Sandomierski pewniakiem w bramce Jagi. Reszta walczy o miejsce w składzie.

(kw)
Ermin Seratlic (z lewej) i Tomasz Kupisz słuchają wskazówek asystenta Michała Probierza – Dariusza Jurczaka.
Ermin Seratlic (z lewej) i Tomasz Kupisz słuchają wskazówek asystenta Michała Probierza – Dariusza Jurczaka. Fot. Sławomir Wołczykl
Pewniak jest tylko w bramce, pozostali piłkarze muszą walczyć o miejsce. Na koniec zgrupowania w Turcji są kłopoty ze znalezieniem ostatniego sparingpartnera.

Ukraińska Tawrija Symferopol nie będzie dziś rywalem Jagiellonii Białystok na zgrupowaniu w tureckiej Antalyi. Do późnych godzin wieczornych nie było jeszcze wiadomo, z kim nasza drużyna zagra ostatnie przed rundą wiosenną spotkanie kontrolne.

Białostoczanie czują już trudy obozu i myślą o powrocie.

- Wszyscy tęsknimy za domami, bo przecież prawie bez przerwy jesteśmy na zgrupowaniach od pięciu tygodni. Ale ta praca, którą teraz wykonujemy jest niezwykle ważna - mówi trener Jagiellonii Białystok Michał Probierz.

Szkoleniowiec nie chce ujawnić, czy skład na dzisiejszy mecz będzie przymiarką do ligowej inauguracji ze Śląskiem Wrocław.

- Na to jest jeszcze za wcześnie. Dyspozycja zawodników może przecież przez dziesięć dni ulec zmianie, mogą przytrafić się kontuzje lub choroby - tłumaczy Probierz.

Nie oznacza to jednak, że trener nie ma już w głowie szkieletu podstawowej jedenastki.

- Pewniakiem można nazwać jedynie Grzegorza Sandomierskiego w bramce, bo jego pozycja jest niepodważalna. Kilku innych piłkarzy potwierdziło, że zasługują na grę, ale wstrzymam się jeszcze z ogłaszaniem ich nazwisk. Na kilku pozycjach trwa rywalizacja i trudno teraz rozstrzygnąć, kto 26 lutego wybiegnie przeciwko Śląskowi - zaznacza Probierz.

Sandomierski spokojnie o swojej pozycji

Sandomierski ze spokojem przyjmuje informację o tym, że nie musi się obawiać o miejsce w składzie.

- Cieszę się, że trener na mnie stawia. Ale to mnie musi jeszcze bardziej zmobilizować, by od pierwszego meczu udowodnić, że się nie pomylił co do mojej osoby - uważa białostocki golkiper. - Czuję się dobrze po powrocie ze zgrupowania reprezentacji, chociaż pierwszy dzień w Turcji był trudny. Byłem zmęczony długą podróżą z Portugalii i na pierwszych treningach chyba nie czułem się najlepiej. Ale wszystko wróciło już do normy - dodaje.

Prawie wszyscy jagiellończycy wyleczyli już drobne urazy, które przytrafiły im się w Turcji. Nie w pełni sił są jedynie Mariusz Gogol, Kamil Zapolnik i Jakub Słowik.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie