Do okulisty pójdziemy z chorobą oczu, do salonu optycznego po oprawki do okularów. A tutaj? Załóż specjalne okulary i złap trójwymiarową muchę za skrzydło. Albo przyczep kolorowe pionki w ustalony wcześniej sposób do obracającej się tarczy. Brzmi jak dobra zabawa? A do tego ćwiczy nasze oczy.

Takie m.in. zadania czekają nas w gabinecie terapii widzenia. Pierwszy tego typu gabinet w Białymstoku powstał właśnie w salonie New-Optica Premium+ przy ul. Fabrycznej 4.

– Nie zawsze przyczyną problemów wzrokowych pacjenta jest sama wada wzroku – mówi Magdalena Szewczuk, mgr optometrii, która wraz z mężem Marcinem prowadzi sieć salonów New-Optica. – Czasem takie problemy mogą występować, gdy jego oczy są zdrowe.

Jakie problemy? Na przykład z widzeniem po zmroku. Z przestawieniem wzroku z przedmiotów pobliskich na odległe, zwłaszcza, jeśli dużo czasu spędzamy przed komputerem. Bóle głowy podczas seansów 3D w kinie. A nawet brzydkie pismo.

Często bagatelizujemy te objawy (bo to tylko zmęczenie, przecież poza tym widzimy dobrze) albo w ogóle nie łączymy ich z problemami ze wzrokiem. Co więcej, nie zawsze zdiagnozuje je nam okulista (który bada nas pod kątem chorób), z kolei do salonu optycznego zazwyczaj przychodzimy po dobór oprawek do okularów.

¬ Gabinet terapii widzenia powstał, ponieważ otrzymywaliśmy sygnały od naszych pacjentów, że taka pomoc byłaby im potrzebna – mówi Magdalena Szewczuk. – Zdarzało się, że przychodził do nas pacjent, który np. widział ostro, ale działo się z jego wzrokiem coś, czego nie potrafił określić, zdiagnozować sam. My teraz, na podstawie dodatkowych testów, które możemy wykonać w gabinecie, stawiamy diagnozę i oferujemy terapię. Dzięki temu rozwijamy się biznesowo i możemy pomóc naszym klientom.

Optometryczna terapia widzenia to indywidualny program terapeutyczny. Prowadzony jest równolegle w dwóch formach. Pierwsza to trening domowy, czyli proste ćwiczenia wykonywane przez pacjenta w domu – codziennie przez około 20-30 minut, a druga to trening gabinetowy, czyli półgodzinne lub godzinne spotkania ze specjalistą co 1, 2 lub 3 tygodnie (w zależności od potrzeb i stanu pacjenta), podczas których wykonuje się bardziej złożone ćwiczenia oraz kontroluje postępy pacjenta.

- To nie boli i nie sprawia dyskomfortu. Dzięki tym ćwiczeniom, bez leków, wzrok działa sprawniej, poprawia się ogólny komfortu widzenia, zmniejszają się np. bóle głowy czy napięcia oczu – przekonuje Magdalena Szewczuk.

Otwarcie takiego gabinetu wymagało przygotowań i odpowiedniego wyposażenia. Znajdują się tutaj specjalistyczne sprzęty, które choć nie wszystkie na pierwszy rzut okaz wyglądają specjalistycznie, to pełnią ściśle określone funkcje. Na przykład taki drobny fiksator, czyli rodzaj ołówka z laleczką na końcu, który służy do ćwiczenia ruchów oczu. Albo karty różnego typu, które wymuszają pewne ustawienie oczu. Albo większe urządzenia, jak np.: rotator, czyli ta obracająca się tarcza, która ćwiczy koordynację oko-ręka. I wiele innych.
 
Kto może skorzystać z takiej terapii?
- Każdy w wieku od 1 do 101 lat – mówi Magdalena Szewczuk. - Terapia wzrokowa jest rekomendowana dla osób we wszystkich grupach wiekowych. I małe dzieci, i pacjenci dorośli, a nawet osoby w wieku podeszłym – zdawać by się mogło o niezmiennym układzie wzrokowym – mogą z niej skorzystać. Jednak najczęściej w naszym gabinecie pojawiają się dzieci w przedziale wiekowym 6-12 lat z problemami podczas czytania, uczenia się czy też czytania ze zrozumieniem. Jeśli rodzice zauważą więc, że dziecko np. mruży oczy, dziwnie ustawia głowę przy oglądaniu telewizji, ma mocno powiększone źrenice, to powinni sprawdzić, czy wszystko jest w porządku. Ale oczywiście zawsze trzeba zacząć od wizyty u okulisty, żeby wykluczyć choroby.

Gabinet jest już otwarty i można się umawiać na wizyty

Warto wiedzieć
Optometryczną terapię widzenia (OVT) może prowadzić wyłącznie optometrysta, który ukończył studia na uczelni wyższej (której program obejmował terapię widzenia) lub zdobył wiedzę w tym zakresie na kursach uczących metod optometrycznej terapii widzenia.