https://poranny.pl
reklama

Siedmiolatki w centrum onkologii. „Ruch to zdrowie" – i to nie jest slogan

Agnieszka Domanowska
fot. fot. Wojciech Wojtkielewicz
Pierwsze klasy rzadko bywają w centrach onkologii. W piątek siedmiolatki z Prywatnej Szkoły Podstawowej nr 1 w Białymstoku odwiedziły Białostockie Centrum Onkologii - nie dlatego, że ktoś zachorował, ale właśnie po to, żeby choroba nigdy nie musiała się zdarzyć.

Marzec to Miesiąc Świadomości Raka Jelita Grubego - i właśnie z tej okazji BCO otworzyło swoje progi dla najmłodszych. Tematem spotkania było zdrowe odżywianie, aktywność fizyczna i wady postawy. Tematy, które na pierwszy rzut oka niewiele mają wspólnego z onkologią. Ale tylko na pierwszy rzut oka.

- Siedemdziesiąt procent nowotworów jest zależnych od naszych zachowań - mówiła Andżelika Mańczuk, dietetyk BCO. - Profilaktyka to najważniejszy element utrzymania zdrowia, dlatego warto edukować jak najwcześniej.

quiz

Białostocki quiz polityczny. Sprawdź wiedzę o politykach i polityce w stolicy Podlasia

1/16

Tadeusz Arłukowicz w latach 2006 - 11 był wiceprezydentem Białegostoku. Z poparciem jakiej partii w 2018 roku wystartował w wyborach na prezydenta stolicy Podlasia?


Telefon zamiast podwórka

Dietetyk zwracała uwagę, że problem zaczyna się wcześniej, niż zwykle myślimy - coraz młodsze dzieci mierzą się z nadwagą i otyłością, a aktywność fizyczna wśród najmłodszych systematycznie spada.

- Zamiast ruchu - telefon lub komputer. To naprawdę dobrze nie wróży – dodała Andżelika Mańczuk.

O tym samym mówiła Katarzyna Wojna, fizjoterapeutka BCO, która poprowadziła z dziećmi ćwiczenia ruchowe. Tłumaczyła pierwszakom, jak prawidłowo nosić plecak, w jakiej pozycji trzymać telefon i dlaczego mięśnie rosnącego dziecka potrzebują wzmacniania, a nie tylko rozciągania.

– Dzieci bardzo często mają w sobie naturalną potrzebę ruchu, ale nie zawsze wiedzą, że mogą być aktywne i jak to robić - oceniała Wojna. – Chcemy pokazać im, że ruch może być przede wszystkim dobrą zabawą.

Wady postawy w erze ekranów

Fizjoterapeutka podkreślała, że wady postawy zawsze istniały, ale w ostatnich latach wyraźnie przybrały na sile. Wskazywała też, że kluczową rolę odgrywają rodzice.

- Rodzic jest tym najważniejszym bodźcem. Przede wszystkim rodziców trzeba zachęcać — mówiła Wojna.

„Każdy moment jest dobry, ale ten — szczególnie"

Inicjatywę z entuzjazmem przyjęła Teresa Dziadkowska, wicedyrektor szkoły, która przyznała, że do BCO trafiła za sprawą jednego z rodziców uczniów.

Dalsza część materiału pod wideo
emisja bez ograniczeń wiekowych

- Uświadamianie dzieci jest jednym z pierwszych elementów edukacji — mówiła Dziadkowska. — Im więcej kładziemy nacisku na taką świadomą, odpowiedzialną, ale przekazaną w przyjazny sposób wiedzę, tym lepiej. Uważam, że klasa pierwsza to świetny moment. Każdy moment jest dobry, ale ten - szczególnie.

Wicedyrektor przyznała, że program zajęć już na pierwszy rzut oka był przemyślany pod kątem wieku uczestników.

- Widzę kątem oka, że wszystko jest przygotowane absolutnie dla tego właśnie wieku dzieci - oceniała Dziadkowska.

Polecane oferty
Wróć na poranny.pl Kurier Poranny