Bohaterem meczu był został Piotr Chodorski, zdobywca dwóch kluczowych punktów w niezwykle widowiskowych pojedynkach.
Spotkanie rozpoczęło się od niespodziewanej porażki Kakeru Sone z Dimitrijem Levajacem (0:3). Serb prowadził grę od początku do końca, skutecznie uniemożliwiając naszemu zawodnikowi przejęcie inicjatywy.
W drugim pojedynku Piotr Chodorski zmierzył się z Asuką Sakai. Przegrywał już 0:2 i 6:8, ale wtedy pokazał, jak ogromny ma charakter. Po obronie trudnej piłki i wygraniu długiej akcji, wrócił do gry. Wygrał trzeciego seta na przewagi, a później całkowicie przejął kontrolę nad meczem zwyciężając 3:2
Trzeci do stołu podszedł Patryk Chojnowski, który stoczył zacięty, pięciosetowy bój z Konradem Kulpą – tym samym rywalem, z którym mierzył się podczas 93. IMP w Białymstoku. Tym razem również lepszy okazał się Kulpa, dając torunianom prowadzenie 2:1.
Czwarty pojedynek to wewnętrzne starcie Japończyków Kakeru Sone z Asuka Sakai. Obaj zawodnicy grali bardzo dynamicznie, w imponującym tempie i z dużą precyzją. Sone, czując się pewniej w tym stylu gry, kontrolował przebieg meczu i zwyciężył 3:1, doprowadzając do remisu 2:2.
Decydujące starcie to Chodorski kontra Levajac. Od pierwszej piłki było jasne, że to będzie prawdziwa wojna nerwów. Chodorski w czwartym secie sygnalizował problemy zdrowotne, ale mimo to zdołał odrobić straty broniąc dwie piłki meczowe i doprowadził do decydującego, piątego seta. Nasz zawodnik ponownie wygrał… 6:5 w piątym secie kończąc mecz zagraniem po prostej zaskakując przeciwnika!
SBR Dojlidy Białystok – Energa Manekin Toruń 3:2
Kakeru Sone – Dimitrjie Levajac 0-3 (9, 8, 6)
Piotr Chodorski – Asuka Sakai 3:2 (-5 ,-9, 9, 9, 2)
Patryk Chojnowski – Konrad Kulpa 2:3 (-7,0,9,-5,3)
Kakeru Sone – Asuka Sakai 3:1 (4, -7, 11, 7)
Piotr Chodorski – Dimitrije Levajac 3:2 (13, -9, -7, 11, 5)

