Samochody notorycznie parkowane na trawniku przy "Eskulapie" na ul. Nowy Świat. Mieszkańcy pobliskich bloków mają dość (zdjęcia)

Jakub Sadkowski
Jakub Sadkowski
Na trawniku pomiędzy blokami na ulicy Nowy Świat 7, a Piłsudskiego 24m regularnie parkowane są samochody. Niektórzy kierowcy przejeżdżają również przez chodnik. Mieszkańcy pobliskich bloków mają dość zastawiania ich rekreacyjnej przestrzeni. Czytelniczka
Kierowcy nieprzepisowo parkują swoje samochody na trawniku i chodniku pomiędzy blokami w centrum Białegostoku. Chcą w ten sposób uniknąć płatnego parkowania, które obowiązuje w tej części miasta. Mieszkańcy pobliskich bloków zgłaszają wykroczenia do Straży Miejskiej. W tym roku było już około 50 takich zgłoszeń tylko w tym rejonie.

- Niedawno pani z panem zaparkowali taki biały, duży samochód na trawniku. Wysiedli i poszli w kierunku centrum miasta. I nie było ich przez kilka godzin, a samochód tak stał - mówi pani Jolanta, mieszkanka bloku na alei Piłsudskiego 24m.

To pomiędzy tym blokiem, a sąsiednimi budynkami na ul. Nowy Świat 7, 7a i 11c kierowcy notorycznie parkują nieprzepisowo pojazdy na trawniku. Obok znajduje się prywatna przychodnia lekarska "Eskulap". Poza terenem niewielkiego, osiedlowego parkingu w okolicy obowiązuje podstrefa "A" płatnego parkowania. Opłata za pierwszą godzinę postoju w tej strefie kosztuje 2,80 zł.

- Bardzo często zostawiane są tu samochody. Ludzie parkują tak na trawniku, albo nawet na chodniku i idą do przychodni albo do miasta. Tutaj miejsc parkingowych jest bardzo niewiele, a ludzie nie chcą płacić za parkowanie w centrum. Nie powinno tak być, ten skrawek trawniku powinien służyć dzieciom do zabawy, a nie jako parking. Wzywamy razem z mieszkańcami Straż Miejską, ale często zanim straż przyjedzie z interwencją to już ten źle zaparkowany samochód stąd odjeżdża, a i mandaty nic nie pomagają - dodaje pani Jolanta.

Straż Miejska w Białymstoku podaje, że w tym roku wpłynęło do nich około 50 zgłoszeń z tego rejonu.

- Większość dotyczyła niestosowania się do znaku B-36 (zakaz zatrzymywania się) oraz nie pozostawienia 1,5 metra przejścia dla pieszych. Mandat karny za niestosowania się do znaku B-36 (zakaz zatrzymywania się) oraz za nie pozostawienie 1,5 metra przejścia dla pieszych wynosi 100 zł oraz 1 punkt karny. Natomiast za niszczenie roślinności przewidziany jest mandat karny w wysokości od 20 do 500 zł - mówi Joanna Szerenos-Pawilcz, rzecznik prasowy Straży Miejskiej w Białymstoku.

Teren, na którym nieprzepisowo pozostawiane są samochody należy do miasta. Do urzędu miejskiego wysyłane były w tej sprawie pisma. Jednak nic nie zostało dotychczas zrobione.

- Kilka lat temu znajdowały się tutaj trzy betonowe słupki. Ale ktoś je potem zabrał, nie wiem dlaczego. Wysyłaliśmy w tej sprawie pisma do miasta. Wystarczyłoby postawić kilka metalowych słupków, które oddzielałyby trawnik od drogi. To mogłoby rozwiązać problem. A teraz niektórzy parkują nawet na chodniku i przez niego przejeżdżają, żeby wyjechać na ulice. Ostatnio jak zwróciłam takim osobom uwagę, to usłyszałam w odpowiedzi niecenzuralne słowa i brzydkie gesty - komentuje pani Jolanta.

Jeżeli zrobiłeś zdjęcie źle zaparkowanego samochodu wyślij je na [email protected]. Opublikujemy je w naszym serwisie Parkowanie na chama.

Religia i etyka w szkole. Kto ma kształcić nauczycieli etyki?

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Wina miasta i braku parkingu , druga to brak wyobraźni kierowców , jazda po chodniku i parkowanie na trawniku to już tutaj norma . Eskulap się bogaci a my męczymy się z ich klientami . Samochody Eskulapie też często stoją na chodniku , na trawniku .

Mieszkam w bloku 24 .Są tacy co nie chcą płacić ale często nie ma miejsc na płatnym parkingu . Mam wykupioną kartę mieszkańca na Nowy Świat a i tak wracając z pracy czy zakupów nie mam gdzie zaparkować . Pod blokiem jest około 7 - miejsc , płatny pełen i trzeba kilka kółek zrobić żeby zaparkować .Mieszkańcy z bloku 24 ale i 26 parkowali pomiędzy blokami , tyle że komuś przyszło do głowy zamknąć teren słupkami i niby zasiać trawę , która i tak nie rośnie . W ten sposób brak nawet dla mieszkańców miejsc do parkowania . Miasto powinno pomyśleć na rozwiązaniem tego problemu . Może zrobić na Alei tak jak na lipowej . Parkowanie pomiędzy drzewami chociaż to i tak będzie za mało jak na centrum miasta .

l
lech

To proste. Należy zbudować miejsca postojowe. Teren jest miejski czyli stanowi własność wszystkich mieszkańców.

W
Winc.

Parkują na trawie bo miasto zapomniało zbudować tam parkingi. Jak widać są bardzo tam potrzebne.

J
Janusz

No to co... Na dzicz trzeba stosować dzikie metody. Osłupkować się i drut kolczasty na bydlaków.

Dodaj ogłoszenie