Śmiertelny wypadek nad jeziorem Hańcza. Utonął płetwonurek

(pm)
Śmiertelny wypadek nad jeziorem
Śmiertelny wypadek nad jeziorem morguefile
Udostępnij:
Tragiczny wypadek wydarzył się nad jeziorem Hańcza.

Około godziny 14.35 policjanci z komendy miejskiej w Suwałkach otrzymali zgłoszenie o śmiertelnym wypadku nad jeziorem Hańcza. Przyczyną nieszczęśliwego wypadku było przedwczesne wynurzenie się nurka. Ofiarą jest 42- letni mężczyzna.

Czytaj e-wydanie »

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 11

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

g
gość
W dniu 30.04.2011 o 09:21, rafik-1 napisał:

Witam panowie, niepotrzebna klutnia zginol kolega (sam nurkuje). Zgodze sie , ze odpowiedz Pana redaktora powinna byc bardziej konkretna -za szybkie wynurzenie -ewetualny URAZ CISNIENIOWY PLUC-ewetualna CHOROBA KESONOWA. Nie dewaguje jak mowilem, ktos kto opisuje taki specyficzny bwypadek powinien podawac rzetelne fakty, a nie przypuszczenia. Jak to bywa wypadki sie zdarzaja, a przyczyne ustali Policja.Co do 100metrow tak to nie zabawa, ale to sa nurkowania TECHNICZNE-wszystko sie moze zdarzyc, a TECHNICZNI wiedza co robia -sa do tego szkoleni.Pozdrawiam

Redaktor nie musi się znać na nurkowaniu, nie musi też szukać po internecie przyczyn, dostaje informacje od służb ratunkowych, policji czy choćby internautów, wstawia krótką informację na stronie. Jak sam piszesz, przyczyny szczegółowe wyjaśni policja i będzie wiadomo. 

s
santi
W dniu 30.04.2011 o 13:36, zezem napisał:

Ja pied..... takie szkolenia . Tak się składa że sam kiedyś zaliczyłem kurs nurkowania, trochę wiem i niestety.Zejście na około 100 metrów , a nawet na 50 m to nie jest zabawa. A na tym jeziorze to chyba nie pierwszy i ostatni wypadek. Poprzedni był chyba zimą, zginęło 2 nurków z Warszawy. Wydaje mi się iż tzw sporty ekstremalne w tym nurkowanie to dla kogoś wydaje się takim oderwaniem od codziennej pracy w Firmie. Jeden kupuje sprzet wspinaczkowy inny do nurkowania i uważa iż mając sprzęt najlepszych firm to ......... swiat jest piekny.Nie do nurkowania, czy wspinania potrzebna jest wiedza, tak jak do łowienia ryb.Zakup wędki SUUUUUPPERRR firmy nawet za cene kilku tysięcy nie spowoduje że rybki będą sie pchać na haczyk. Podobnie jest z nurkowaniem, krótki kurs na basenie i do wody schodzimy na dno. Jak to jest Morze Czerwone i głębokość wody ot 5 metrów to jest wszystko proste. Ale takie zejścia na Hańczy to już bardzo wysoka głęboka/ szkoła jazdy. Dla wielu za głęboka szkoda życia , ale czy ta śmierć spowoduje opamiętanie innych. Zapewniam iż takie zejścia na dno nie wekendowa zabawa !

Nie masz zielonego pojęcia o tym co piszesz. Nie wiem kto cię szkolił, ale natychmiast odebrałbym mu uprawnienia. Przynosisz wstyd nurkowej braci.

s
santi

Ty się uważasz za fachowca od nurkowania, ignorancie? Akurat był to bardzo doświadczony nurek, z olbrzymią ilością zalogowanych zejść. To po pierwsze. Po drugie, na tym nurkowaniu nie osiągnięto nawet połowy głębokości, którą sobie uroiłeś. Kolejny ekspert w stylu "nie znam się to się wypowiem". Kto na Hańczy robi 100m nurkowania? Nie masz pojęcia o tym sporcie.


Redaktor nie musi byc fachowcem od nurkowania, nie była też nim ofiara. Przedwczesne to oznacza za szybkie zrobienie czegoś.
A który to już szpenio w tym roku zatopił się w tym jeziorku. zejście na ponad 100 metrów w głąb wody to nie jest zabawa.
A co do zamiatania ulic czy sprzątaniu to Mariuszku chyba tego nie robisz fachowo. To trzeba umieć , jak z tym nurkowaniem.

n
nurek
dokładnie, nikt nie wie co się stało, a rzeczywiście była to osoba rozważna instruktor z dużym doświadczeniem i komentarze osób które nic o nim nie wiedzą są bezsensowne.
r
rec
Piszecie a nie znacie człowieka "był niedoświadczony" dla waszej wiadomości był to instruktor z doświadczeniem który cenił dokładność w tym co robił a co się wydarzyło teraz jeden BÓG wie napewno zdarzyło się coś czego nie przewidział.
b
bob
widze ludzie ze najmniejszego pojecia o nurkowaniu nie macie...mowicie 50 m czy 100m to duzo,dlaniedoswiadczonego nurka 10m to bardzo duzo,nie majac wiedzy 10m jest poteznym zagrozeniem
z
zezem
Witam panowie, niepotrzebna klutnia zginol kolega (sam nurkuje). Zgodze sie , ze odpowiedz Pana redaktora powinna byc bardziej konkretna -za szybkie wynurzenie -ewetualny URAZ CISNIENIOWY PLUC-ewetualna CHOROBA KESONOWA. Nie dewaguje jak mowilem, ktos kto opisuje taki specyficzny bwypadek powinien podawac rzetelne fakty, a nie przypuszczenia. Jak to bywa wypadki sie zdarzaja, a przyczyne ustali Policja.Co do 100metrow tak to nie zabawa, ale to sa nurkowania TECHNICZNE-wszystko sie moze zdarzyc, a TECHNICZNI wiedza co robia -sa do tego szkoleni.
Pozdrawiam

Ja pied..... takie szkolenia . Tak się składa że sam kiedyś zaliczyłem kurs nurkowania, trochę wiem i niestety.
Zejście na około 100 metrów , a nawet na 50 m to nie jest zabawa. A na tym jeziorze to chyba nie pierwszy i ostatni wypadek. Poprzedni był chyba zimą, zginęło 2 nurków z Warszawy. Wydaje mi się iż tzw sporty ekstremalne w tym nurkowanie to dla kogoś wydaje się takim oderwaniem od codziennej pracy w Firmie. Jeden kupuje sprzet wspinaczkowy inny do nurkowania i uważa iż mając sprzęt najlepszych firm to ......... swiat jest piekny.
Nie do nurkowania, czy wspinania potrzebna jest wiedza, tak jak do łowienia ryb.
Zakup wędki SUUUUUPPERRR firmy nawet za cene kilku tysięcy nie spowoduje że rybki będą sie pchać na haczyk. Podobnie jest z nurkowaniem, krótki kurs na basenie i do wody schodzimy na dno. Jak to jest Morze Czerwone i głębokość wody ot 5 metrów to jest wszystko proste. Ale takie zejścia na Hańczy to już bardzo wysoka głęboka/ szkoła jazdy. Dla wielu za głęboka szkoda życia , ale czy ta śmierć spowoduje opamiętanie innych. Zapewniam iż takie zejścia na dno nie wekendowa zabawa !
r
rafik-1
Witam panowie, niepotrzebna klutnia zginol kolega (sam nurkuje). Zgodze sie , ze odpowiedz Pana redaktora powinna byc bardziej konkretna -za szybkie wynurzenie -ewetualny URAZ CISNIENIOWY PLUC-ewetualna CHOROBA KESONOWA. Nie dewaguje jak mowilem, ktos kto opisuje taki specyficzny bwypadek powinien podawac rzetelne fakty, a nie przypuszczenia. Jak to bywa wypadki sie zdarzaja, a przyczyne ustali Policja.Co do 100metrow tak to nie zabawa, ale to sa nurkowania TECHNICZNE-wszystko sie moze zdarzyc, a TECHNICZNI wiedza co robia -sa do tego szkoleni.
Pozdrawiam
z
zezem
Kolejny przykład indolencji "pana redaktora" o inicjałach pm.Pisząc, że powodem śmierci było przedwczesne wynurzenie można zrozumieć, że gdyby nurek wynurzył się za jakiś czas toby przeżył. Otóż nie panie "redaktorze". Przyczyną zgonu mogło być zbyt szybkie wynurzenie (brak przystanków dekompresyjnych). Można o tym poczytać np. w internecie. Podejrzewam, że dostaje pan gaże od ilości artykułów a nie od ich rzetelności. Proponuję się poprawić lub zmienić zajęcie na mniej fachowe, np. zamiatanie ulic (bez urazy dla kogokolwiek)...

Redaktor nie musi byc fachowcem od nurkowania, nie była też nim ofiara. Przedwczesne to oznacza za szybkie zrobienie czegoś.
A który to już szpenio w tym roku zatopił się w tym jeziorku. zejście na ponad 100 metrów w głąb wody to nie jest zabawa.
A co do zamiatania ulic czy sprzątaniu to Mariuszku chyba tego nie robisz fachowo. To trzeba umieć , jak z tym nurkowaniem.
M
Mariusz
Kolejny przykład indolencji "pana redaktora" o inicjałach pm.Pisząc, że powodem śmierci było przedwczesne wynurzenie można zrozumieć, że gdyby nurek wynurzył się za jakiś czas toby przeżył. Otóż nie panie "redaktorze". Przyczyną zgonu mogło być zbyt szybkie wynurzenie (brak przystanków dekompresyjnych). Można o tym poczytać np. w internecie. Podejrzewam, że dostaje pan gaże od ilości artykułów a nie od ich rzetelności. Proponuję się poprawić lub zmienić zajęcie na mniej fachowe, np. zamiatanie ulic (bez urazy dla kogokolwiek)...
l
luki
dekompresja, każdy doświadczony nurek wie co to jest
Przejdź na stronę główną Kurier Poranny
Dodaj ogłoszenie