Sebastian Kida: Grypa i jej objawy, szczepionki. Lekarz radzi

Izydora Dudar
Sebastian Kida, lekarz rodzinny
Sebastian Kida, lekarz rodzinny Izydora Dudar
Grypa to niebezpieczna i podstępna choroba. Pozostaje tylko wiara we własne siły i szczepienia. Mówi o tym z Sebastian Kida, lekarz rodzinny Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej w Hajnówce.

"Kurier Poranny": Mamy w tym roku wyjątkowo ciepłą i wietrzną zimę. Czy taka pogoda wpływa na liczbę zachorowań na grypę lub zachorowań grypopodobnych?
Sebastian Kida: W ostatnim okresie mamy bardzo dużą zachorowalność na infekcję układu oddechowego. Wśród chorych oczywiście mogą pojawić się pacjenci z grypą. Przy tak lekkiej zimie łatwiej rozprzestrzeniają się wirusy infekcyjne z grupy układu oddechowego. Dodatkowo przy mroźniej zimie pacjenci bardziej o siebie dbają. Gdy jest cieplej zaczynamy nieodpowiednio się ubierać. Zapominamy o dbaniu o naszą odporność.

Boli mnie głowa, mam katar, kaszel, gorączkę, czy to oznacza, że mam grypę?
Te objawy, które pani wymienia, to nie jest grypa. Najważniejszym kierunkiem myślenia pacjenta powinna być wysoka gorączka, przynajmniej 39 - 40 stopni C. To jest podstawowy objaw w triadzie rozpoznawanej grypy. Do niej dopiero możemy dołączyć katar, bóle głowy, ewentualnie kaszel. Również bardzo ważne są objawy bólów mięśniowo - stawowych o czym pacjenci bardzo często zapominają. Możemy mieć grypę tylko z obecnością wysokiej gorączki i z bólami mięśniowo-stawowymi, z bólami głowy, bez kaszlu i kataru.

Czy mając objawy grypowe możemy leczyć się sami w domu, czy jednak powinniśmy odwiedzić lekarza?
Jeśli czujemy się bardzo źle, powinniśmy iść do lekarza, zwłaszcza gdy dodatkowo występują wspomniane już bóle mięśniowo-stawowe. Powinniśmy przyjmować środki przeciwgorączkowe, odpowiednią ilość płynów. Oczywiście wysoka gorączka towarzyszy też innym chorobom, przykładowo bakteryjnym anginom. I w tym przypadku także wskazana jest konsultacja z lekarzem.

A gdyby pacjent uparcie, chciał się leczyć sam?
Generalnie uważam, że pacjent powinien się zastanowić czy już mam iść do lekarza, czy ma możliwość zgłosić się następnego dnia i zarezerwować wizytę. Przy ustąpieniu objawów zawsze można odwołać wizytę. Ważną rzeczą przy podjęciu decyzji leczę się sam, jest to czy leki działają. Jeśli leczenie wysokogorączkowe około 40 stopni, nie przynosi efektu, bardzo szybko może dojść do odwodnienia organizmu, do pogorszenia stanu ogólnego i nawet zgonów. To się zdarza. Ważne jest też w całym procesie leczenia żeby tą chorobę przeleżeć, nie wystarczy brać leki. Grypa przy wysokiej gorączce bardzo obciąża nam nie tylko układ mięśniowy ale też mięsień sercowy. To jest najgroźniejsze powikłanie, źle leczonej czy też źle rozpoznanej grypy.

W jakim czasie od zachorowania na grypę mogą pojawić się powikłania pogrypowe?
Podczas szkoleń lekarzy rodzinnych miałem zaszczyt, wysłuchać wykładu prof. Zbigniewa Religi. Temat dotyczył właśnie grypy i powikłań. Profesor opowiedział nam o przypadku zgłoszenia do jego Kliniki Kardiochirurgii pacjentki z ciężką niewydolnością serca. Pacjentką była dwudziestoletnia dziewczyna, która dwa dni wcześniej wysoko zagorączkowała. Miała 40 stopni C. Jej stan bardzo szybko się pogarszał, w ciągu doby trafiła do miejscowego szpitala. Szybkie badania diagnostyczne potwierdziły zapalenie mięśnia sercowego. Dalsze badania potwierdziły możliwość zapalnie mięśnia sercowego, na skutek wirusa grypy. W drugiej dobie dziewczyna trafiła do kliniki i była podłączona do krążenia pozaustrojowego. Dziewczyna miała ogromne szczęście, gdyż bardzo szybko znalazł się dawca serca. W trzeciej lub w czwartej dobie wykonano dziewczynie przeszczep. Tak więc powikłania mogą być nagłe, ekstremalnie szybkie, aczkolwiek bywają też o czasie dłuższym kilkudniowym, a nawet kilkunastodniowym, przykładowo kiedy dochodzi do zapalenia, gdzie również czasem dochodzi do niewydolności oddechowej. I nie zawsze kończy się to pomyślnie.

Zapalenie płuc i zapalenia mięśnia sercowego są najczęstszymi powikłaniami?
Tak, wirus grypy ma to do siebie, że ma duże powinowactwo do tkanki mięśniowej do układu oddechowego i to są najczęstsze powikłania groźne dla życia. Są też i inne powikłania ale w mniejszym stopni wpływają one na śmiertelność. Mogą wystąpić różnego rodzaju porażenia nerwowe, niedowłady mięśniowe, mogą być wtórne zapalenia narządów wewnątrzwydzielniczych. Bardzo rzadko, ale zdarza się też powikłanie zapalenia mózgu.

Od lat pokutuje w społeczeństwie przekonanie, że najlepszy przy infekcjach jest antybiotyk, który stawia szybko na nogi. Czy w przypadku grypy to się sprawdza?
Rzeczywiście pacjenci uważają, że wysoka gorączka jest synonimem przyjmowania antybiotyków. Jeżeli lekarz podejrzewa grypę, występuje wysoka gorączka i nie ma innych objawów nadkażenia bakteryjnego, nie powinno się włączać antybiotyków. Antybiotyki w tym momencie osłabiają ogólną odporność organizmu, a nawet pogarszają ogólny stan pacjenta.

Czy latem także możemy zachorować na grypę?
Oczywiście tak. Występuje równię z w krajach tropikalnych. Oczywiście na naszym obszarze jest sezonowość tego zjawiska. Jest to okres jesienno-zimowy i wczesnowiosenny. Jednak zmienność temperatur zewnętrznych i duża zmienność genetyczna wirusa, powodują że trudno jest cokolwiek przewidzieć.
Zwolennicy szczepień mówią, że jedynym sposobem na ochronę przed grypą są szczepienia. A jakie jest Pańskie zdanie, szczepić się czy nie szczepić?
Odpowiedź brzmi tak, szczepić. Ja należę do lekarzy którzy zachęcają.

Grypa - czy się szczepić?

Czy pan się szczepił na grypę?
Szczepię się od dziesięciu lat. Ostatnio dwa lata temu. To jest w zasadzie jedyny środek, który może zmniejszyć powikłania o których rozmawialiśmy. Nie mamy innych. Grypa to niebezpieczna i podstępna choroba. Pozostaje tylko wiara we własne siły, odporność organizmu i szczepienia.

Przeciwnicy szczepień mówią, że nie ma to sensu gdyż dostępna szczepionka chroni przez wirusem grypy, który krążył po świecie przed rokiem. A szczepionka przeciwko temu dzisiaj, będzie dostępna dopiero za rok. To po co szczepić?
To prawda, że to nie jest do końca szczepionka na wirusa, na którego zachorujemy w danym sezonie. Jednak badania nad szczepionkami grypy są najbardziej zaawansowanymi badaniami na najszerszą skalę. Odbywają się na zasadzie zbierania informacji z całego świata, analizie występowania szczepów w danym regionie, analizie kierunków. Są różnego rodzaju programy komputerowe, analizujące możliwości mutacji tych wirusów. Wirus grypy bardzo często ulega mutacjom, zmienia swój charakter, zmienia swoją zjadliwość. I może troszeczkę to jest tak że gonimy tego króliczka, ale to jest i tak bardzo dużo, ponieważ ten wirus zrekombinowany, na nowo poddany inaktywacji, który trafia do szczepionek na kolejny sezon jest w bardzo dużej mierze podobny do tego, który w danym miejscu może wywoływać znowu epidemie. Szczepionki mobilizują siły odpornościowe organizmu do tego żeby walczyć z tym wirusem. Zdarza się tak, że dany pacjent mimo że zaszczepił się , ma gorączką. Ale bez badań laboratoryjnych nie mamy pewności że to jest grypa. Może też zdarzyć się tak, że pacjent podczas szczepienia, już był zarażony tym wirusem. Okres wylęgania choroby jest klika tygodni, najczęściej dwa-trzy tygodnie. Objawy, które się pojawiły zbiegać się mogą nawet odczynem poszczepiennym, bo takie też się zdarzają.

Okres szczepienny przeciw grypie kojarzy nam się z wczesną jesienią. Czy teraz także możemy zaszczepić się?
Szczepionki przeciw grypie powstają w okresie od wiosny do lata danego sezonu. Pojawiają się w sprzedażach zazwyczaj w sierpniu, wrześniu, ponieważ to jest właśnie początek sezonu grypowego. Tak jak mówiłem okres wylęgania choroby trwa dwa trzy tygodnie, również odpowiedź immunologiczna na zaszczepienie trwa klika tygodni. Musimy wiec dać jej czas na działanie. Jak już mówiłem mamy bardzo dużą zachorowalność na infekcje układu oddechowego. Idąc tym tropem możemy się spodziewać że również i grypa może znajdować się wśród zachorowań. Zachęcam też doszczepienia i w tym momencie. Mogą wystąpić przejściowe problemy z dostępnością szczepionek w aptekach. Jednak nasz SPZOZ zawsze się zabezpiecza zamawiając szczepionki. Są one przechowywane w przychodniach.

Jak popularne są szczepienia w naszym powiecie?
Szczepienia nie są niestety zbyt powszechne. Jest to kilkanaście procent w skali roku. Odsetek szczepień rośnie gdy pojawiają się w mediach informacje o występujących w Polsce czy nawet na świecie, pandemiach, epidemiach.

Czy cena może zniechęcać do zakupu szczepionki?
Nie sądzę. Szczepionka kosztuje mniej niż 30 zł. Jest to jedyny koszt zabezpieczenia się przed ciężkim powikłaniem grypy.

Dużo Pan mówi o odporności organizmu. Czy firmy farmaceutyczne reklamujące swoje leki, które ich zdaniem wzmacniają odporność, chronią przed grypą i przeziębieniem, rzeczywiście ochronią nas przed grypą?
Te preparaty nie mają większego znaczenia, one nas przed grypą nie uchronią. Mówiąc, że ludzie powinni dbać o odporność, miałem na myśli odpowiednie dobranie ubioru, odpowiednie odżywanie się, regularny wysiłek fizyczny, spacery, wietrzenie mieszkań. W ten sposób możemy wzmocnić swoją odporność, ułatwiając organizmowi walkę z infekcjami.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze 9

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Alicja34

Ja się zaszczepiłam, nikt mnie do tego nie namawiał. Podjęłam decyzję samodzielnie wiedząc, że moja praca wiąże się z codziennym kontaktem z ludźmi, którzy bardzo często są chorzy. Nie chorowałam na grypę od kilku lat. W sumie tylko dwa razy byłam przeziębiona ale wystarczyło kupić przeciwzapalny fosidal i zdrowie szybko wracało do normy. 

P
Poławiacz Pereł

Szczepionki przeciwko grypie są niebezpiecznym oszustwem medycznym

Testy szczepionek przeprowadzone w laboratorium portalu Natural News wykazały szokująco wysoki poziom rtęci zawartej w szczepionce przeciwko grypie wyprodukowanej przez firmę GlaxoSmithKline (partia nr 9H2GX).

Badania przeprowadzone za pomocą ICP-MS przy wykorzystaniu czteropunktowej krzywej kalibracji rtęci w celu zwiększenia dokładności wykazały obecność rtęci w szczepionce Flulaval w ilości 51 części na milion, czyli w ilości ponad 25 000 razy większej niż maksymalny dopuszczalny poziom zanieczyszczeń nieorganiczną rtęcią wody pitnej ustalony przez Agencję Ochrony Środowiska (Environmental Protection Agency; w skrócie EPA).

Nie ma dowodów na to, że częstość występowania grypy zmniejszyła się po zastosowaniu szczepionek Flulaval. Ponadto, nie ustalono bezpieczeństwa i skuteczności szczepionek Flulaval w odniesieniu do kobiet w ciąży, matek karmiących i dzieci. Nie badano również ich ewentualnego działania rakotwórczego lub mutagennego ani wpływu na płodność.

Jako potencjalnie niekorzystne skutki uboczne mogące wystąpić po podaniu tej szczepionki podano: wymioty, ból w klatce piersiowej, obrzęk alergiczny jamy ustnej, anafilaksja, zapalenie krtani, zapalenie stawów, zawroty głowy, zespół Guillaina-Barré’a, porażenie nerwów twarzy lub czaszki, drgawki, paraliż kończyn, encefalopatia, bezsenność i wiele innych.

Każda dawka szczepionki Flulaval zawiera do 25 mikrogramów (mcg) formaldehydu (neurotoksyna), do 50 mcg deoksycholanu sodu (biologiczny detergent) oraz 25 mcg rtęci. Nie istnieje bezpieczna forma rtęci – każda z nich jest po wstrzyknięciu wysoce toksyczna i zaburza funkcjonowanie mózgu.

Jak dotąd brak jakichkolwiek dowodów naukowych świadczących o nieszkodliwości i skuteczności szczepionek przeciwko grypie. Nie wiemy, czy one w ogóle działają. Nie wie tego także producent, a co za tym idzie, nie wie też personel medyczny, który je podaje.

(Źródło: NaturalNews.com, 3 czerwca 2014, wersja polska: magazyn „Nexus”, Nr 1(99) styczeń-luty 2015)

B
Blondi

Lekarz nie jest od uśmiechów i dopieszczania.Musi być skuteczny i skupiony na pracy, co niektórzy odbierają jako gburowatość i chamstwo.Nieładnie tak pisać o lekarzach.Gdybyście choć jeden dzień lub jedną noc poppracowali na sorz-e i spotkali się z 'różnymi" pacjentami i przypadkami gdzie trzeba ratować życie a nie się uśmiechać to odszczekali by to co powiedzieli niektórzy poprzednicy.

P
Paweł

Ja się u niego leczę i jestem zadowolony. Nigdy nie poszczędził skierowań, diagnostyki. Jest ok.

g
gość

Nie wiem jak na sor, ale jako lekarz rodzinny jest spoko, a patrząc na resztę hajnowskich lekarzy to jest nawet bardzo dobrze

e
ewelina

Doktorku troche kultury.... pokory... nie badz takim chamem.... na sorze.... 

r
roza

Doktorek mało uprzejmy troche chamski

 

j
ja

Bardzo niemiły i opryskliwy ten pan doktor. Szczególnie jak "pomaga" na izbie....

p
piotr

Ze szczepinokami to pewnie może byc cięzko ale szczepionki powinny być:)

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3