Sparingi Jagiellonii. Remis z beniaminkiem cypryjskiej ekstraklasy. W sobotę ostatnia próba z Górnikiem Łęczna

Mariusz Klimaszewski
Mariusz Klimaszewski
Wojciech Wojtkielewicz
Piłkarze Jagiellonii Białystok wciąż są bez wygranej w meczach sparingowych. Dziś, w Kielcach, w starciu z beniaminkiem cypryjskiej ekstraklasy Arisem Limassol Żółto-Czerwoni zremisowali 1:1.

Piłkarze Jagiellonii Białystok, chociaż mieli dużą przewagę, to jednak nie potrafili wygrać z Arisem Limassol. W dodatku jedna niefrasobliwość w defensywie i utrata bramki mogła ich kosztować nawet przegrany mecz.

Podopieczni trenera Ireneusza Mamrota przez 90 minut przeważali na boisku, jednak w konstruowaniu skutecznych akcji byli mało przekonywujący. Już w 2 minucie Jesus Imaz był bliski pokonania cypryjskiego bramkarza, który wybił piłkę na róg. Po rzucie rożnym strzał z głowy Andrzeja Trubehy był niecelny. W 16 minucie znów golkiper Arisu przeciął podanie Imaza do jednego z białostoczan. W 37 minucie napastnik pozyskany z Legionovii Legionowo Andrzej Trubeha znalazł się w sytuacji "sam na sam", ale bramkarz rywali wyszedł z pola karnego i sfaulował naszego piłkarza, za co otrzymał tylko żółtą kartkę. Tuż przed końcem pierwszej połowy Bojan Nastić zdecydował się na zagranie piłki w pole karne, która nie dotknięta przez nikogo minimalnie minęła słupek bramki Arisu.

W drugiej połowie, w obu zespołach doszło do wielu zmian, Jagiellonia zagrała bardzo młodzieżowym składem, który mocno próbował rozruszać defensywne szyki Arisu. Białostoczanie jednak raz przysnęli w obronie. Bartłomiej Wdowik zgubił krycie i Theódoros Iossifídis z dwóch metrów skierował głową piłkę do siatki bramki Jagiellonii, którą strzegł w II połowie Pavels Steinbors.

Żółto-Czerwoni w końcówce przycisnęli Cypryjczyków i po jednym z rzutów rożnych Krzysztof Toporkiewicz wyrównał na 1:1. Białostoczanie mogli jeszcze wygrać, ale zabrakło skuteczności Fedorowi Cernychowi i Erykowi Matusowi.

W sobotę jagiellończycy na Stadionie Miejskim w Białymstoku zaprezentują siłę swoim kibicom przed nowym sezonem, rozgrywając także ostatni mecz sparingowy z Górnikiem Łęczna. Rodzinny piknik rozpocznie się już od godz. 9. Sparing zaplanowany jest na godz. 12.

Jagiellonia Białystok - Aris Limassol 1:1 (0:0).
Bramki: 0:1 Theódoros Iossifídis 71, 1:1 Krzysztof Toporkiewicz 84.

Jagiellonia: Xavier Dziekoński (46. Pāvels Šteinbors) - Tomáš Přikryl (79. Godfrey Stephen), Israel Puerto (79. Eryk Matus), Błażej Augustyn, Michał Pazdan (46. Bartłomiej Wdowik), Bojan Nastić (79. Jan Majsterek) - Martin Pospíšil (65. Oliwier Wojciechowski), Taras Romanczuk (65. Jakub Orpik), Przemysław Mystkowski (46. Kacper Tabiś) - Andrzej Trubeha (65. Krzysztof Toporkiewicz), Jesús Imaz (46. Fedor Černych). Od 73. minuty grał także: Gabor Żukowski.
Aris Limassol: (skład wyjściowy) Michális Papastylianoú - Valentínos Pastéllis, Antónis Eleftheríou, Gordon Schildenfeld, Morgan Brown, Mihai Răduț, Witalij Kwaszuk, Gabriel Simion, Nikólas Matthéou, Konstantínos Dimitríou, Daniel Sikorski.

Tokio Raport - rozmowa z Karoliną Pęk

Wideo

Materiał oryginalny: Sparingi Jagiellonii. Remis z beniaminkiem cypryjskiej ekstraklasy. W sobotę ostatnia próba z Górnikiem Łęczna - Gazeta Współczesna

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie