Sam A. - amerykański biznesmen skazany w Białymstoku

(ika)
Sam A. amerykański biznesmen w końcu skazany w Białymstoku
Sam A. amerykański biznesmen w końcu skazany w Białymstoku Andrzej Zgiet
Rok więzienia w zawieszeniu na dwa lata, do tego 26 tys. zł grzywny oraz obciążenie opłatami i kosztami sądowymi - blisko 60 tys. zł. Taki wyrok wydał w czwartek Sąd Rejonowy w Białymstoku wobec Sama A., biznesmena o kilku paszportach, który na przełomie poprzedniego i tego wieku robił interesy w woj. podlaskim.

Był m.in. właścicielem białostockiego Biaglassu, zakładów: krawieckiego Ekoland i drzewnego Cherrywood Industry w Supraślu. I właśnie za działanie na ich szkodę został oskarżony.

Do tego należy dołączyć łamanie praw pracowniczych, fikcyjną sprzedaż nieruchomości (by nie płacić wierzycielom) i działanie na szkodę kontrahentów. Sam A. dobrowolnie poddał karze. Został skazany choćby za podżeganie prokurenta Huty Szkła Biaglass w Białymstoku, by nie odprowadzał za pracowników składek ZUS oraz by zrezygnował ze składania wniosku o upadłość spółki.

Z kolei jako reprezentant Cherrywood nie wydał syndykowi masy upadłości ksiąg rachunkowych. W sumie A. został skazany za 5 czynów. Prokuratura postawiła mu więcej zarzutów. Cześć została umorzona, ze względu na przedawnienie lub zmianę przepisów.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

r
rich
W dniu 23.06.2016 o 21:03, Kot Makawity napisał:

Jakiż on tam "amerykański"? Niestety, nie można napisać prawdy nie ryzykując oskarżenia o antysemityzm.

Ale właśnie to samo znaczy "amerykański".

Każdy wie że to stwierdzenia tożsame.

w
wsztok_fm

Zdjęcia są najlepszą ilustracją teatralności polskich sądów.

Pół tony akt do których nikt nie zajrzy, wyrok jak z kabaretu.

 

Żeby było do końca kabaretowo, to sąd mógłby jeszcze raz przesłuchać połowę świadków, żeby nabrać pewności co do winy biznesmena i sprawa przedawniłaby się całkowicie.

Szkoda, ze nie wpadł na takiego pomysła, Ferdek z Paźdzochem wpadliby na pewno.

K
Kot Makawity

Jakiż on tam "amerykański"? Niestety, nie można napisać prawdy nie ryzykując oskarżenia o antysemityzm.

Dodaj ogłoszenie