Szczuczynie itd, itd, itd. działacze też są społeczni a ich kluby są w innych miejscach w tabeli. A we wspomnianym Szczuczynie po ostatnim przegranym meczu z Korszami 5:0 odrazu zwolnili trenera, a w Turze trener ma się dobrze po kompromitacji w Augustowie.
O
Ortchyq
dzialacze sa spolecznikami. glosno bylo o tym ze nikt nie chcial byc prezesem. najlepiej to wszystko zamknac i zaorac. bo przeciez stadionu zapowiadanego od lat i tak w tej dekadzie nie bedzie. a najlepiej jakby tusk zawiesil cale rozgrywki w tym kraju. bo to szambo i pol metra gnoju.
g
gość
A co się dzieje? Normalnie, młodzi ludzie mają inne rozrywki i kładą lachę na piłkę. Nie tylko tu tak jest. Kiedyś sport był szansą. Dziś jest dodatkowym wysiłkiem.

To w takim razie po jakie licho wydaje się pieniądze na grupy młodzieżowe skoro kładą lachę na piłkę????? Jest inny problem i nazywa się "działacze". Ci sami piłkarze jeszcze 2 lata temu grali w finale podlaskiego pucharu polski a dziś wloką sie w ogonie i widmo spadku czai się za rogiem mosir-u.
G
Gość
A co się dzieje? Normalnie, młodzi ludzie mają inne rozrywki i kładą lachę na piłkę. Nie tylko tu tak jest. Kiedyś sport był szansą. Dziś jest dodatkowym wysiłkiem.
T
Tomek
wcale jakoś się nie dziwie, widziałem kilka razy jak chłopaki z bielska grają, oraz byłem kilka razy w bielsku.
WSTYD!!! żeby w mieście które wielkością jest prawie jak Łomża takie coś się działo ? Rozumiem wszystko ale niektóre rzeczy poprostu mi się w pale nie mieszczą, jeśli dalej nie wiecie o co chodzi to posiedźcie i poobserwujcie inne miasta polskie, choćby Grajewo albo Augustów, czy coś takiego się dzieje.
P
PKS
W Bielsku i Szerszenowicz nic z tych chlopakow nie wycisnal. Slabi sa i tyle. Nikt ich nie nauczyl grac w pilke za mlodu to i teraz juz jest za puzno.
Przejdź na stronę główną Kurier Poranny
Dodaj ogłoszenie