Socjolodzy: Młodym brakuje wiedzy ogólnej

Redakcja
Udostępnij:
Prawie połowa Polaków w ciągu ostatniego roku nie wzięła do ręki nawet jednej książki - alarmuje Katarzyna Sztop-Rutkowska, socjolog. Choć tutaj akurat młodzi ludzie wypadają najlepiej. Są naturalnie ciekawi, chcą poznawać świat, no i mają więcej czasu.

Kurier Poranny: Badania mówią, że Polacy coraz mniej czytają. Czy studenci kierunków humanistycznych, a takim jest socjologia, także?

Katarzyna Sztop-Rutkowska: Rzeczywiście nasze studia wymagają dużej ilości czytania. Prawda jest też taka, że studenci czytają coraz mniej. To widać. To się też przekłada na nasze wymagania wobec nich, które zmieniają się z każdym rokiem. Studenci dostają mniej tekstów. Szukamy takich pozycji, które zawierają w sobie skondensowaną wiedzę.

Dodatkowo, polecam teksty, które można znaleźć w internecie, bo do nich jest najłatwiejszy dostęp. Korzystamy też z innych kanałów przekazu informacji. Sama coraz częściej używam filmów, fotografii, obrazków, czyli tego, co jest dla studentów bardziej atrakcyjne, zrozumiałe. Czy to w skutkach jest lepsze, czy gorsze, można dyskutować, ale z pewnością ich aktywizuje. Prawda jest taka, i to widać coraz bardziej, że studenci mają problemy ze zrozumieniem tekstu i to wcale nie dlatego, że jest on wyjątkowo trudny. Nie jest też dobrze z wiedzą ogólną - znajomością faktów, zwłaszcza z historii.

Odwiedź serwis poświęcony naszej kampanii społecznej Czytam, więc wiem www.poranny.pl/wiem

Student spędzający długie godziny w bibliotece to już chyba zjawisko, które odeszło do lamusa?

Katarzyna Sztop-Rutkowska: Niektórzy mogliby powiedzieć, że dzisiejszym studentom jest łatwiej. Faktem jest jednak, że zmienia się sposób uczenia. Zajęcia odbywają się w salach wyposażonych w urządzenia multimedialne, młodzi otrzymują od wykładowców materiały dydaktyczne. Nie wymaga się wiedzy encyklopedycznej, którą jeszcze nam wtłaczano do głów. Łukasz Kiszkiel: Dziś wszystko można sprawdzić w internecie - wzory, daty, nazwy. Poziom wiedzy ogólnej młodych ludzi przychodzących na studia jest jednak dużo niższy. Dlaczego nie czytamy?Łukasz Kiszkiel: Czas wolny jest obecnie towarem deficytowym. O niego konkuruje wiele mediów - internet, telewizja, nowe formy komunikacji. Książka odsuwa się dalej. Te nowe formy najwyraźniej wygrywają z czytelnictwem. Katarzyna Sztop-Rutkowska:** Jestem molem książkowym i to zjawisko mnie przeraża. Że prawie połowa Polaków w ciągu ostatniego roku nie wzięła do ręki nawet jednej książki. Choć tutaj akurat młodzi ludzie wypadają najlepiej. Są naturalnie ciekawi, chcą poznawać świat, no i mają więcej czasu.
Z drugiej jednak strony, staram się to zjawisko zrozumieć. Rzeczywistość się zmienia. Susan Sonntag powiedziała, że jedno zdjęcie wystarczy za tysiąc słów. I żyjemy obecnie w takiej kulturze obrazkowej. Za nowoczesnością powinny iść umiejętności, a tych niestety cały czas brakuje. To umiejętność wyszukiwania informacji.

Czytaj e-wydanie »

Nieruchomości z Twojego regionu**

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
na pewno wiedzy będzie więcej, po ostatniej reformie edukacji, Głosy na forum, że socjologia to sztuka dla sztuki, są dobitnym przykładem młodej pseudointeligencji. Wg nich świat powinien składać się z elektryków, lekarzy, prawników, budowniczych etc. To smutne.

ja prędzej wyobrażam sobie świat złożony z takich fachowców, niż z uprawiaczy pseudonaukowych dyscyplin typu socjologia. nikt nie mówi, że socjologia nie jest potrzebna, ale na boga, po co komu tylu tylu absolwentów socjologii rocznie. tytułuje się potem taki "socjologiem", a sam nie posiada żadnych praktycznych umiejętności ani specjalistycznej wiedzy w żadnej dyscyplinie. dziwne, że nie przeszkadza to w wymądrzaniu się i zarzucaniu innym ignorancji i pseudointeligencji. to właśnie są już namacalne dowody "skuteczności" reform edukacji.
234
na pewno wiedzy będzie więcej, po ostatniej reformie edukacji, Głosy na forum, że socjologia to sztuka dla sztuki, są dobitnym przykładem młodej pseudointeligencji. Wg nich świat powinien składać się z elektryków, lekarzy, prawników, budowniczych etc. To smutne.
p
praktyk
Socjologia, sztuka dla sztuki.
Pierdzą w stołki godzinami, coś tam niby rozmyślają, a potem wszystko jest im wielkim zaskoczeniem.
Względnie szufladkują tak jak im wygodnie.
Nie potarfią zrozumieć, że np. takie głosowanie na Kononowicza w swoim czasie było dla jaj.
Proste. Nie, oni jednak będą to ubierać w różne dziwne teorie. Nie chcę widzieć często rzeczy takimi jakie są.
g
gergergerger
socjolodzy to przedstawiciele zawodu ktory nic nie wnosi dla społeczenstwa, gadaja o bzdurach, zeby poszli na budowe za marne pare groszy albo popracowali w galerii po 12godzin dziennie to wtedy mogliby sie wypowiadac na rozne tematy, a tak siedza na cieplych posadkach i pierdza w stolki i zgrywaja wielkich naukowcow
Dodaj ogłoszenie