Sekundniki w Białymstoku kontra zielona fala. Radni proponują ankiety (zdjęcia, wideo)

Marta Gawina
Marta Gawina

Wideo

Zobacz galerię (5 zdjęć)
Chcą, by to białostoczanie zdecydowali, czy wolą sekundniki, czy obecny system sterowania ruchem. Czy te rozwiązania można połączyć? Urząd ma wątpliwości

Cała dyskusja rozbija się o nowe rozporządzenie ministra infrastruktury i budownictwa. Faktycznie zezwolił on na stosowanie sekundników przy światłach, które pokazują jak długo będzie świecić się zielone, czy czerwone światło. Postawił jednak warunek. Sekundniki mogą być stosowane tylko przy sygnalizacjach stałoczasowych. Czyli takich, które na stałe mają zaprogramowane czas zielonego, czy czerwonego światła. A w Białymstoku takich sygnalizacji praktycznie nie ma.

- Rozporządzenie jeszcze analizujemy, ale na ten moment mogę powiedzieć, że nie daje ono możliwości korzystania z tych liczników w przypadku nowoczesnych sygnalizacji, które są w wielu miastach, m.in. w Białymstoku - mówi Adam Poliński, wiceprezydent Białegostoku. Przypomina, że białostocka sygnalizacja na bieżąco analizuje sytuację na drodze. I długość np. zielonego światła uzależnia od natężenia ruchu.

Elementem tego systemu, jest też tzw. zielona fala, która ma umożliwić szybsze poruszanie się głównymi trasami w mieście. - Mamy bardzo dużo sygnałów, że ten system po prostu nie działa. Zielonej fali nikt nigdzie nie widział. To jest jak z tym yeti w Himalajach. System bardzo często też nie wykrywa bądź rowerów, bądź autobusów, które oczekują na czerwonym świetle - uważa Paweł Myszkowski, radny miejski PiS. Dlatego z grupą radnych proponuje konsultacje społeczne dotyczące jazdy po Białymstoku. Pytania mogłyby być dwa: czy jest Pan/Pani zadowolony z obecnie funkcjonującego systemu sterowania sygnalizacją świetlną? oraz czy uważa Pan/Pani, że w Białymstoku powinny zostać zamontowane sekundniki odliczające czas do zmiany świateł?

Zdaniem radnych konsultacje mogłyby zostać przeprowadzone w lipcu. Proponują, by papierowe ankiety były dostępne w wybranych miejscach np, w wybranych departamentach magistratu, czy placówkach oświatowych.

Na wątpliwość, że sekundniki, według ministerstwa, mogą być tylko przy światłach stałoczasowych, Paweł Myszkowski odpowiada tak: - Być może warto byłoby rozważyć przejście na sygnalizację stałoczasową, choć wiązałoby się to z kosztami - dodaje Paweł Myszkowski.

Koszty byłyby spore, bo wprowadzenie obecnego systemu kosztowało nasze miasto ok. 28 mln zł.

- Ważniejsze są pieniądze, czy bezpieczeństwo? Zielonej fali nie ma. Zielona fala jest wtedy, kiedy chce fala, a nie system. Przeprowadźmy audyt tego systemu. Jeśli faktycznie działa źle, to wyłączmy go, żeby nie dochodziło do absurdów - mówi radny PiS Piotr Jankowski. Powołuje się przy okazji na badania przeprowadzone w Szczecinie w ubiegłym roku. - Zostały tam zamontowane sekundniki na 33 skrzyżowaniach. Policja bardzo wyraźnie stwierdziła, że o 44 proc. spadła kolizyjność na tych skrzyżowaniach. Oznacza to, że sekundniki się sprawdzają, są potrzebne i liczymy, że będą szybko w naszym mieście - podkreśla radny Jankowski.

Czy władze miasta są gotowe wrócić do sygnalizacji stałoczasowej?

- Takie sygnalizacje były stosowane w latach 80-tych, czy 70-tych. Od lat 90-tych zamieniane są na sygnalizacje akomodacyjne. Powrót do stałoczasowych powodowałby gigantyczne korki w mieście. Przepustowość skrzyżowań spadłaby diametralnie. Powrót do sygnalizacji stałoczasowych to jakby powrót do lokomotyw parowych- uważa wiceprezydent Adam Poliński. Dodaje, że można ewentualnie zastanawiać się, jak połączyć system zarządzania ruchem z sekundnikami przynajmniej w ograniczonym zakresie.

Przeczytaj też: Jest zgoda na sekundniki

Komentarze 62

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

l
lurker
W dniu 03.07.2017 o 09:30, nfo napisał:

Na skrzyżowaniach przybyło kamerek.Pytanie: po co je tam umieszczono ?

Taaa, te samochody google, które jeżdżą bez kierowców, to czujniki i kamery też mają po to żeby utrudnić życie kierowcom, wyłapywać przypadki łamania przepisów i automatycznie wystawiać mandaty, a głupi lud kupi bajkę, że to po to żeby mogły jeździć bezpiecznie :D :D :D

 

 

n
nfo

A popatrzcie dobrze.

Na skrzyżowaniach przybyło kamerek.

Pytanie: po co je tam umieszczono ?

hahaha :)

to pytanie to oczywiście żart bo wszyscy przecież wiemy że mają poprawić bezpieczeństwo

l
lurker

 

W dniu 02.07.2017 o 14:08, Herbatnik napisał:

Nie każdy, ale przyznaj, że zmiana świateł co 3 sekundy bez powodu jak ma to miejsce na Sienkiewicza/Jagienki nie jest normalną sytuacją, podobnie Poleska/Sitarska

Oczywiście, że nie, ale co to ma wspólnego z licznikami ;) ?

H
Herbatnik
W dniu 02.07.2017 o 13:16, lurker napisał:

Taka jest generalna zasada i nie udawaj, że o tym nie wiesz.Jednak nie oczekuj, że każdy wjazd na pętlę będzie wydłużał sygnał. Przecież gdyby tak był, to w wielu miejscach tworzyły by się korki do Warszawy na wlotach poprzecznych.System stara się równomiernie opróżniać wloty zależnie od sytuacji na wylotach (czy jest miejsce) i zależnie od obciążenia kierunków (bardziej wspiera mocniej obciążone). Więc nie każdy przejazd przez pętlę będzie wydłużał czas sygnału zielonego, tym bardziej, że dochodzą jeszcze reakcje na rowerzystów i przyciski dla pieszych.Jednak co do zasady przy akomodacyjnej sygnalizacji dochodzi do wydłużania sygnału jeśli jest na to czas i zapotrzebowanie, a licznik zamiast liczyć w dół musiałby liczyć w górę i znowu w dół.   

Nie każdy, ale przyznaj, że zmiana świateł co 3 sekundy bez powodu jak ma to miejsce na Sienkiewicza/Jagienki nie jest normalną sytuacją, podobnie Poleska/Sitarska

l
lurker

  

W dniu 02.07.2017 o 10:03, Gość napisał:

Wystarczy 3 mrugnięcia zielonym aby kierowca podjął prawidłową decyzję jechać czy zatrzymać się.

Załóżmy, że taki kierowca jest 100 m od skrzyżowania i podejmuje złą decyzję - nie zdąża i na skrzyżowaniu jest w momencie zmiany sygnału, na poprzecznym kierunku jedzie następny, który w tej samej odległości podejmuje decyzję, że nie ma sensu zwalniać, bo zaraz się zmieni światło (w dodatku nie widzi tamtego drugiego) więc nie zwalnia i jedzie dalej. Obaj potykają się na środku. Kto będzie winny?
 

Z chciwością nikt jeszcze nie wygrała przecież tu o normę wystawionych mandatów chodzi więc ani sekundników ani żadnego mrugania nie będzie.

Ja wygrywam od kilku lat - mam sprawne hamulce, dbam o wzrok, mam świetny refleks i nie  uważam, że samochód jest przedłużeniem siusiaka, a ja jestem królem na drodze. Potrafię odczytać znaki świadczące o rychłej zmianie sygnału (migająca sygnalizacja dla pieszych) i stosuję się do dyspozycji znaków drogowych, zwłaszcza z grupy D6.
W życiu nie miałem mandatu i punktu karnego.
 

l
lurker
W dniu 01.07.2017 o 23:55, Herbatnik napisał:

W miejscach w których jest rejestrowany wjazd na czerwonym świetle nie ma czegoś takiego. Coraz częściej mam sytuację, że mimo przejechania pętli indukcyjnej i tak wyskakiwało mi żółte światło. Sprawdź Piastowska/Branickiego, szczególnie od strony Ciołkowskiego, tam sygnalizacja działa swoim życiem 24h na dobę.Jeśli jest to nie działa.

Taka jest generalna zasada i nie udawaj, że o tym nie wiesz.
Jednak nie oczekuj, że każdy wjazd na pętlę będzie wydłużał sygnał. Przecież gdyby tak był, to w wielu miejscach tworzyły by się korki do Warszawy na wlotach poprzecznych.
System stara się równomiernie opróżniać wloty zależnie od sytuacji na wylotach (czy jest miejsce) i zależnie od obciążenia kierunków (bardziej wspiera mocniej obciążone). Więc nie każdy przejazd przez pętlę będzie wydłużał czas sygnału zielonego, tym bardziej, że dochodzą jeszcze reakcje na rowerzystów i przyciski dla pieszych.
Jednak co do zasady przy akomodacyjnej sygnalizacji dochodzi do wydłużania sygnału jeśli jest na to czas i zapotrzebowanie, a licznik zamiast liczyć w dół musiałby liczyć w górę i znowu w dół.

 
G
Gość

Wystarczy 3 mrugnięcia zielonym aby kierowca podjął prawidłową decyzję jechać czy zatrzymać się. Co prawda za komuny po to właśnie było światło żółte ale teraz żółte=czerwone=500zł+6pkt więc istnieje uzasadniona obawa że po jakimś czasie równanie będzie wyglądać następująco: mrugaje zielone= żółte=czerwone=500zł+6pkt. Z chciwością nikt jeszcze nie wygrała przecież tu o normę wystawionych mandatów chodzi więc ani sekundników ani żadnego mrugania nie będzie.

H
Herbatnik
W dniu 01.07.2017 o 22:58, lurker napisał:

A co gdy sterownik postanowi wydłużyć czas z 3 sekund o kolejne 4, bo jakieś auto akurat przecięło pętlę? Sekundnik z 3 ma wskoczyć na 7, a jak kolejne auto wjedzie, to z 5 na 9?Zgodnie z zarządzeniem sekundniki mogą być tylko montowane przy sygnalizacji stałoczasowej i dodatkowo mają być montowane urządzenia spowalniające ruch do przepisowej prędkości.W Białymstoku nie ma sygnalizacji stałoczasowej i sekundników nigdy nie będzie. Koniec tematu.


W miejscach w których jest rejestrowany wjazd na czerwonym świetle nie ma czegoś takiego. Coraz częściej mam sytuację, że mimo przejechania pętli indukcyjnej i tak wyskakiwało mi żółte światło. Sprawdź Piastowska/Branickiego, szczególnie od strony Ciołkowskiego, tam sygnalizacja działa swoim życiem 24h na dobę.
Jeśli jest to nie działa.
l
lurker

A co gdy sterownik postanowi wydłużyć czas z 3 sekund o kolejne 4, bo jakieś auto akurat przecięło pętlę? Sekundnik z 3 ma wskoczyć na 7, a jak kolejne auto wjedzie, to z 5 na 9?
Zgodnie z zarządzeniem sekundniki mogą być tylko montowane przy sygnalizacji stałoczasowej i dodatkowo mają być montowane urządzenia spowalniające ruch do przepisowej prędkości.
W Białymstoku nie ma sygnalizacji stałoczasowej i sekundników nigdy nie będzie. Koniec tematu.

 

M
MichałM

Po cholere zmieniać istniejący system? Działa słabo ale jakoś tam funkcjonuje. Sekundniki można przecież podpiąc do sterowników które ustalają czas światła zielonego w funkcji natężenia ruchu. Nie muszą one pokazywać, że zielone czy czerwone będzie przez 3 minuty. Wystarczy, że pokażą, że do zmiany świateł zostało 10, 20 czy 30 sekund i to wystarczy kierowcy na właściwą reakcję i zachowanie płynności ruchu. Proste i będzie skuteczne ale jak znam życie zamiast działać wymyślą milion problemów i wyliczą taka sumę za zmianę że sami z krzeseł spadną.

G
Gość

Ja nie chcę żadnego SYSTEMU który zakupiono tylko i wyłącznie pod kątem optymalizacji pracy jednego z jego modułów, sami zgadnijcie co jest oczkiem w głowie tego "systemu"

Dziękuję, postoję jak trzeba, ale okradać mnie nie będą.

 

f
fan
W dniu 03.06.2017 o 13:01, Herbatnik napisał:

To, że wczoraj przypadkiem udało ci się przejechać przez całą aleję bez zatrzymywania się nawet przy przejściach nie znaczy, że zielona fala istnieje cały czas. Spytaj dowolnego taksówkarza a on wyśmieje twoje gadkę o zielonej fali. Sekundniki powinny być tylko na skrzyżowaniach, na których jest rejestrowanie przejazdu na czerwonym, by nie było sytuacji, że 20 m przed skrzyżowaniem nagle pojawia się żółte i nawet w najlepszych hamulcach zatrzymałbyś się na środku skrzyżowania, a na twój adres wkrótce pojawi się list z mandatem, 300 zł do tyłu i 6 pkt do przodu.

Mamy XXI wiek. Esemes z info o złamaniu prawa być może utemperowałby rajdowca szybciej :)
K
Kazio

Ulica Narodowych Sił Zbrojnych przy Agata Meble: Dwa pasy do jazdy prosto na prawym pasie stoją: wywrota załadowana piachem, samochód nauki jazdy 'L' jakiś .k z silnikiem 700 bodajże Tico, i druga wywrota tym razem z gruzem. Natomiast na lewym pasie: Janusz w swoim Paseratti w TEDEI stojący na tzw. "luzie", młody gniewny Sebix w swoim bolidzie, jakaś Pani malująca buzię w aucie, i ja pustym dostawczakiem. Światło zmienia się na zielone wszyscy oczywiście po upływie około 5 sekund zaczynają ruszać (oczywiście dopóki Janusz się zorientował że się światło zmieniło i trzeba ruszać wrzucił ze zgrzytem 1-wszy bieg, ciężarówka oczywiście obładowana jest to zrozumiałe) przejechał Janusz, Sebix i Pani na silnie świecącym żółtym na prawym pasie "L"-ka ledwo ledwo prześmignęła i to instruktor dawał srogie reprymendy dla kursanta i tutaj zaczyna się coś czego nazwać nie potrafię. Po zapaleniu się czerwonego minęło 2 sekundy i zapala się znowu zielone!!! Co za głąb to ustawiał? Czy o tym mówił Pan Poliński ? To jest ta sławna zielona fala (moim zdaniem w ogóle tutaj nie potrzebna)? Jednym słowem PORAŻKA!!!  

s
serafin

O każdej porze doby, dnia i roku, brak świateł na rondzie Putry fantastycznie poprawia płynność ruchu. Był czas, że dość często było tam wyłączone. To pokazuje, że nawet wielkie skrzyzowania nie zawsze muszą mieć światła.

G
Gość
W dniu 03.06.2017 o 21:23, Rudy NYC KY napisał:

Wracaj do swojej dzierewni. W poprzek.

Co zabolało, sam wracaj na wioskę tam nie ma skrzyżowań i przejść dla pieszych, masz cały czas zieloną falę.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3