Skradziona część samochodu od razu pojawiła się na Allegro. Przypadek?

(sj)
fot. Archiwum
Jakby tego było mało wystawiający przedmiot napisał w ogłoszeniu, że część nie jest jego własnością. I zaprasza do kupna.

Z samochodu pani Kasi złodziej ukradł tylną półkę bagażnika. Kobieta zauważyła to rano. Czysty pech. Nie chciała iść na policję, bo nie wierzyła, że uda się znaleźć sprawców. Pojechała do pracy. I tam postanowiła, że poszuka nowej półki na Allegro.

Kiedy wróciła do domu, zobaczyła, że w takim samym samochodzie sąsiada brakuje identycznej części. Chwilę później znalazła na Allegro u jednego ze sprzedających dwie takie właśnie półki. Użytkownik wystawił je kilka godzin wcześniej.

Sprzedający, mieszkaniec jednej z podbiałostockich miejscowości, w opisie zachwala, że półki są w bardzo dobrym stanie. Koszt - 100 złotych. Przyznaje jednak "Nie są mojej własności. Pochodzą z aut sprowadzonych z zagranicy." I sugeruje odbiór osobisty w Białymstoku.

Pani Kasia zadzwoniła do sprzedającego. Nagle cena urosła do 400 złotych: stówka za półkę, druga za haczyk, trzecia za drugi haczyk, a czwarta za wyjście z domu.

Tego było już za wiele. Pani Kasia poszła na policję. Zgłosiła sprawę. Powiedziała także policjantowi o swoich domysłach i wystawionych na Allegro przedmiotach.

- Zajęliśmy się tą sprawą. Zrobimy wszystko, żeby ją wyjaśnić - mówi Jacek Dobrzyński, rzecznik podlaskiej policji.

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

b
blinkers@wp.pl

Miałem podobny przypadek, ale zlekceważyłem szkodę. Ukradli mi grilla od BMW 3. Kiedy będzie swobodniejszy dostęp do broni?

d
darek
CYTAT(kilogram @ 6.02.2009, 13:09)
Nie, to nie był przypadek. Nie kazdy wystawiajacy jest zlodziejem ... przypadek to byłby gdyby sie okazło że to jest twoje. Nawet jeśli mu sie przyznałeś do tego co nazywasz "prowokacją" ..choć chyba nie rozumiesz słowa tego znaczenia.... to temu człowiekowi bez względu jak sie zachował względem
Ciebie było przykro. Przypadek hehehehe....tak miałeś niezły przypadek.
Może lepiej zrobic to samemu. Jak gościa oodwiedzi policja to sprawdza kwity nawet na papier toletowy w łazience, a o np telefonie , czy klamce w drzwiach nie wspominajac.
k
kilogram
CYTAT(bolo @ 6.02.2009, 12:33)
Nie bronie ani pani Kasi , ani faceta tylko miałem taki podobny przypadek.
Skradziono mi z auta z podwórka radio i gość na A......... wystawił 2 dni potem identyczne. Poniewaz podany był adres . Pojechałem do goscia samochodem kolegi / na telefon miał radio/ , gość pokazał radio- i okazało sie że jest takie same , ale nie te . Bo miałem numer, a na panelu brak było rysy.
Przyznałem sie dla goscia do prowokacji. Był to przypadek. A jak bedzie tu . Policja niech ustali.

Nie, to nie był przypadek. Nie kazdy wystawiajacy jest zlodziejem ... przypadek to byłby gdyby sie okazło że to jest twoje. Nawet jeśli mu sie przyznałeś do tego co nazywasz "prowokacją" ..choć chyba nie rozumiesz słowa tego znaczenia.... to temu człowiekowi bez względu jak sie zachował względem
Ciebie było przykro. Przypadek hehehehe....tak miałeś niezły przypadek
b
bolo

Nie bronie ani pani Kasi , ani faceta tylko miałem taki podobny przypadek.
Skradziono mi z auta z podwórka radio i gość na A......... wystawił 2 dni potem identyczne. Poniewaz podany był adres . Pojechałem do goscia samochodem kolegi / na telefon miał radio/ , gość pokazał radio- i okazało sie że jest takie same , ale nie te . Bo miałem numer, a na panelu brak było rysy.
Przyznałem sie dla goscia do prowokacji. Był to przypadek. A jak bedzie tu . Policja niech ustali.

Dodaj ogłoszenie