Sanepid zamknął restaurację "Atmosfera". W Białymstoku wciąż działają stacjonarnie inne lokale gastronomiczne (ZDJĘCIA)

OG
Restauracja "Atmosfera" została zamknięta dla gości. Ale można zamówić w niej dania na wynos i dowóz Wojciech Wojtkielewicz
Sanepid zdecydował o zamknięciu jednej z białostockich restauracji, która działała mimo zakazu rządu. W lokalu goście byli przyjmowali stacjonarnie od niespełna miesiąca. Pozostałe punkty gastronomiczne, otwarte na fali ogólnopolskiej akcji, wciąż przyjmują gości. To m. in. Kafejeto i Czarna Owca.

W Białymstoku swoje drzwi, na przekór decyzjom rządu, otworzyło kilka lokali. Jako pierwszy na kawę do stolika zaprosił mieszkańców właściciel Kafejeto. Kawiarnia działa z powodzeniem od 19 stycznia. Później otworzyły się również m. in. Pijalnia Wódki i Piwa, Nocne Pieczenie Marty, Czarna Owca, Soodi i Atmosfera. Ta ostatnia restauracja stacjonarnie funkcjonowała niespełna miesiąc.

W czwartek lokal odwiedzili pracownicy sanepidu w asyście policji. Urzędnicy mieli nakaz natychmiastowego zamknięcia restauracji dla gości. Wszczęte zostało postępowanie administracyjne. Właściciele są zaskoczeni takim obrotem spraw i od razu skontaktowali się z prawnikami. Póki co nie chcą komentować sprawy, bo jak tłumaczą: "nie chcą pogorszyć sytuacji".

Zobacz też:Pijalnia Wódki i Piwa w Białymstoku zamknięta. Właściciele dostali nakaz od sanepidu (ZDJĘCIA)

Za pośrednictwem mediów społecznościowych poinformowali swoich gości, że planują powrót.

- Jest nam niezmiernie przykro, że nie będziemy mogli gościć Was przy stolikach wspólnie dzieląc się dobrą Atmosferą...
Wypatrujemy przyszłości z nadzieją, że niedługo znów zobaczymy się w tym samym miejscu. Liczymy na Wasze wsparcie - czytamy na stronie Atmosfery. Restauracja znów działa w systemie na "na wynos i dowóz".

Przypomnijmy, że 25 lutego została zamknięta Pijalnia Wódki i Piwa. Jak poinformował Paweł Buczko, p. o wojewódzkiego inspektora sanitarnego, powodem było "stwierdzenie naruszeń powodujących bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia i życia ludzi, polegające na narażeniu ich na rozprzestrzenianie się wirusa SARS-CoV-2, tj. obecnością na sali konsumpcyjnej klientów, którzy nie zachowywali należytej odległości i nie wypełniali obowiązku zasłaniania ust i nosa".

Pozostałe białostockie restauracje działające na fali ogólnopolskiej akcji pod hasłem "otwieraMy" nadal prowadzą działalność stacjonarną. Przeszły pozytywnie kontrole sanepidu i policji.

Zobacz też:Białystok. Restauracja "Atmosfera" otwiera się mimo zakazów rządu. Można już rezerwować stoliki (ZDJĘCIA)

Polska stała się bezpieczna

Wideo

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
29 marca, 15:21, Gość:

Obostrzenia potrzebne ale co ma zrobić taki przedsiębiorca pozbawiony zarobku i pomocy od państwa którego nie stać na zamknięcie i musi pracować żeby utrzymać pracowników, zapłacić rachunki, podatki itp.?! Złamali zakazy żeby uczciwie zarabiać a skoro nie mogą to znaczy że muszą:

a) zacząć kraść i zabijać ,

b) poddać się,

c) chwycić za kosę do powstania i wyrżnięcia watahy?

Kraść i zabijać jak bandyta to ucierpią niewinni więc odpada. Poddać się też odpada bo co zwolnić pracowników, czekać na komornika czy naśmieć głodową albo jak ten restaurator z Wrocławia co się powiesił?! To już lepiej razem z pracownikami chwycić za kosę i rozliczyć winnych niedoli. Odpowiedź jest oczywista o czym mówi nasza historia i tradycje powstańcze. Dla idio*** co nie rozumieją sytuacji. Weźcie bezpłatne urlopy na rok np. policjanci czy pracownicy sanepidu szykanujący Polaków , zobaczymy jak długo wytrzymacie bez kasy, bez zasiłków itp. a za coś trzeba będzie żyć, płacić rachunki. Arabska wiosna ludów też zaczęła się od jednego sfrustrowanego człowieka który się podpalił w akcie desperacji. U nas ludzie też są sfrustrowani i mamy wiosnę. Tylko że tak jak tam u nas też jesteśmy głęboko podzielonym społeczeństwem wiec nie skończy się tylko na rozliczeniu władzy ale może dojść tak samo i do wojny domowej.

To przecież nie dotyczy elektoratu pisu i pisowskich aparatczyków mających sute pobory.

G
Gość
29 marca, 16:46, Gość:

Ludzie, czas na bunt. Jak za solidarności w 1979 roku. Roz je bać tę całą pisowską hołotę.

Raz sierpem, raz młotem walić pisowską hołote.

G
Gość

Ludzie, czas na bunt. Jak za solidarności w 1979 roku. Roz je bać tę całą pisowską hołotę.

G
Gość

Proponuję właścicielom restauracji zmienić nazwę na kościół p.w. sutego stołu. A ludzi, którzy przyszli traktować jako wiernych tego kościoła.

e
edi

Warunki jak w kościele... I jedziemy z interesem:)

G
Gość

Obostrzenia potrzebne ale co ma zrobić taki przedsiębiorca pozbawiony zarobku i pomocy od państwa którego nie stać na zamknięcie i musi pracować żeby utrzymać pracowników, zapłacić rachunki, podatki itp.?! Złamali zakazy żeby uczciwie zarabiać a skoro nie mogą to znaczy że muszą:

a) zacząć kraść i zabijać ,

b) poddać się,

c) chwycić za kosę do powstania i wyrżnięcia watahy?

Kraść i zabijać jak bandyta to ucierpią niewinni więc odpada. Poddać się też odpada bo co zwolnić pracowników, czekać na komornika czy naśmieć głodową albo jak ten restaurator z Wrocławia co się powiesił?! To już lepiej razem z pracownikami chwycić za kosę i rozliczyć winnych niedoli. Odpowiedź jest oczywista o czym mówi nasza historia i tradycje powstańcze. Dla idio*** co nie rozumieją sytuacji. Weźcie bezpłatne urlopy na rok np. policjanci czy pracownicy sanepidu szykanujący Polaków , zobaczymy jak długo wytrzymacie bez kasy, bez zasiłków itp. a za coś trzeba będzie żyć, płacić rachunki. Arabska wiosna ludów też zaczęła się od jednego sfrustrowanego człowieka który się podpalił w akcie desperacji. U nas ludzie też są sfrustrowani i mamy wiosnę. Tylko że tak jak tam u nas też jesteśmy głęboko podzielonym społeczeństwem wiec nie skończy się tylko na rozliczeniu władzy ale może dojść tak samo i do wojny domowej.

A
Abadon

Co roku koronawirusy powodują część zachorowań z ilości przypadków kwalifikowanych dotychczas jako grypopochodne. Ponieważ mutują, jak wirus grypy, powodują zachorowania raz cięższe, raz lżejsze (różne w różnych sezonach). W tym sezonie SARS-COV-2 w większości przypadków powoduje infekcję, która nie przeradza się w chorobę (bo nie istnieje nic takiego, jak "bezobjawowy COVID-19"), w mniejszym procencie wywołuje chorobę o przebiegu cięższym od tegorocznej grypy. Nie jesteśmy w stanie w żaden sposób przewidzieć, jak sytuacja będzie wyglądała za rok czy dwa - równie dobrze modele mogą się odwrócić o 180 stopni.

Skończyć lock-down, przywrócić normalne funkcjonowanie ochrony zdrowia - jak w poprzednich latach. Dotychczasowa polityka nie rządu kosztowała życie ponad 75 tysięcy osób - niediagnozowanych i nieleczonych, właśnie przez "walkę" z koronawirusem. Ile jeszcze ludzi musi umrzeć, żeby żydzi z pisu się opamiętali?

G
Gość

"Jak poinformował Paweł Buczko, p. o wojewódzkiego inspektora sanitarnego"

To jest prawdziwy problem. W czasie walki z pandemią, jedno z najważniejszych stanowisk, jest obsadzone jako p.o. Zarówno inspektor wojewódzki jak i krajowy.

Tak wiedzie prosta ścieżka do rządów totalnych. Morawiecki nawet nie zauważy kiedy będzie szeregowym posłem.

Dodaj ogłoszenie