Sami na bezkresnym morzu

Jacek Chlewicki
Mat. wydawcy
Udostępnij:
Kiedy kończymy czytać ostatni rozdział zostajemy sami na tytułowym Bezkresnym morzu. Z pytaniami, wątpliwościami i oczekiwaniami.

Inwazja obcych rzuciła ludzkość na kolana. Każdy dzień jest walką o przetrwanie. Życie człowieka zaczyna przypominać życie szczura. Nielicznie ocaleni próbują znaleźć jedzenie i uniknąć śmierci z rąk z łowców. I gdzieś tam w tej ponurej rzeczywistości jest nastoletnia Cassie oraz jej malutki brat, który nie chce się rozstawać ze swoim misiem. A przepraszam. W Bezkresnym morzy Sam nie lubi już swojego misia. Po tym jak nauczył się trzymać w ręku karabin, jego dzieciństwo przeminęło. Jest też Zombie, szkolny znajomy Cassie, kiedyś mięśniak, bożyszcze nastolatek, teraz wyćwiczony zabójca. Bezkresne morze to bezpośrednia kontynuacja Piątej fali, dlatego powrót innych znajomych bohaterów jest oczywisty.

Bezkresne morze to pod wieloma względami różna książka od swojej poprzedniczki. To nie jest zwykła kontynuacja dobrze znanej historii. Pojawiają się nowe wątki, które powodują u nas burzę myśli. Pełno jest w niej momentów, kiedy podnosimy głowę znad książki i próbujemy skonfrontować nowe fakty z tym, czego dowiedzieliśmy się wcześniej.

Książka jest znakomicie napisana. Wciąga, kolejne strony połyka się łatwo i przyjemnie. Tancey napisał historię miłosną o końcu świata (jak sam określa swoją trylogię) i zrobił to w sposób idealny.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie