Sklep RTV Euro AGD przez 3,5 miesiąca zwlekał z reklamacją. Po naszej interwencji Czytelnik ma dostać pieniądze

Donata Żmiejko
Donata Żmiejko
Jarosław Minkiewicz z Białegostoku kupił w sklepie internetowym RTV Euro AGD ekspres do kawy za 999 zł, który był zepsuty i długo czekał na zwrot pieniędzy
Jarosław Minkiewicz z Białegostoku kupił w sklepie internetowym RTV Euro AGD ekspres do kawy za 999 zł, który był zepsuty i długo czekał na zwrot pieniędzy Jarosław Minkiewicz (prywatne archiwum)
Coraz więcej osób robi zakupy w sklepach internetowych – kupujemy zarówno artykuły spożywcze, jak i przemysłowe. Nasz Czytelnik, który kupił w sieci ekspres do kawy, który jak się okazało był zepsuty, poprosił nas o interwencję, bo sprzedawca od 3.5 miesiąca nie chciał załatwić sprawy. Ostatecznie ma otrzymać zwrot pieniędzy za ekspres.

Nasz Czytelnik – Jarosław Minkiewicz z Białegostoku - poprosił redakcję o pomoc w wyjaśnieniu sprawy związanej z zakupem na początku grudnia 2020 roku przez niego w sklepie internetowym RTV Euro AGD ekspresu do kawy, który jak się okazało - nie parzył kawy – bez względu na to, jakie było ustawienie i po reklamacji nie otrzymał sprawnego sprzętu czy zwrotu zapłaconych pieniędzy.

Otóż, Jarosław Minkiewicz z Białegostoku kupił w sklepie internetowym RTV Euro AGD ekspres do kawy za 999 zł. Dostarczono go 8 grudnia, ale po jego uruchomieniu się okazało, że jest zepsuty. I następnego dnia przesyłką pocztową odesłał ten felerny egzemplarz. Złożył też oświadczenie o odstąpieniu od umowy. Początkowo zażądał zwrotu zapłaconej za towar kwoty, ale że ekspres kupił na prowadzoną przez siebie firmę, to sklep nie zgodził się na to i Pan Minkiewicz był zmuszony wyrazić zgodę na naprawę ekspresu.

Przed miesiącem kurier dostarczył mu naprawiony ekspres. Jednak się okazało, że obudowa sprzętu była poobcierana i nasz Czytelnik nie przyjął przesyłki. Potem otrzymywał z firmy RTV Euro AGD pytania – gdzie jest ekspres.

- Mnóstwo czasu i nerwów straciłem z powodu odwlekania przez RTV Euro AGD rozwiązania sprawy – mówi Jarosław Minkiewicz. - Kontakt z firmą odbywał się tylko poprzez korespondencję przez internet.

Po wysłuchaniu naszego Czytelnika próbowaliśmy skontaktować się z rzecznikiem prasowym RTV Euro AGD. Jednak z firmą można kontaktować się tylko poprzez infolinię i formularz kontaktowy. Znając numer zamówienia zakupu ekspresu, złożyliśmy zapytanie do dyrektora ds. handlu i marketingu RTV Euro AGD o treści – "Jak firma zamierza rozwiązać sprawę Jarosława Minkiewicza. I oczywiście, jak ją rozwiąże (pytanie zostało potraktowane jako „Zgłoszenie”, które otrzymało numer klienta). Odpowiedź na „Zgłoszenie” brzmiała: „Nie mam możliwości udzielania osobom postronnym informacji o reklamacjach osób trzecich”.

Okazało się, że Jarosław Minkiewicz też w tym samym dniu otrzymał z firmy RTV Euro AGD „Fakturę korygującą” wystawianą przez sprzedawcę ekspresu do kawy, w której dokonano zwrotu nabywcy całości zapłaty za kupiony sprzęt.

- To teraz, po tak długim czasie załatwiania sprawy, czekam na szybki przelew zwrotu pieniędzy na konto – mówi Jarosław Minkiewicz. - Tylko dlaczego firma w ten sposób traktuje klienta?

Jarosław Brzozowski, Miejski Rzecznik Konsumentów w Białymstoku wyjaśnia, że w grudniu 2020 roku przedsiębiorcy nie mogli korzystać z przywilejów, jakie mieli konsumeci w związku z zakupami w sklepach internetowych. To się zmieniło w styczniu tego roku. Dlatego panu Jarosławowi Minkiewiczowi w grudniu nie było możliwości zwrotu kwoty zapłaconej za towar. Obecnie indywidualni przedsiębiorcy są traktowani przez sklepy internetowe tak, jak konsumenci, ale decyduje charakter robionych zakupów.

- Konsumentowi lub przedsiębiorcy, który dokonuje zakupu nie mającego charakteru zawodowego (tak, jak pan Minkiewicz) przysługują liczne prawa, w tym prawo do odstąpienia od umowy (zwrotu towaru) czy jego reklamowania – mówi Jarosław Brzozowski, Miejski Rzecznik Konsumentów w Białymstoku. - W przypadku zakupu towaru przez internet można odstąpić od umowy, konieczne jest złożenie przedsiębiorcy oświadczenia o odstąpieniu od umowy i żądanie zwrotu ceny towaru.

Czytaj też:
Tak się dajemy robić online. Dzięki sztuczkom marketingowym wydajemy więcej, niż byśmy chcieli

Polak szefem światowego koncernu

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gregor Piekara
9 kwietnia, 12:48, precz z euro agd!:

Ja w tej sieci nic nigdy więcej nie kupię po tym jak się rzekomo zmienili na sklep spożywczy i pootwierali w galeriach handlowych i trzymają tych biednych pracowników w robocie jak tysiące ludzi choruje i umiera. Wstyd, gdzie jest związek zawodowy Solidarność???

Pracownikom zależy na pracy i zarabianiu.

G
Gregor Piekara

Winę ponosi wyłącznie Czytelnik, ponieważ nie rozumie przepisów prawa i różnicy między reklamacją a odstąpieniem od umowy sprzedaży zawartej na odległość bez podawania przyczyny.

Z tekstu wynika, że zrobił to drugie, podczas gdy jako przedsiębiorcy nie przysługiwało mu to prawo (dopiero od 1.01.2021). Należało złożyć reklamacje powołując się na niezgodność produktu z ofertą (nie działa) i oczekiwać zwrotu pieniędzy w ramach reklamacji.

w
www.i.Bialystok.pl

Czyli sklepy zamknięte, odbiór zamówień otwarty, czy rząd zmierza ku katastrofie? Wszyscy umrzemy? Zaszczepieni i nie? https://youtu.be/h7iHcEDCcJY

A dlaczego Białystok przez 10 lat miał tylko 1 monopolistyczny hipermarket Auchan, a w ciągu 2 miesięcy przed wyborami władze wydały pozwolenia na budowę... 4 innych, z rażącym naruszeniem prawa !?

Największe firmy w Polsce wykazują "straty", by nie płacić podatków. Zyski wysyłają za granicę, sprzedają tandetę, wykorzystują pracowników, korumpują urzędników, omijając prawo i normy niszczą środowisko.

Dowcip: dziadkowie pytają wnuczka: - gdzie byłeś z rodzicami w niedziele? Wnuk: - "w kościele" a w którym ? W Kerfurze:)

Inny dowcip: gdyby TESCO otwierali obok cmentarzy to całe rodziny odwiedzały by go co tydzień a nie raz do roku.

To się nazywa galerie bo ludzie chodzą i oglądają towary zamiast je kupować:) co doprowadzi do ich bankructwa. 60 % kradzieży w sklepach to wina sprzedawców i ochroniarzy-najlepiej wiedzą jak obejść zabezpieczenia, co kiedy i gdzie kraść, tylko 30 % kradną klienci, a ok.10% ginie w transporcie :(

p
precz z euro agd!

Ja w tej sieci nic nigdy więcej nie kupię po tym jak się rzekomo zmienili na sklep spożywczy i pootwierali w galeriach handlowych i trzymają tych biednych pracowników w robocie jak tysiące ludzi choruje i umiera. Wstyd, gdzie jest związek zawodowy Solidarność???

Dodaj ogłoszenie