Sokółka: Budżet na 2009 rok. Piękno czy fikcja?

Martyna Tochwin
Udostępnij:
Sokólski budżet na 2009 rok niczym nie zaskakuje. Poza jednym wyjątkiem: w naszym mieście ma powstać rondo. Ta propozycja komisji finansów zyskała poparcie większości, nawet pomimo... sprzeciwu burmistrza.

Budżet to niewątpliwie najważniejszy dokument w gminie. I właśnie o tym dokumencie dyskutowali zawzięcie sokólscy radni podczas ostatniego w 2008 roku posiedzenia.

Jak zwykle, najwięcej emocji wzbudziły zaplanowane na 2009 inwestycje.

Doskonale zdaje sobie z tego sprawę burmistrz Sokółki Stanisław Małachwiej.

- Najwięcej emocji i dyskusji zawsze budzą wydatki na zadania inwestycjne. W 2009 roku bardzo dużoi zadań zostało uzgodnionych z innymi samorządami. Niewątpliwie największą inwestycją jest budowa drogi Stara Kamionka - Bobrowniki oraz ulic Witosa, Wróblewskiego i Piłsudskiego. Te inwestycje były wpisywane także w budżety z lat poprzednich. Miejmy jednak nadzieję, że w tym roku inwestycje te doczekają się wreszcie realizacji - mówił Małachwiej.

Rondo zamiast skweru

Najwięcej emocji wzbudził wniosek komisji finansów. Radni zasiadający w tej komisji zaproponowali bowiem, aby w tegorocznym budżecie ująć... budowę ronda w mieście. Propozycja nie byle jaka, bo w Sokółce byłoby to pierwsze tego typu skrzyżowanie.

Chodzi o skrzyżowanie czterech ulic: Kołłątaja, 11-go Listopada, Mariańskiej i Przemysłowej. Zgodnie z propozycją komisji, skwer zieleni, który teraz jest na tym skrzyżowaniu miałby zostać przebudowany na rondo.

I choć do tego pomysłu nieprzychylnie odniósł się Stanisław Małachwiej, radni wniosek przegłosowali.

- To zadanie będzie uwzględnione przy ewentualnej nadwyżce budżetu - skomentował krótko decyzję rady burmistrz.

Na to zadanie rada przeznaczyła kwotę 1,1 mln zł. Zgodnie z zapisem, inwestycja ma potrwać trzy lata i zakończyć się w 2011 roku. Z tegorocznego budżetu na budowę ronda przeznaczono 300 tysięcy złotych.

Inwestować za kredyty

Podczas uchwalania budżetu, nie mogło zabraknąć oczywiście słów krytyki pod jego adresem. Tutaj największe pole do popisu mieli radni opozycyjni.

Stanisław Kozłowski zarzucił, że budżet na 2009 rok nie jest zgodny z ogólnie przyjętymi zasadami.

- Jest taka zasada przy planowaniu inwestycji, że w pierwszej kolejności wykonuje się zadania, które służą wszystkim mieszkańcom gminy. W drugiej kolejności takie, które służa wielu mieszkańcom, a dopiero w trzeciej kolejności takie, z których czerpie niewiele. Niestety, ta zasada nie jest przestrzegana w tym budżecie - nie miał najm,niejszych wątpliwości radny Kozłowski.

Z kolei radny Stanisław Pałusewicz zarzucił burmistrzowi, że planując budżet, zbyt ostrożnie podchodzi do... zaciągania kredytów.

- Prognoza naszego długu na koniec 2009 roku oscyluje w granicach 18 procent przy dopuszczalnych 60 procentach. Gdybym to ja mógł decydować, zwiększyłbym zadłużenie o jakieś trzy procent i zrobiłbym dodatkowo po jeszcze jednej inwestycji w każdym okręgu wyborczym. Jestem zdania, że należy bardziej śmiało zaciągać kredyty na inwestycje, bo bez tego nie będziemy się rozwijali - mówił radny Pałusewicz.

Bez udziału rady

Słów krytyki nie szczędził także radny Antoni Cydzik. Zarzucił kolesiostwo przy ustalaniu zadań inwestycyjnych oraz zbyt mały udział radnych przy opracowywaniu uchwały budżetowej.

- Usiadło trzech burmistrzów do stołu i ułożyli sobie grafik - tak wyglądały prace nad budżetem. Przecież tu chodzi tylko o prywatę. Najlepszy przykład to Zadworzany, bo tam niedaleko mieszka burmistrz - wytykał Cydzik. - Udział radnych w opracowywanie tego budżetu to tylko jakieś dwa, trzy procent. Reszta to tak, jak miało być. To po prostu dyktatorskie inwestycje.

- Co roku jest piekny budżet, a to zwykła fikcja - dodał radny Lucjan Gutowski.

Z pieniędzmi z zewnątrz

Na tegoroczne inwestycje, gmina Sokółka przeznaczyła kwotę prawie 24 milionów złotych. Wśród zadań najdroższa jest budowa kompleksu boisk sportowo - rekreacyjnych przy Ośrodku Sportu i Rekreacji - prawie 4,5 miliona złotych.

Pięć zadań gmina zrealizuje z udziałem środków zewnętrznych. Sa to:

budowa wodociagu wiejskiego (600 tys. zł dotacji) n przebudowa ulic Witosa, Piłsudskiego i Wróblewskiego oraz drogi Stara Kamionka-Bobrowniki (3, 8 mln zł dotacji) n budowa sali gimnastycznej przy ZSI (1,9 mln zł dotacji) n modernizacja kina “Sokół" (1,6 mln zł dotacji) n kompleks boisk (2,3 mln zł dotacji).

Dodatkowo na przebudowę ul. Lotników Lewoniewskich gmina wykorzysta środki z budżetu państwa (740 tys. zł).

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 12

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Grzegorz Daszuta
oj z tym synem to nie byłbym na twoim miejscu takim pewnym
[/quote
***
....a bujaj mi się... Bo żadnych rzeczowych argumentów w merytorycznej warstwie tego wątku nie masz .
Okazuje się, natomiast, że nawet poprawnie po polsku nie umiesz supozycji wrednej tu skomponować i musiałbym się domyślać o co chodzi.
Ale mi się nie chce, to się bujaj... ŁASKAWCO
G
Gość
CYTAT(Grzegorz Daszuta @ 22.01.2009, 21:43)
***
... nie krytykuję żadnych swoich, ani nieswoich. Bo moja, to jest moja żona, syn i pies...

Elementarne, znane od dziesięcioleci fakty przypominam tylko.

Oraz okoliczności, które mogą się wyłonić w związku z projektem 'Rail Baltica'.

Pozdrawiam, Grzesiek

oj z tym synem to nie byłbym na twoim miejscu takim pewnym
G
Grzegorz Daszuta
CYTAT(~Anka~ @ 22.01.2009, 21:13)
Grzesiu nie krytykuj swoich.

***
... nie krytykuję żadnych swoich, ani nieswoich. Bo moja, to jest moja żona, syn i pies...

Elementarne, znane od dziesięcioleci fakty przypominam tylko.

Oraz okoliczności, które mogą się wyłonić w związku z projektem 'Rail Baltica'.

Pozdrawiam, Grzesiek
~Anka~
CYTAT(Jolka @ 21.01.2009, 15:06)
A kto rzadzi Malachwiej,Bujwicki i Szczebiot +Zabludowski.To ich pomysl rzadziacych,a nie opozycji.Zaraz napisza ze to wina opozycji,bo opozycja rzadzi.

Grzesiu nie krytykuj swoich.
G
Grzegorz Daszuta
CYTAT(cd @ 21.01.2009, 15:50)
Nie często zgadzam się w opiniach z tym panem, ale do tej dodać mogę, że zanim ten wiadukt powstanie(słyszę o nim od pół wieku conajmniej) czy rondo czasem nie będzie zwykłą "zawalidrogą" bo jakoś nie wyobrażam płynnego i szybkiego zjechania, przez kolejkę ciągnącą się do Wodnej albo dalej w sytuacji jeżeli ulica Kryńska straci charakter uprzywilejowanej???To co się stanie to samochody utknął na przejeździe. Nie wiem kto na takie pomysły wpada ale chyba nie prowadzi żadnego pojazdu i jest pozbawiony wyobraźni. Te ronda, które znam a tak obficie powstały na różnych drogach, powstały generalnie dla spowolnienia ruchu. Natomiast takie dodatkowe spowolnienie na Kryńskiej, jest dla jego uczestników wręcz niebezpieczne.

***
... no więc, nie ma tu nic do zgadzania się, albo niezgadzania.

Od początku lat 60-tych ub. wieku mówi się o zbudowaniu wiaduktu nad torami między (dzisiejszą) ul. Mariańską, a Kryńską. Bo się nie obędzie bez skomunikowania dwóch dróg powiatowych (nr nr 673 i 674).

Konkretny projekt wiaduktu jak dotąd nie powstał. Niestety.

Jeśli 'wypali' projekt Rail Baltica jadącej przez Sokółkę, projekt wiaduktu będzie musiał powstać i zostać zrealizowany. Takie są wymogi związane z unijną kasą (bezkolizyjne skrzyżowania sieci drogowych z z europejskimi sieciami kolejowymi). I będzie tu musiała powstać całkiem duża budowla drogowa umożliwiająca wjazd od ul. Kolejowej, zjazd na ul. Nową chociażby i Kryńską chociażby w okolicach Wodnej. I płynność ruchu na łączących się na skrzyżowaniu z ul. Grodzieńską dwóch dróg powiatowych.

I dlatego uważam, że nie ma sensu wybieganie przed szereg i wydawanie sporych budżetowych pieniędzy na coś, co może się okazać całkowicie nieprzydatne, a za kilka lat może być dwoma buldożerami zaorane.

Pozdrawiam, Grzesiek
J
Jolka
CYTAT(cd @ 21.01.2009, 14:50)
Nie często zgadzam się w opiniach z tym panem, ale do tej dodać mogę, że zanim ten wiadukt powstanie(słyszę o nim od pół wieku conajmniej) czy rondo czasem nie będzie zwykłą "zawalidrogą" bo jakoś nie wyobrażam płynnego i szybkiego zjechania, przez kolejkę ciągnącą się do Wodnej albo dalej w sytuacji jeżeli ulica Kryńska straci charakter uprzywilejowanej???To co się stanie to samochody utknął na przejeździe. Nie wiem kto na takie pomysły wpada ale chyba nie prowadzi żadnego pojazdu i jest pozbawiony wyobraźni. Te ronda, które znam a tak obficie powstały na różnych drogach, powstały generalnie dla spowolnienia ruchu. Natomiast takie dodatkowe spowolnienie na Kryńskiej, jest dla jego uczestników wręcz niebezpieczne.

A kto rzadzi Malachwiej,Bujwicki i Szczebiot +Zabludowski.To ich pomysl rzadziacych,a nie opozycji.Zaraz napisza ze to wina opozycji,bo opozycja rzadzi.
c
cd
Nie często zgadzam się w opiniach z tym panem, ale do tej dodać mogę, że zanim ten wiadukt powstanie(słyszę o nim od pół wieku conajmniej) czy rondo czasem nie będzie zwykłą "zawalidrogą" bo jakoś nie wyobrażam płynnego i szybkiego zjechania, przez kolejkę ciągnącą się do Wodnej albo dalej w sytuacji jeżeli ulica Kryńska straci charakter uprzywilejowanej???To co się stanie to samochody utknął na przejeździe. Nie wiem kto na takie pomysły wpada ale chyba nie prowadzi żadnego pojazdu i jest pozbawiony wyobraźni. Te ronda, które znam a tak obficie powstały na różnych drogach, powstały generalnie dla spowolnienia ruchu. Natomiast takie dodatkowe spowolnienie na Kryńskiej, jest dla jego uczestników wręcz niebezpieczne.
G
Grzegorz Daszuta
...przedurna jest to uchwała Rady Miejskiej.

Bo od początku lat 60-tych lewa strona ul. Kryńskiej (patrząc od przejazdu kolejowego) aż do ulicy Wodnej podlega restrykcjom budowlanym. Nie wolno tu nic budować, ani nawet remontować. Bo ciągle w zamysłach jest zbudowanie tu przekraczającego linię kolejową wiaduktu, który będzie niezbędny...

Bo jak wziąć pod uwagę projekt Rail Baltica, który ma w zamierzeniach połączyć kolejowo Portugalię z Finlandią, to od zbudowania tu wiaduktu się nie obędzie. Sfinansować to będzie musiał inwestor budujący Rail Baltic'ę.

To po co miasto ma wydawać na martwe potem rondo całkiem sporą kasę???

A w związku z powyższym mogę wskazać kilka ciekawszych miejsc na wydanie miejskiej - budżetowej kasy.

Pozdrawiam, Grzesiek
~~radek~~
CYTAT(~anka~ @ 6.01.2009, 16:26)
to proste -kolenda


Powaga
~anka~
CYTAT(Gość @ 6.01.2009, 15:25)
a tak po pierwsze to co ma ulica kołłątaja do ulicy mariańskiej 11 listopada i przemysłowej?chyba chodzi o ulicę kolejową?

to proste -kolenda
G
Gość
a tak propo ulicy kołłątaja.niedawno jakaś firma remontów dróg zy czego tam zroobili piękny chordnik z parkingiem przed blokiem.szkoda że nie można wjechać spokojnie na ten parking bo podjazd jest strasznie wysoko.chodnik zrobili dość dawno więc może radni lepiej by dopisali modernizacja jezdni ulicy kołłątaja.studzienka na studzience i dziury ogronme
G
Gość
a tak po pierwsze to co ma ulica kołłątaja do ulicy mariańskiej 11 listopada i przemysłowej?chyba chodzi o ulicę kolejową?
Więcej informacji na stronie głównej Kurier Poranny
Dodaj ogłoszenie