Serce na peryferiach

Agnieszka Kaszuba [email protected] tel. 085 748 95 15
Huberta Czerepoka zainspirował  transparent "Roger - nigdy nie będziesz Polakiem", wywieszony przez pseudokibiców Jagiellonii na stadionie przy Słonecznej. Obrażał on Rogera Guerreiro, Brazylijczyka z polskim paszportem. Takie miejsca, gdzie nie szanuje się odmienności innych, też zapadają w pamięć.
Huberta Czerepoka zainspirował transparent "Roger - nigdy nie będziesz Polakiem", wywieszony przez pseudokibiców Jagiellonii na stadionie przy Słonecznej. Obrażał on Rogera Guerreiro, Brazylijczyka z polskim paszportem. Takie miejsca, gdzie nie szanuje się odmienności innych, też zapadają w pamięć. Fot. Wojciech Oksztol
Udostępnij:
Są takie obrazy, których nie sposób usunąć z pamięci. Artyści z Europy Środkowo-Wschodniej prezentują niektóre z nich w białostockim Arsenale.

Co łączy kilkanaście prac wystawionych od wczoraj w białostockiej galerii? Wszystkie powstały na peryferiach. Zresztą peryferyjne są nawet galerie, które zaangażowały się w stworzenie wystawy.

Od dokumentu do artyzmu

- Kiedy przyjechałem do Białegostoku po raz pierwszy, zauważyłem, że ma wiele wspólnych elementów z moim miejscem w Czechach - mówi Michal Kolecek, który razem z szefową Arsenału Moniką Szewczyk, jest kuratorem wystawy. - Kiedy porozmawiałem z Moniką Szewczyk, okazało się, że również moja i jej galeria są do siebie bardzo podobne. I chociaż leżą na peryferiach, to są bardzo aktywne, wyraziste. To była główna inspiracja do powstania tej wystawy.

Prace, które zgromadzono w Białymstoku, powstały w ciągu ostatniego roku. To zdjęcia, instalacje, slajdy, wideo. Niektóre z nich są niemal dokumentem, inne balansują na pograniczu rzeczywistości i artystycznej wizji. Są też takie, które mówią nam wiele o autorach, ich przeżyciach i odkrywaniu świata.

Nie brakuje także prac, które próbują w jakiś sposób rozprawić się, bądź pogodzić z historią czy przemijaniem.

- Moje prace to remake dzieł sprzed czterdziestu lat. Ale dopiero teraz widzę je w nowym kontekście. Po tym, jak przeżyliśmy wojnę i inne wydarzenia - wyjaśnia Slaven Tolj z Chorwacji. - Prawda czasami jest smutna, bo piękna dziewczyna po czterdziestu latach staje się zwykłą kelnerką, która na placu św. Marka pomiędzy stolikami funkcjonuje niczym prostytutka.

Szukanie odpowiedzi

Ale sztuka może być dla artysty i odbiorcy także rodzajem terapii. Jak dla Joanny Rajkowskiej, polskiej Żydówki, mieszkającej obecnie w Amsterdamie. Jej wideo pokazuje podróż do Chorzowa w poszukiwaniu utraconego w czasie wojny domu. Artystka siłą zmuszona do emigracji, chciałaby znaleźć własne korzenie. Okazuje się jednak, że jej domu nigdzie nie ma. Ale przez tę podróż i zastaną rzeczywistość Joanna Rajkowska lepiej rozumie to, co się wydarzyło i tak na prawdę, kim jest. Odnajduje swoje miejsce w sercu, które jest motywem przewodnim wystawy.
Będzie można ją oglądać do końca listopada w Arsenale. W przyszłym roku prace zostaną wystawione w galerii Kolecka, w Uście nad Łabą.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie