MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Ślepsk chce wygrać. Dosyć pięciosetówek

Wojciech Drażba [email protected] tel. 87 566 30 00
Trener Ślepska Adam Aleksandrowicz przestrzega, by nie lekceważyć rywala. Zwycięstwo nad Cuprum mocno przybliżyłoby suwalczan do osiągnięcia celu, jakim jest miejsce w czołowej ósemce tabeli
Trener Ślepska Adam Aleksandrowicz przestrzega, by nie lekceważyć rywala. Zwycięstwo nad Cuprum mocno przybliżyłoby suwalczan do osiągnięcia celu, jakim jest miejsce w czołowej ósemce tabeli Wojciech Drażba
Ostatnie cztery spotkania Ślepska kończyły się tie-breakami. Dzisiaj suwalczanie chcą szybko i gładko pokonać Cuprum Lubin, przedostatni zespół I ligi.

Biało-niebiescy wracają do własnej hali po niemal miesięcznej przerwie. Mecz rozpocznie się o 16.00, godzinę wcześniej niż planowano. Hala OSiR, w której odbywać się będą także licytacje atrakcyjnych pamiątek sportowych na rzecz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, powinna zapełnić się po brzegi. Doping kibiców ma być wielkim atutem gospodarzy.

- Miejsce rywala w tabeli i fakt, że na wyjeździe pokonaliśmy go 3:1 mogą okazać się bardzo mylące - asekuruje się Adam Aleksandrowicz, trener Ślepska. - Cuprum tworzą bardziej doświadczeni od moich zawodnicy. Ostatnio zespół ten wzmocnił niedawny reprezentant kraju Robert Szczerbaniuk. Patrząc na składy, to drużyna z Lubina będzie faworytem - przekonuje.

W ekipie gospodarzy zabraknie jednego z najbardziej doświadczonych graczy Dominika Wójcickiego. Według wyników badań rezonansem magnetycznym, kontuzjowany bark będzie on musiał leczyć jeszcze przez przynajmniej sześć tygodni. Na szczęście, w ostatnich meczach godnie zastępował go 19-letni Janusz Górski, wybierany nawet najwartościowszym zawodnikiem biało-niebieskich.
W tym tygodniu, po uporaniu się z urazem kostki, do normalnych treningów wrócił Bartosz Konieczny. Dzisiaj powinien on już być gotów do gry.

- Małą niewiadomą jest forma także pozostałych graczy, bo po ostatnim wyjeździe do Jaworzna niemal wszyscy ulegliśmy zatruciu pokarmowemu - opowiada Aleksandrowicz. - Po raz pierwszy od niepamiętnych czasów nawet ja nie mogłem uczestniczyć w zajęciach. Możliwy brak sił jest jednak dodatkowym argumentem, by wreszcie nie grać pięciu setów, tylko w trzech pokonać przeciwnika - żartuje.

Grę lubińskiej drużyny szkoleniowiec suwalczan ma doskonale rozpracowaną. Oprócz Szczerbaniuka, trzeba uważać na ogranych w ekstraklasie Macieja Kordysza i Michała Żuka.

- Cuprum ma słabe strony i postaramy się je wykorzystać - mówi Aleksandrowicz. - Jeżeli zagramy na dobrym poziomie, stać nas na komplet punktów. Jeżeli nie, zadowoli mnie każda zdobycz - kończy trener Ślepska.

Czytaj e-wydanie »

Zaplanuj wolny czas - koncerty, kluby, kino, wystawy, sport

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na poranny.pl Kurier Poranny