MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Solniki 44. Grupa Coincidentia. Straszka pospolita zabita (zdjęcia, wideo)

Jerzy Doroszkiewicz
Jerzy Doroszkiewicz
Solniki 44. Grupa Coincidentia. Straszka pospolita
Solniki 44. Grupa Coincidentia. Straszka pospolita Jerzy Doroszkiewicz
Opowiadać inteligentnie dzieciom to sztuka. Czasem trzeba nawet utłuc drapieżnego owada, żeby udowodnić, że nie było czego się bać.

Takie wnioski można wyciągnąć po premierze nowego spektaklu Grupy Coincidentia. Wieloletnia przyjaźń z teatrem Wilde&Vogel zaowocowała konstrukcjami i pomysłami, jakimi Niemcy wciąż zachwycają świat. A że Concidentia, nie gęsi – to i mózg z drutu zbuduje i podłogę ożywi, o banalnym rozpaleniu ogniska z pieczeniem kiełbasek nie wspominając.

Są też w „Straszce pospolitej” pospolite piosenki i niepospolite dźwięki i przede wszystkim katalog lęków. Od tych najprostszych, że skoro ważka większa jest od osy to dopiero może użądlić, po te kryjące się w jądrze migdałowatym w mózgu – odpowiedzialne za nasze fobie.

Wyrobieni teatralnie widzowie (niekoniecznie dzieci) zobaczą podczas spektaklu, że strach ma wielkie uszy, oczy, przerażeniem mogą napawać zwykłe przedmioty. Ale nie w konwencji horroru, tylko żartobliwego obłaskawienia. Bo straszyć nas mogą nawet wieczorne opowieści przy wspomnianym już ognisku.

Dagmara Sowa i Paweł Chomczyk na scenie dwoją się i troją. Ich plastyczne ciała i niesamowita mimika czynią z nich aktorów godnych zderzenia się z ulicą – w tym dobrym znaczeniu teatru ulicznego, a jednocześnie nie ujmują niczego z prawdziwej dramaturgii spektaklu. Do „straszenia” wciągnęli wykonujących muzykę na żywo Bogusława Kasperuka i Roberta Jurčo. Ten ostatni szczególnie staje się ofiarą przejedzenia i zdaje się „śnią mu się Cyganie”. Dobre sny musi łapać z kolei Kasperuk, a pomysł na odbicie jego fizis w powiększającym szkle i łapaczach snu to udana konstrukcja Małgorzaty Tarasewicz – Wosik.

Anna Andraka tworząc tekst posłużyła się mniej i bardziej czytelnymi odniesieniami do polskiej pop kultury dziecięcej. Jest i „Abecadło” i fragment z „Akademii Pana Kleksa” i mnóstwo innych cytatów. Czy dzieci wszystko wyłapią, czy rzeczywiście zrozumieją, że nie taki strach straszny, jak go zwielokrotnione strachem oczy malują, okaże się podczas zwykłych spektakli.

Podczas premiery dzieci przekonywały się nawzajem, że się nie boją, ba, nawet wywoływały interakcję u aktorów. A jeśli nie uda się pokonać lęku przed owadem, zawsze można go w finale ukatrupić. Na szczęście nie jest pod ochroną. Grupa Coincidentia obiecuje, że w grudniu pokaże spektakl gdzieś w Białymstoku. Warto nie przegapić.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na poranny.pl Kurier Poranny