Seria zuchwałych kradzieży łańcuszków w Białymstoku. Podejrzany 36-latek jest już w rękach policji. Pokrzywdzonych jest sześć kobiet

Izabela Krzewska
Izabela Krzewska
Zatrzymany był wcześniej znany policji. Na proces 36-latek będzie czekał na wolności. Prokurator zastosował wobec niego dozór.
Zatrzymany był wcześniej znany policji. Na proces 36-latek będzie czekał na wolności. Prokurator zastosował wobec niego dozór. KMP Białystok
Sprawca zrywał ofiarom łańcuszki z szyi. Do ataków dochodziło na ulicy lub klatkach schodowych.

Chodzi i pięć przypadków z sierpnia i jeden z września. Zdarzenia miały miejsce w różnych częściach Białegostoku: m.in. na osiedlu Starosielce, Antoniuk, Dziesięciny, osiedlu Młodych. Złodziej atakował na ulicy i klatkach schodowych bloków.

- Sposób działania sprawcy był zawsze taki sam. Mężczyzna podbiegał do losowo wybranych ofiar, zrywał kobietom z szyi złote łańcuszki, po czym "znikał" w pobliskich uliczkach - wyjaśnia mł. asp. Katarzyna Zarzecka z białostockiej komendy miejskiej.

Łączna kwota strat oszacowana przez pokrzywdzone to blisko 9 tysięcy złotych.

Po żmudnej pracy białostockich kryminalnych podejrzany, mężczyzna został zatrzymany w poprzedni czwartek, w swoim domu. Był on już wcześniej znany organom ścigania. Teraz 36-latek usłyszał sześć zarzutów kradzieży. Grozi mu kara do 8 lat pozbawienia wolności.

Na proces będzie czekał na wolności. Choć policja optowała za aresztem, prokurator zastosował wobec mężczyzny jedynie środek zapobiegawczy w postaci dozoru.

Czytaj też: Zaatakował dziewczynkę w Łapach i kobiety w Białymstoku. Mężczyzna usłyszał już zarzuty. Ale nie został aresztowany [NOWE FAKTY]

Wiele wskazuje na to, że przestępcy wracają do starych metod kradzieży, a w Białymstoku działa swoista mafia łańcuszkowa. Seria kradzieży na tzw. wyrwy zaczęła się latem tego roku. Zaalarmował nas o tym jeden z czytelników. Policji udało się wtedy zatrzymać sprawcę. 27-latek jest podejrzany o dokonanie w krótkim czasie dwóch napadów. Doszło do nich pod koniec lipca, w biały dzień, na osiedlu Bema i Dziesięcinach.

27-latek przed sądem odpowie za rozboje. Nie tylko zrywał łańcuszki, ale też użył wobec ofiar siły i przemocy (jedną uderzył kobietę pięścią w twarz, drugiej zasłaniał usta, żeby nie krzyczała). Za działanie w warunkach recydywy grozi mu nawet 18 lat więzienia.

Podejrzany okazał się ekspertem w dziedzinie jubilerstwa, gdyż jeden z łańcuszków wart był 2 tysiące złotych, drugi ponad 500 złotych. Funkcjonariuszom udało się odzyskać jeden ze skradzionych łupów.

Spis Powszechny 2021: są pierwsze kary za odmowę spisania się

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie