Sanepid polubił post o otwarciu restauracji Czarna Owca! Restauracja dziś przyjmuje pierwszych klientów [ZDJĘCIA]

Izolda Hukałowicz
Izolda Hukałowicz
Restauracja Czarna Owca otworzyła się pomimo zakazu. Bartosz Wacławski
To nie żart. Wojewódzka Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Białymstoku polubiła na Instagramie post restauracji Czarna Owca informujący o otwarciu. Jak sanepid tłumaczy "serduszko" dla informacji, która de facto oznacza łamanie obowiązujących obostrzeń sanitarno-epidemiologicznych?

Serduszko od sanepidu

Tego nikt się nie spodziewał. Białostocka restauracja, która dziś (4 lutego) - wbrew zakazowi - otwiera swoje podwoje dla klientów, zamieściła taki wpis na swoim profilu facebookowym:

Nawet sanepid cieszy się z otwarcia Czarnej Owcy😮😮 Dostaliśmy zaskakujące serduszko na Instagramie!😍😅
Pracowników stacji epidemiologicznej zapraszamy na obiad szczególnie gorąco! Naprawdę. Od marca mają mocno pod górkę. A u nas każdy jest mile widziany. Tymczasem już DZIŚ czekamy na Was z niecierpliwością... I na lajka od premiera Mateusza Morawieckiego też czekamy😂🤟

Patryk Gołaszewski, współwłaściciel białostockiej Czarnej Owcy, przyznaje, że był zaskoczony, kiedy zobaczył, kto polubił instagramowy post o otwarciu restauracji:

- Szczerze mówiąc, nadal nie wiemy, jak to interpretować. Na pewno sanepid wie, że otwieramy się, więc pewnie jakaś kontrola będzie. Nie mam pojęcia, czy inne restauracje też otrzymały takie lajki. Jestem optymistą i mam nadzieję, że sanepid zauważył, że jednak będziemy dbali o naszych klientów i chcemy się dla nich otworzyć. Z drugiej strony, ciężko przewidzieć, czym się kierował, więc spodziewamy się wszystkiego.

Ewa Jakubowicz z Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej, która polubiła post Czarnej Owcy na Instagramie, przyznaje, że kliknięcie w "serduszko" to pomyłka:

- To był błąd. Nie powinniśmy byli tego robić. Kliknęliśmy w serduszko przypadkowo. Nie popieramy otwierania restauracji wbrew zakazom.

Kilka godzin po "zalajkowaniu" postu na Instagramie wojewódzki sanepid zamieścił taki komentarz na Facebooku pod wpisem na profilu Czarnej Owcy:

W czasie epidemii Sars COV-2 staramy się trzymać rękę na pulsie. Jako inspekcja sanitarna czuwamy nad Państwa i klientów bezpieczeństwem. Wierzymy, że epidemia jak najszybciej się skończy i wszyscy wrócimy do codziennych obowiązków. Tymczasem działamy zgodnie z przepisami prawnymi wydanymi przez Ministerstwo Zdrowia. Pozdrawiamy serdecznie! 🙂

Czarna Owca jest już otwarta

Restauracja Czarna Owca otworzyła się dzisiaj o godzinie 12.00. Jak mówi Patryk Gołaszewski, decyzja o otwarciu była podyktowana m.in. finansowymi pobudkami.

- Prowadzę tę restaurację razem ze wspólnikiem, mam też inne firmy. Wspólnik pracuje na etacie. I jeśli musimy ciągle dokładać z tych innych źródeł do restauracji i nie możemy oszczędzić pieniędzy na życie, to ciężko jest to udźwignąć. Nie mamy wyjścia.

Jednak nie tylko o finanse chodzi:

- Robimy to też dla ludzi, którzy nie mają pracy. Część osób musiała odejść - podkreśla Gołaszewski. - Poza tym, ważni też są klienci, którzy już mają dość siedzenia w domach. Chcą wyjść gdzieś, spotkać się ze znajomymi. O tym, że jest taka potrzeba, świadczy choćby to, że nasz post na Facebooku informujący o otwarciu polubiło ponad tysiąc osób, podczas gdy standardowo otrzymujemy ich 50.

Współwłaściciel Czarnej Owcy nie uważa, jakoby otwarcie restauracji miało się przyczynić do wzrostu zakażeń:

- Myślę, że jeśli zachowamy reżim sanitarny, to nie spowoduje to, że będzie więcej zachorowań. Inne sklepy, galerie handlowe są przecież otwarte - zauważa Gołaszewski i zapewnia: - Mamy zamiar przestrzegać limitu osób w lokalu, odstępów między stolikami, będziemy wymagać noszenia maseczek lub przyłbic, zadbamy o częstą dezynfekcję powierzchni. Oprócz tego będziemy mierzyć temperaturę oraz prosić klientów o wypełnienie ankiet sprawdzających, czy ktoś nie ma objawów.

Czarna Owca nie obawia się "nalotu" sanepidu i kar:

- Te kary są na tyle niskie, że w porównaniu ze stratami, jakie ponosimy, to nawet nie ma o czym mówić. Poza tym, mamy swojego prawnika, znamy swoje prawa i wiemy, jak się odwoływać. Z tego, co wiem, kary są nakładane, ale potem umarza się je.

Sanepid kontroluje restauracje

Urszula Połowianiuk, zastępca Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Białymstoku, nie chce zdradzić, czy w najbliższym czasie zostanie przeprowadzona kontrola w Czarnej Owcy. Przyznaje jednak, że w innych restauracjach, które otworzyły się wbrew zakazowi, takie kontrole miały miejsce, jednak nie wydano jeszcze decyzji o nałożeniu kar. A te mogą sięgać nawet 30 tys. złotych.

- To, jakie kary zostaną nałożone na dane restauracje, zależy od tego, jakie ustalimy nieprawidłowości - wyjaśnia Urszula Połowianiuk. - Prowadzone są postępowania administracyjne i sporządzony zostanie protokół kontroli. Od tego, co w nim się znajdzie, zależy wysokość ewentualnie nałożonych kar.

W Białymstoku już kilka restauracji, kawiarni i klubów otworzyło się pomimo zakazu. Są to: Pierogarnia Soodi, kawiarnia "Nocne Pieczenie Cafe", Kafejeto, Sky Club czy pub Los Amigos.

Drożyzna nad Bałtykiem. Lepiej wyjechać za granicę?

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Andre

Co wy o tych karach 30 tysia? Przecież z nowej ustawy o chorobach zakaźnych usunięty został ten wpis. Więc po co wprowadzacie ludzi w błąd? Może warto się doinformować jak nie wiecie? ;) Pozdrawiam.

G
Gość

Super popieram takie działania.

D
Duj pisu w chupę

Bravo bravo bravo

Dodaj ogłoszenie