Sensacja. Białystok - zdjęcia z 1942 roku odnalezione.

Adam Dobroński [email protected]
Plansza na Rynku Kościuszki ukazująca zwycięski pochód wojsk koalicji faszystowskiej
Plansza na Rynku Kościuszki ukazująca zwycięski pochód wojsk koalicji faszystowskiej Fot. Wacław Miłaszewicz
Sensacja. Zdjęcia Białegostoku z 1942 roku odnalezione. Nigdy nie publikowane fotografie pokazują Rynek Kościuszki albo ulicę Bema.
Ulica Bema w 1942 roku
Ulica Bema w 1942 roku Fot. Wacław Miłaszewicz

Ulica Bema w 1942 roku
(fot. Fot. Wacław Miłaszewicz)

Zdarzył się znów mały cud. Nie na miarę uratowanych fotografii mistrza Bolesława Augustisa,
ale też cieszy. Ładnie poukładane w drewnianym pudełku rolki filmów, zrobione przez białostoczanina
Wacława Miłaszewicza przeleżały od czasów okupacji niemieckiej.

Najpierw kilka informacji o Wacławie Miłaszewiczu z nadzieją, że może pamięta go ktoś jeszcze i wzbogaci ten biogram. Rodzina Miłaszewiczów mieszkała przy ul. gen. J. Bema 60.

NKWD zadecydowało o wywózce rodziców i czwórki dzieci na wschód. Wacław zdołał się jednak ukryć, jako jedyny został w mieście. Miał Leicę i robił nią fotografie. Przedstawione dzisiaj pochodzą z 1942 roku.

Zdjęcie z furą na pewno wykonał Wacław Miłaszewicz z balkonu rodzinnego domu. Typowy żeleźniak ciągnięty przez konia z charakterystyczną dugą (duhą). Na wozie trzy beczki, puste, bo koń podąża bez nadmiernego wysiłku. Czy to możliwe, że beczki moczyły się w stawie przy dawnych koszarach 14 dywizjonu artylerii konnej? Wiemy, że przed wojną tak postępowali artylerzyści, by zapobiegać rozsychaniu się kół drewnianych. Woźnica i pasażer patrzą - ze współczuciem? - na kobiecinę niosącą coś ciężkiego w płachcie zarzuconej na plecy. Czy zmierza w kierunku wskazanym na desce przybitej na drewnianym solidnym słupku? Niestety, nie można odczytać napisu na tym drogowskazie.

Jeszcze ciekawej wygląda pierzeja ulicy. Proszę popatrzeć, jak solidny był płot, za to chodnik nie został wyłożony płytkami. Zresztą i nawierzchnia ulicy wygląda na szutrową z wyraźnymi koleinami po obu stronach. Czy to pozostałości po przetaczanych działach i jaszczach?

Mało wiemy o przedwojennej ulicy Bema, więc pozostaje liczyć na odzew Czytelników. Nie ulega wątpliwości, że zabudowa w tym rejonie mało licowała z funkcjami wojewódzkiego Białegostoku. Przeważały typowe domy parterowe z "górką", obok chlewki i szopy, w głębi podwórka. W oknie brakuje firanki (jest tylko zasłonka), widać połataną rynnę, ganek kryty blachą lub papą.

Białostocka fara w 1942 roku
Białostocka fara w 1942 roku Fot. Wacław Miłaszewicz

Białostocka fara w 1942 roku
(fot. Fot. Wacław Miłaszewicz)

Zdjęcie drugie budzi mniej wątpliwości. Jest to widok na białostocką farę, chyba w niedzielne południe, bo tłum wiernych śpieszy do świątyni. Przed obecnym archiwum stoi wartownik, jest też ustawiony na chodniku solidny płot, który zwiększał bezpieczeństwo instytucji ulokowanych przez okupantów w dobrze zachowanych trzech gmachach. Natomiast po drugiej stronie ulicy widać leżący gruz.

Czy to jeszcze ślady zniszczeń (gruz) po dzielnicy żydowskiej, którą spalono, poczynając od Wielkiej Synagogi na zapleczu ulicy Supraskiej? W głębi widać początek zabudowy ulic Kilińskiego i Zamkowej.
I zdjęcie trzecie z tej samej rolki odnalezionego filmu, niestety trochę uszkodzone. Wielka plansza na Rynku Kościuszki (ratusz zburzyli Sowieci), ukazująca zwycięskie pochody wojsk koalicji faszystowskiej.

Na górze napis w języku niemieckim: "Berlin, Rzym, Tokio w walce o wolny świat". Z analizy kolorów wynika, że wojska niemieckie były już w północnej Afryce. Trudno się natomiast zorientować, czy zaznaczono przebieg frontu wschodniego w Europie. Po klęsce stalingradzkiej i następnych przegranych walkach planszę usunięto, bo jak długo można było posługiwać się kłamstwem o "planowanym skracaniu linii frontu". Zastanawiają jeszcze dwie długie linie prowadzące z Morza Północnego ku Ameryce Środkowej. Może tak zaznaczono trasy okrętów podwodnych?

Ciekawym zajęcie jest "czytanie" starych zdjęć. Pan Marek Jankowski pracuje ofiarnie nad zrobieniem kolejnych reprodukcji, niektóre z nich wkrótce pokażemy. A może i w Państwa szufladach są takie stare rolki filmów. Zobaczmy, co jest na nich, proszę o informacje pod numer 601 352 414.

Współpraca: Marek Jankowski

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie