Słoboda była wsią. Mieszkańcy mieli tu gospodarstwa

Alicja Zielińska azielinska@poranny.pl
Na planie miasta z 1938 roku, który udostępnił nam (jak również zdjęcia obok) pan Tadeusz Chańko, z lewej strony jest Słoboda
Na planie miasta z 1938 roku, który udostępnił nam (jak również zdjęcia obok) pan Tadeusz Chańko, z lewej strony jest Słoboda
Na Pogodnej były łąki, Wiejską pastuch gonił krowy okolicznych gospodarzy. Uprawiano pola, przez wiele lat po wojnie ta część miasta miała wiejski charakter - wspomina pan Lech Jaroszewicz. Zwraca uwagę, że jej prawidłowa nazwa brzmi Słoboda, a nie Swoboda, jak widnieje na niektórych mapach.

Ławeczki stały przy domach. Od wiosny do późnej jesieni gospodarze siadali tam i omawiali najważniejsze sprawy, co w kraju, co w mieście się wydarzyło. Bardziej mężczyźni, wiadomo bardziej skłonni do politykowania, kobiety zajęte były przeważnie obowiązkami w domu. Urodziłem się w 1937 roku - opowiada pan Lech Jaroszewicz, pamiętam to. Zwyczaje były rodem ze wsi, ale też i Słoboda miała wiejskie korzenie.

Potwierdza to historyk Wiesław Wróbel. Słoboda powstała pod koniec XVII wieku, między obecnymi ulicami Pogodną a Świerkową. A wówczas znajdowała się pod lasem należącym do hetmana Branickiego. Miejscowość była nieduża, liczyła około 11 - 12 domów. Mieszkańcy prawdopodobnie byli zwolnieni z podatków - stąd nazwa swoboda, słoboda.

Do Białegostoku została włączona po odzyskaniu niepodległości, kiedy decyzją Sejmu rozszerzono granice i z dniem 10 maja 1919 roku powstał Wielki Białystok o obszarze około 42 km2. W jego obrębie, obok Słobody znalazły się: Antoniuk, Białostoczek, Dojlidy, Ścianka, Dzięsięciny, Marczuk, Horodniany, Ogrodniki, Pieczurki, Skorupy, wieś Starosielce, Wygoda, Zacisze, Zwierzyniec - Letnisko. Na mocy ustawy sejmowej z 2 sierpnia 1919 roku Białystok awansował na stolicę nowo utworzonego województwa białostockiego.

Po drugiej wojnie światowej na Słobodzie było około 50 domów, w każdym do kilkunastu mieszkańców, bo rodziny były wielodzietne - wspomina pan Lech Jaroszewicz. - Znali się wszyscy z tych ławeczek, codziennie się spotykali, jak w rodzinie żyli, każdy każdemu się kłaniał, ja tam nigdy nie słyszałem kłótni.
Ulica była brukowana, jednopasmówka, szerokości najwyżej sześć metrów. Nie to co dzisiaj, chodniki wprawdzie z dwóch stron, ale wąskie, gdzieś metr pięćdziesiąt.

Tu gdzie teraz są akademiki i budynki Politechniki, czy na Świerkowej, gdzie jest Uniwersytet, to wszędzie były pola uprawne, ciągnęły się do Pułaskiego.

Pamiętam, że po obu stronach Wiejskiej ludzie mieli gospodarstwa, i to całkiem spore, nie jakieś tam ogródki przydomowe. A jak pola, to i stodoły, zabudowania gospodarcze. Każdy gospodarz trzymał jedną albo i dwie krowy, gnano je ulicą Wiejską na łąki. Przy Pogodnej, tam gdzie jest piekarnia, ciągnęły się łąki, koło Bażantarni tak samo. Pamiętam pastuch codziennie po przygnaniu krów do obór, zachodził do kolejnego domu na kolację. To był specjalnie wynajęty człowiek, obsługiwał kilka gospodarstw. Nie było skupu mleka, gospodarze mieli je na swoje potrzeby, ludzie z miasta chętnie przyjeżdżali po świeże mleko, kupowali masło, sery bezpośrednio od właścicieli. Spokojnie i miło się żyło, bez tej gonitwy, jak teraz, bez pośpiechu.

Uczyliśmy na Mazowieckiej. Znajdowały się tam dwie szkoły, jedna obok drugiej: nr 11 i nr 6 - miały wspólne boisko. To były dzielnicowe szkoły, dla tego rejonu, bo sporo młodzieży było, po kilkoro dzieci w domu. Szkoły były jeszcze przedwojenne, z tym że budynek jedenastki otynkowany, a szóstki nie. Chodziliśmy na piechotę, autobusy po wojnie nie jeździły. Odległość dwa kilometry, co to było, zimą jeździliśmy na łyżwach.

Krajobraz zmienił się radykalnie, jak zaczęły powstawać bloki, miasto wywłaszczyło tereny pod akademiki, poszerzono ulice. Ten wielki boom budowlany ruszył na początku lat 70., nie było dyskusji, wywłaszczano i już, chociaż płacono niewielkie pieniądze.

A jak zabrali pola, to ludzie już sami starali się o mieszkania spółdzielcze, wiadomo w bloku wygoda, nie trzeba w piecach palić. Zresztą każdy zdawał sobie sprawę, że prędzej czy później państwo i tak wszystko przejmie. Machano więc ręką, jak ziemi już nie ma, to co tu siedzieć. Domy przez jakiś czas jeszcze stały, ale niebawem zaczęto je wyburzać.

Ja się wyprowadziłem ze Słobody w 1977 r. na osiedle Piaski, do bloku. I tak po kolei domy rozbierano, a teren przejmowała spółdzielnia mieszkaniowa, jeszcze niektóre stały do lat 80. Teraz zostały tam może ze dwa domy. Dużo się zmieniło przez te lata, wypiękniała ta część miasta, ale ja wspominam z sentymentem tamte lata. Jak przejeżdżam tamtędy, to zawsze myślę, jak niegdyś żyliśmy na tej naszej Słobodzie.

Fotografie można przynosić do redakcji, przesyłać pocztą ("Kurier Poranny", ul. św. Mikołaja 1, 15-419 Białystok) albo mailem: azielinska@poranny.pl. Nasz telefon: 85 748 95 45. Alicja Zielińska

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

r
robert

szlachta ruska, nie rosyjska. Ruś i stąd "ruska"

M
Marian

W latach 60 na dzielnicowego mówiono "stolik". Dlatego,że jak przychodził na ulicę Wiejską  to obowiązkowo gospodarze musieli go ugościć, nie pomijając mocniejszych trunków.

Pamiętam jak mój ojciec wołał do sąsiada -u kogo był ostatno "stolik". Po uzyskaniu odpowiedzi liczył kiedy przyjdzie kolej na odwiedziny u nas. Nie przyjęcie dzielnicowego w domu skutkowało wypisywaniem mandatów za nieporządek w obejściu. Do dziś mieszkam w tym samym miejscu .

Słoboda byłą ciekawą dzielnicą ,miała dużo ciekawych ludzi.

 

g
gość
W dniu 07.12.2014 o 13:34, gość napisał:

Na tej liście wsi brakuje chyba Bojar, nawet w artykule na temat cmentarza ewangelickiego jest wspomniane że jedna z osób posiadała ziemie rolną właśnie na Bojarach. A wcześniej był chyba artykuł o wsi Piaski.Ale mimo wszystko bardzo wiele osób uważa się za miastowych, wypominając innym wiejskie pochodzenie.

Możliwe ,ze na Bojarach istniały gospodarstwa o charakterze typowo rolnym, jednak ta część miasta jest najstarszą częścią, tu od początku osiedlali się bojarzy czyli mniejsza szlachta rosyjska podległa Branickiemu i od początku była częścią Białegostoku, a nie przyłączoną po czasie wsią.

g
gość

Na tej liście wsi brakuje chyba Bojar, nawet w artykule na temat cmentarza ewangelickiego jest wspomniane że jedna z osób posiadała ziemie rolną właśnie na Bojarach. A wcześniej był chyba artykuł o wsi Piaski.

Ale mimo wszystko bardzo wiele osób uważa się za miastowych, wypominając innym wiejskie pochodzenie.

w
w63

tam gdzie jest ul. Pogodna to ja na poczatku lat 70 XXw. kopalem okopy i na strzelnicy strzelalem z kalacha i sporo wydalilem potu z organizmu, sluzylem w WOP

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3